Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 55 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 22 Mar 2019 16:27 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2801
Loty: 175
Kilometry: 447 889
Pingwiny !
Dla mnie jeden z najważniejszych do zobaczenia punktów programu ale łatwo nie było.
1 autobus z Puerto Natales do Punta Arenas 7:00 przyjazd 10:30. Odpłynięcie o 12:15 a jeszcze nie mieliśmy kupionych biletów na prom.
Dobiegliśmy do agencji która je sprzedawała i „yeeees”są miejsca 85usd od osoby to i tak taniej niż expedia z kuponem. Tylko w porcie trzeba być 11:15.. pozostala tylko taksówka. 30 zł i jestesmy na miejscu 20 minut później.
Protip w kafejce w porcie jest wifi tylko trzeba znaleźć je na ladzie co nam się udało 10 minut przed wypłynięciem a wypiliśmy tam dużą kawę :)
Na wyspie Isla Magdalena można przebywać jedną godzinę. W sumie to dobrze bo może urwać głowę a trasa jest przewidziana na tyle i obejmuje małe kółeczko jakieś 20% wyspy. To co tam zobaczycie jest warte każdych pieniędzy. Ale dosyć opisu oglądajcie :) plus trochę zdjęc z Punta Arenas.

Image Statek
ImageImageImageImageImageImageImage

Image
Image
Reszta za chwile


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
 
 
#42 PostWysłany: 29 Mar 2019 00:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 808
Loty: 143
Kilometry: 253 891
srebrny
Pora na mnie ;) Z małym poślizgiem (jetlag itd) wrzucam cd. relacji.

Ale zanim znów Santiago wrzucę jeszcze jedno zdjęcie z Puerto Natales, które pokazuje dlaczego warto przejść się wieczorem na spacer nabrzeżem :)

Image

Ale wracając do Punta Arenas..po wycieczce zjadamy coś na kształt Chorrillany w knajpce o nazwie La Carioca (polecamy), popijamy Australem i pisco sour i można powoli iść spać :) Umawiamy się z właścicielką naszego noclegu, że o 8 będzie gotowe śniadanie, a potem zamówi nam taxi na lotnisko. Oczywiście rano.. ani śniadania ani taksówki :lol: Ale w zamian są na szybko homemade ciasteczka owsiane i jej mąż gotowy odwieźć nas na poranny lot do SCL :D
Punta Arenas żegna nas deszczem i..:

Image
:D

A w SCL znów pingwiny
Image

Dziś już tylko leniwy spacer po Santiago zakończony w La Piojera, bo @oskiboski mówi, że muszę spróbować terremoto - no dobra fakt, było pyszne :P Na szczęście tylko po jednym na głowę, bo inaczej mogło się skończyć prawdziwym 'trzęsieniem ziemi'...

Image

Image

Image

A na następny dzień mamy zaplanowane Valparaiso. Powiedzmy, że "rano" (w szerokim rozumieniu tego słowa:p) dojeżdżamy na dworzec Terminal Santiago Pajaritos skąd co chwilę odjeżdżają autobusy do Valpo (Turbus, Pullman). 4000clp i 1,5h, i jesteśmy na miejscu.

Mamy tylko parę godzin (powrót do Santiago o 17), więc ktoś tu narzuca niezłe tempo :roll: Najpierw docieramy na molo

Image

Image

Image

potem do całkiem sędziwego baru - na piwko zawsze starczy czasu^^
Image

Image

Image

i dalej..
przypadek?:
"If we walk up and down all the stairs of Valparaíso we’ll have walked all round the world.” - Pablo Neruda :)
nie sądzę :D

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

było warto :)
Image
_________________
Moje relacje:
Włochy - Liguria / Indonezja / Malmo+Kopenhaga / Dublin / Sri Lanka+Malediwy / Maroko / Amsterdam / Kaukaz
i: https://www.instagram.com/ola.javv/
Góra
 Relacje PM off
20 ludzi lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
 
#43 PostWysłany: 30 Mar 2019 19:00 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2801
Loty: 175
Kilometry: 447 889
Ostatni wieczór w Santiago zaczął się słabo. Okazało się,że pierwszy autobus na lotnisko jest o 5:40 czas przejazdu ok 1h. Wylot o 7 rano więc bez szans. W recepcji hostelu dowiedzieliśmy się o uberze na lotnisko za 6000 clp więc super i że oni go zamawiają a daje się im gotówkę. Schodzimy więc o 4 rano do recepcji a tam... siedzi śnięty azjata który o uberze nic nie wie. Hiszpańskiego też nie zna by zamówić nam taxi. Świetny początek dnia. Na szczęści moja aplikacja uber w telefonie w końcu mnie zlokalizowała i udało się pojechać. Gorzej,że za 11000 clp nie 6 no ale karma wraca :)

