Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 26 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Online
#21 PostWysłany: 07 Lut 2026 15:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5923
Loty: 763
Kilometry: 1 119 474
HON fly4free
Zależało mi na zobaczeniu jakiejś lokalnej wersji "pomnika żołnierzy radzieckich." Vi Tanh stanęło na wysokości zadania. Oprócz pomnika na tle liści palmowych dostałem globus Wietnamu i Czas Apokalipsy. Przy okazji mało co nie nadepnąłem na węża. Google twierdzą, że niegroźnego

Image

Image

To wejście do parku

Image

Jest też pokojowa strona, niestety pod słońce

Image

Podobnie jak globus Wietnamu

Image

Czas Apokalipsy

Image

Image

Image

Grzecznie, pod daszkami

Image

A na koniec wonsz
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute
Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌 Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌
Offline
#22 PostWysłany: 08 Lut 2026 00:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Paź 2011
Posty: 462
niebieski
pabien napisał(a):

Czas Apokalipsy



Twoje podróże, a ta zwłaszcza, robią wrażenie trochę onirycznego błądzenia po dziwnych miastach i przedmieściach, w poszukiwaniu betonowego Kurtza ;)
_________________
Image

Tylko wtedy, gdy się śmieję...
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Online
#23 PostWysłany: 10 Lut 2026 06:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5923
Loty: 763
Kilometry: 1 119 474
HON fly4free
Nieprawdopodobne jak tanio jest w Wietnamie. Chodzę od rana tu kawka, tu soczek, tam jakieś papu i może 30 zł dziennie się uzbiera.

Przypadkiem spotkany na przystanku Amerykanin pochwalił mi się, że kupił dom w delcie za 12000 dolarów (znaczy formalnie zrobiła to jego wietnamska żona, bo cudzoziemcy nie mogą kupować gruntów w Wietnamie (mieszkania z pewnymi ograniczeniami tak)

W moim odczuciu tu jest taniej niż w Laosie i Kambodży, choć różnice nie są wielkie.

Wietnam uchodzi za dość opresyjny reżim, ale z punktu widzenia turysty zupełnie tego nie widać. Nie ma nadmiernych procedur związanych z zakupem biletów, wjazd i wyjazd to dosłownie chwila. Nie widać nieustannej inwigilacji. Poza tym stosunkowo łatwo wszędzie wejść - może nie tak jak w Kambo, ale nadal w miarę normalnie.

Za drugim razem w Sajgonie jest ciężej. Po względnym spokoju w delcie Mekongu (będzie filmik z karaoke, więc podkreślam - względnym), tu jest sajgon - głośniej, ale przede wszystkim ruch potworny. I to bardziej męczący niż w Delhi - bo tam jednak wszystko na gaz a tu na benzynę.

Jednak jest tu coś niecoś do zobaczenia i sporo do odkrycia.

Do zobaczenia jest pałac prezydencki, zwany pałacem niepodległości - cudny na zewnątrz z wnętrzami, które przyprawiają o pisk, kiedy się je widzi.

Tak, Wietnam to nr 2 mojej wycieczki, ale tylko odrobinkę za Kambo i daleko przed Laosem.

Bardzo mi się chce tu wrócić, zwłaszcza że jest sporo do zwiedzenia.

Poza tym tak jak w Kep nie jadłem kraba, tak w Sajgonie sajgonek, więc to do poprawy.

Zdjęcia będą później, bo teraz jestem w Chinach, a tu z internetem wiadomo jak - mają swój autonomiczny. W Pekinie -5 stopni, zero śniegu i coś jakby mega smok

To jednak wciąż mnie dziwi, że każdy samolot Air China ma na pokładzie swojego UBeka, a na dodatek oni wszyscy wyglądają tak samo. Cut and paste między samolotami.