Image
taśma bagażowa na resztę podróży :D

Karty pokładowe na wszystkie rejsy odebrane pora na salonik. Nie ma co się rozpisywać kolejny chilijski salonik w stylu krakersy i kawa. Alko oczywiści od 10:30.
W samolocie dostaliśmy miejsca na początku coś jak eco+ i nawet jakiś mini posiłek i kawę
.Image

Resztę przespałem i obudziłem się po wylądowaniu.
W Sao Paulo rozkładowo mieliśmy tylko 8 godzin ale chcieliśmy zdobyć pieczątkę i wyjść na świeże powietrze przed nadchodzącym kombo lotów.
Uber zadziałał i 45 min po przylocie dotarliśmy do McDonalda w okolicy lotniska. Świetna lokalizacja na krótką przesiadkę.
Po 1 znajduje się na lini pasa startowego, po 2 obok jest stacja benzynowa z wifi i piwem.
Image
Miły akcent na pożegnanie z Am.Płd.

Image


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#44 PostWysłany: 30 Mar 2019 19:24 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2801
Loty: 175
Kilometry: 447 889
Miesiąc przed wylotem Expedia zmieniła nam rejs. Mieliśmy leciec South African Airlines a dostaliśmy TAM Brasil i starego Boeinga 767. Trudno na plus,że oba startują o tej samej porze. Tylko,że TAM był opóźniony prawie 3 godziny... żegnaj pieczątko z JNB myśleliśmy. No ale salonik w GRU Amexa okazał się bardzo przyjazny oczekiwaniu. Duży,przestronny z przeciętną ilością ludzi i pysznym jedzeniem.
A to highlight wizyty coś na kształt galaretki z płynną marakują/papają w środku
Image
Zestaw z okazji opóźnienia od TAM...
Image
Samolot stary i dość niewygodny.
Ale stewka zapytała czy nie chce zmienić miejsca na korytarz w trójce z wolnym środkiem widząc jak próbuje się usadzić pod oknem jak słon w skladzie porcelany.
Image
Jedzenie jak już wcześniej pisaliśmy tragiczne. Zrobię na koniec podsumowanie kosztowe i recenzje linii ale to w odpowiednich tematach na forum :)

Image
Image


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#45 PostWysłany: 30 Mar 2019 20:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Sty 2012
Posty: 2260
złoty
Z mapki widać, że ciągnie Was do domu, ale siła bakcyla podróżniczego jest większa :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#46 PostWysłany: 30 Mar 2019 20:20 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2801
Loty: 175
Kilometry: 447 889
Przylot na lotnisko w JNB był zajeb... doświadczeniem. Nasz samolot stanął na płycie bez rękawa. Nie był to problem bo towarzystwo było wyjątkowe. Same duże samoloty piękne widoki.
Image

Image
I królowa
Image
Z racji opóźnienia czasu było bardzo mało. Plan to kupić magnes i ewentualnie lampka wina w saloniku.
Zaskoczenie to kontrola paszportowa na tranzycie i !! Pieczątka
Image
Lotnisko jest dobrze oznaczone i szybko znaleźliśmy się w hali odlotów w poszukiwaniu saloniku Mashonzha lounge.

Image

Mały bez ciepłych dań tylko dobre kanapki i wrapy w lodówce ale wino i palarnia jest jeśli ktoś potrzebuje :)
Image

Ruszam do gate, @olajaw juź tam jest bo chodziła po sklepach i okazuje się, że mamy problem.
Przedstawiciel Singapore Airlines mówi,że owszem jesteśmy na liście, mamy boarding passy ale nasze bilety są nieprawidłowe. Zacząłem się zastanawiać czy uwalili nasz error fare bilet czy może się spóźniliśmy czy coś. Przedstawiciel LATAM nie był w stanie na szybko podać numeru biletu właściwego na ten rejs więc wycofali nas i bagaż i odesłali do biura biletowego w hali odlotów. Dziewczyna która nas tam prowadziła robiła to pierwszy raz. Ot wycieczka najdłuższa z możliwych ii pieczątka wjazdowa do RPA. Zgarnęliśmy więc kompet :)
Image

W drodze do biura sprawdziłem alternatywne dostanie się do Tokio. Jedynie Emirates pozwalało na w miarę krótki lot i wylatywało tego samego dnia a poza tym to miłe pocieszenie po Singapore Airlines które nam przepadło. No i nie chcieliśmy lecieć przez Europę bo długo i psułoby kreski :D
Z racji doświadczenia rozmowa z przedstawicielami LATAM i biura biletowego była krótka rzeczowa i całkiem przyjemna. Emirates za kilka godzin, bagaz do odebrania za godzinę w biurze bagażowym i dwa vouchery na posiłek każdy po ok 40pln.
Vouchery starczyły na dwie pizze i napije. Przyjemne i bardzo smaczne
Image
Odebranie bagażu nie było takie łatwe. Plus,że mówią tam po angielsku i w miarę nam to tłumaczyli. Szkoda,że nikt jie poinformował,że są dwa posterunki policji a nie jeden za którym miało znajdować się biuro.
Na odprawie niestety nie udało nam się dostać ani górnego pokładu A 380 ani okna ale, miła rozmowa z agentką na temat nowego systemu odpraw Emirates i jego ułomności spowodowała czwórkę tylko dla nas.
Image
Dla fanów lotnictwa JNB to wspaniałe miejsce
Image
I trochę „egzotyki” której pewnie nie zobaczymy w WAW.
Image
Gotowi do startu:
Image
Image
Image
Drugi raz w życiu miałem okazję korzystać też z internetu na pokładzie. Nie jest wybitnie szybki, działa tylko przez 20mb ale w zupelności wystarczy by napisać do kogoś z nieba :)
Image
Załogi poza startem serwisem i lądowaniem praktycznie nie widać. Nie kręcą się po pokładzie, nie żałuja usypiaczy więc nawet się wyspałem. Image




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#47 PostWysłany: 30 Mar 2019 21:10 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2801
Loty: 175
Kilometry: 447 889
Baju baju w Dubaju
Nawiązując do wcześniejszych postów to trochę z @jakwilkiem kombinowaliśmy by lecieć przez ten Dubaj z całodniowym stopem ale cena rosła o 500-700 zł i było to mocno nieopłacalne a tu proszę i Dubaj i reklamacja do LATAM za ponad 7 godzin opóźnienia na przylocie do Tokio z ich winy :)
Lotnisko w Dubaju robi wrażenie, terminal samych A380 itd. Ogrom i przepych. Dojście z samolotu do autobusu który miał nas zabrać na drugi terminal to jak dwukrotne przejście całego Okęcia po długości.
Image

Image
Salonik dostępny na PP był przy naszej bramce więc szybki zakup magnesów i śniadanko. Longue był w miarę pusty o 6 rano jednak po godzinie był totalnie zapchany totalnie ! Ale obsługi było mnóstwo i nie dało się odczuć żadnych braków jak już udało się dopchać do „koryta” lub „wódopoju”
Do Tokio lecieliśmy kilkumiesięcznym 777. W międzyczasie znajoma zalogantka z EK napisała mi,że serwis na Tokio jest najlepszy z ich siatki. Nie mogłem się doczekać.
Image

Image
Największy ekran jaki kiedykolwiek widziałem w eko.
Image wylot o 8 rano więc śniadanie na start.
Image kolacja przed lądowaniem. Serwisów z napojami było chyba z 5 plus na barze można było dostać przekąski i napoje. Nie omieszkaliśmy też zrobić sobie zdjęcia polaroidem który jest na pokładzie. Załoga była żywo zainteresowana naszym szalonym rtw i pochodziła z Azji i Ukrainy. Jeden z najlepszych lotów w moim życiu.
Lądowanie w Tokio-Haneda o czasie, niestety oczekiwanie na bagaż w tej fali przylotów to koszmar. Ale to nie koniec przygód na teń dzień.
Image


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
 
 
#48 PostWysłany: 16 Kwi 2019 23:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 808
Loty: 143
Kilometry: 253 891
srebrny
Uff ale mamy delay :D A to już końcowka..