Tym razem nie dostałem miejsca w PE, a lecimy A350, gdzie ta kabina jest odrobinę lepsza od bydlęcej. Mam miejsce z dodatkową przestrzenią na nogi, ale jest jej za mało. Samolot pełny więc będzie trochę ciężko. Na szczęście to lot dzienny. No i mam szanse zdążyć na Lota w LHR, nie wykorzystywać opcji awaryjnej
Góra
 Profil Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#24 PostWysłany: 10 Lut 2026 08:22 

Rejestracja: 23 Wrz 2019
Posty: 1596
Loty: 45
Kilometry: 128 451
niebieski
Tak, to prawda. Wietnam jest przeuroczy pod wieloma względami.
Ma jednak szereg minusów, które doskonale widać, kiedy leniwie zapuszczamy się w boczne uliczki czy do mniejszych miejscowości. Ludzie śpiący na ziemi, w "salonie", koło skutera, maszynki do gotowania i obowiązkowego ołtarzyka.
Tę nędze widać pływając po Mekongu.
Zderzenie piękna przyrody i tej piszczącej nędzy, które odzwierciedlają warunki lokalowe.

Na drugim biegunie wysokościowce w Sajgonie, których w Warszawie nie uświadczysz.

Pięknie, przejmująco...

Udanego wyjazdu i wielu wrażeń.

My za kilka dni do Tajlandii. Zestawimy to z Wietnamem.

Powodzenia.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Online
#25 PostWysłany: 10 Lut 2026 23:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5923
Loty: 763
Kilometry: 1 119 474
HON fly4free
Lot był w porządku, choć dłużył się niemiłosiernie. Jedzenie nawet w porządku, obsługa sprawna. W ogóle te londyńskie loty Air Chiny są jakieś lepsze.

A na dodatek LO do WAW się nie spóźnił!


To jeszcze zaległe zdjęcia:

Pałac prezydencki

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Zdjęcia wybrane przypadkowo bo mam ich. 60

I zaskoczenie - szpital

ImageImageImageImageImageImageImage

To był bardzo dobry wyjazd i zdaje się ominęły mnie największe mrozy.

Następny będzie inny, krótszy w rzadziej odwiedzane miejsce i pewnie w większym stopniu poświęcony architekturze. W przeciwieństwie do Indochin, tam nadal mówią po francusku
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Online
#26 PostWysłany: 12 Lut 2026 22:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5923
Loty: 763
Kilometry: 1 119 474
HON fly4free
Na koniec jedna wielka polecajka, ale przy okazji podsumowanie kosztów podróży, która trwała 3,5 tygodnia
Wychodzi na to, że całość kosztowała 6844 zł + 20250 punktów Hilton Honors (za 3 noclegi). Z tego bilety lotnicze kosztowały łącznie 2758 zł (8 szt: doloty do i z Londynu, lot do Sajgonu RT i Sajgon - Wientian, potem Wientian Phnom Penh) , jednak znaczący procent tej ceny wrócił do mnie w postaci mil.

A polecam książkę, którą zresztą mi polecono w trakcie wycieczki. To "Duchy. Korespondecje z Kambodży" Tiziana Terzaniego. Skończyłem ją czytać już po powrocie. To jest bardzo surowa lektura, bo faktycznie korespondencje pisane od lat 70-tych do 90-tych, świetnie pokazuje jak zmieniała się wiedza, ale i podejście do poszczególnych grup interesu w Kambodży. Przy okazji mogłem się przekonać o swojej niewiedzy. W sumie to miałem jakieś pojęcie o Pol Pocie i Czerwonych Khmerach, ale nie zdawałem sobie sprawy, że ten reżim de facto wychodowali Amerykanie, również zdawało mi się, że to jest historia bardzo odległa, a oni jako organizacja dotrwali prawie do obecnego tysiaclecia, a trybunał do spraw ich zbrodni to sprawa już z tego wieku. No i nie byłem świadomy, że tych zbrodniarzy po utracie władzy de facto utrzymywał Zachód. Nie wiedziałem również, że Kambodżę faktycznie uratowali nielubiani tam Wietnamczycy i zrobili to w taki sposób, w jaki Amerykanie by nie potrafili - tak przynajmniej można wywnioskować z książki, która oczywiście jest jednostronna. W ogóle przypomnienie akywności USA w Indochinach z kolejnymi wyskokami Trumpa w tle to ciekawe doświadczenie.

A w tle był również toczący się (mimo, że Trump go zakończył) konflikt Tajlandzko - Kambodżański. W Siem Reap nawet z tej okazji powstał mural - niestety obrzydliwy - w znanym nam stylu bogoojczyźnianym. Obok dla kontrastu jest piękny metalowy (kiedyś?) rozkładany kwiatek.

ImageImage
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 26 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group