Tak jak pisał @oskiboski niestety to nie koniec atrakcji tego wieczoru/nocy :/ Na szczęście udaje mi się odezwać do naszego hotelu i poinformować o spóźnieniu, spytać o późny checkin i dojazd po północy. Hotel odpisuje błyskawicznie, wysyła nam plan dojazdu i informuje o tym, że klucz będzie czekał w recepcji. Nasz hotel (nota bene chyba najlepszy podczas całej podróży) znajduje się praktycznie po drugiej stronie miasta, przy stacji Minami-Senju, a żeby się do niego dostać musieliśmy złapać aż 3 różne pociągi. Najpierw trzeba było zdążyć na ostatnią kolejke monorail z Hanedy o 00:10, bo następna w razie co o..5 rano:/ Przylot 22:45, więc czasu na paszport/bagaż/bilety, robi się mało. Na bagaż czekamy z 20min, do paszportów jest kolejka, a wisienką na torcie była mega dokładna kontrola bagażu rejestrowanego przy kontroli paszportowej:/ Co prawda pan celnik był przemiły i na mojego pluszowego pingwina z Patagonii zareagował 'so cuteeee!!' :D Te uprzejmości trwały kolejne 15-20min:/ Ogólnie to wywrócił nam całe wnętrze plecaków do góry nogami...Do ostatniego monorail zostało z 10min, a jeszcze bilety..Przy automatach stoi pani z obsługi i pomaga, wszystko fajnie, ale karty nam nie działają:/ ani revo, ani reszta.. komunikat, że jest poza godzinami pracy banku-wystawcy karty:/ W bankomacie znów..revo nie idzie, ale.. na szczęście zadziałała nam inna karta, uf jest gotówka. W jakieś 30sekund kupujemy bilety i zbiegamy na stację na minutę przed odjazdem ostatniego monoraila :D Dalej już idzie całkiem gładko, na przesiadki mamy po parę minut i jakoś grubo po 1 docieramy do naszego hotelu.. Takie atrakcje na koniec rtw.. ma sa kra

Po drodze jeszcze tylko:

Image

:lol: podczas tego wyjazdu byłam w maku więcej razy niż przez ostatnie 5lat :lol: ps. dziwne godziny otwarcia mają :p

Następnego dnia staramy się zobaczyć jak najwięcej, bo to w sumie jedyny dzień na zwiedzanie Tokio - jutro mamy wycieczkę pod Fuji.

Ale zanim zaczniemy Tokioexpress idziemy zjeść coś konkretnego. Długo nie szukamy i po chwili siedzimy w sieciówce Sukiya wciągając taki zestaw:
Image

Tokio postanowiło powitać nas w najmilszy możliwy sposób - właśnie zaczyna się sakura - powoli drzewa zaczynają pokrywać się białymi i różowymi kwiatami, a Japończycy poddają się hanami piknikując i świętując w parkach. My idziemy do jednego z najbardziej znanych miejsc do podziwiania sakury, a jednocześnie znajdującego się blisko naszego hotelu - parku Ueno. Sakura dopiero się zaczyna, a więc ukwiecone są jedynie pojedyncze drzewka. I tak wygląda to czarująco.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

W parku Ueno trochę spacerujemy

Image

Image

Image

Image

A w sklepach można kupić praktycznie wszystko w klimacie sakury

Image

Dalej idziemy do pałacu cesarskiego, niestety jest 16:20, a pałac dziś otwarty do 16:00 :( Jednak teren i park wokół kompleksu pałacowego też jest warty zobaczenia

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Następny nasz cel to Metropolitan Government Building znajdujący się na Shinjuku, w którym można za free wjechać na 45. piętro budynku i podziwiać panoramę Tokio z Fuji w tle :)

Image

Ratusz ma dwie wieże, północną i południową - my wjeżdżamy na północną, gdzie na platformie obserwacyjnej znajduje się też sklep z pamiątkami i restauracja, z której jest najładniejszy fragment panoramy - niestety miejsc brak :( Wieżą północna jest czynna do 23. Kolejka do wejścia może przerazić, ale idzie całkiem sprawnie. A widok jest naprawdę warty odczekania tych ok.30min :) Trafiamy na końcówkę zachodu słońca, ale panoramę można podziwiać godzinami.. Widać nawet stożek Fuji :)

Image

Image

Image

Image

Na dziś zostało nam tylko najsłynniejsze skrzyżowanie w Tokio, czyli Shibuya i sushi-obżarstwo :P

Image

Image

Image

Image

Image

Wchodzimy do jednego z wielu sushibarów z "jeżdżącym sushi", ceny zaczynają się od ok. 100Y za talerzyk (2kawałki sushi). Od różnych wersji łososia, tuńczyka, omlet, przez krewetki, kraba po węgorza - głównie nigiri, jeśli maki to tylko wege. Nie muszę dodawać, że sushi jest przepyszne :D

Image

Image

Image

Wytaczamy się z sushibaru niczym dwie kulki ryżu i jakoś dotaczamy do hotelu :lol: :roll: Chyba nam spęczniał w żołądku :oops:
_________________
Moje relacje:
Włochy - Liguria / Indonezja / Malmo+Kopenhaga / Dublin / Sri Lanka+Malediwy / Maroko / Amsterdam / Kaukaz
i: https://www.instagram.com/ola.javv/
Góra
 Relacje PM off
18 ludzi lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
 
#49 PostWysłany: 13 Maj 2019 23:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 808
Loty: 143
Kilometry: 253 891
srebrny
Ech wypadałoby dokończyć relację ;)

Nasz ostatni dzień RTW to wycieczka pod górę Fuji. Na nasze szczęście na początku roku wskoczyły dobrze znane na forum 'zniżki na atrakcje" expedii, dzięki czemu zaoszczędziliśmy sporo $$. Zakup wycieczki był nieco ryzykowny ze względu na pogodę - przy niskich chmurach Fuji jest raczej mało widoczne, ale expedia dopuszczała pełny refund na 3dni przed terminem tripu. Mieliśmy nadzieję, że na 3dni przed nią będziemy już wiedzieli mniej więcej jaka jest pogoda i czy jest sens jechać. Na szczęście w Tokio nie było problemów ze słońcem i wycieczka doszła do skutku :)

Wybraliśmy tę:
https://www.expedia.com/things-to-do/mt ... gion=false
z uwagi na:
- dużo stopów po drodze
- angielskojęzycznego przewodnika
- cena była akceptowalna + w razie złej pogody refund
- start spod Parku Ueno (czyli blisko naszego hotelu)

Myślę, że można ją ocenić na 4+, widok Mt Fuji zwala z nóg od pierwszego wejrzenia, gdy pojawia się pierwszy raz gdzieś w oddali po drodze autostradą. Oczywiście jak to na wycieczkach zatrzymaliśmy się przy okazji też przy jakichś sklepach nad jeziorem Kawaguchi (gdzie można było kupić absolutnie wszystko z górą Fuji) i w Craftparku (domki z japońskich rękodziełem). Ale jednak trzeba przyznać, że góra Fuji robi wrażenie. Patrząc na nią wydaje się, że Japończycy usypali równiutki stożek, który idealnie wygląda na zdjęciach. Jednak Fudżi to czynny (chociaż ostatnio raczej śpiący) wulkan o wysokości ok. 3700m, który stanowi dla Japończyków niemalże świętą górę. Na wulkan również organizowane są wycieczki (jest kilka szlaków), okolice Fuji to także ośrodek narciarski. Od strony północnej wulkanu na wys. ok.1000m leży 5 jezior - m.in. Kawaguchi, nad którym byliśmy w ramach wycieczki.
W okolicy nie zabrakło miejsca również dla lotniska - Shizuoka (Mt Fuji Shizuoka Airport - FSZ), które obsługuje parę linii lotniczych (m.in. ANA,Asiana, Korean, China Airlines czy.. Fuji Dream Airlines <3).
Tak jak wspomniałam pogoda nie przeszkodziła nam w podziwianiu Mt. Fuji, jednak im bliżej końca dnia tym więcej zbierało się chmur i Fuji-san chował swój szczyt.

Image

Wysiedliśmy na stacji kolejowej, na której stał taki cudny pociąg :)

Image

Po drodze - pyszne lody o smaku zielonej herbaty

Image

Pierwszy przystanek to najsłynniejszy spot z widokiem na Mt Fuji z góry Nikura (Asama Park) reklamowany jako jeden z najczęstszych obrazków na pocztówkach z Japonii.

Image

Image

Image

Image

Typowe instafoto:p

Image

Kolejne przystanki to jezioro Kawaguchi:

Image

Image

I tu od strony Oishi Park (park z różnymi gatunkami kwiatów - niestety za wcześnie na ich podziwianie).

Image

Image

Image

I na koniec Kawaguchiko craft park, skąd również widać Fuji-san.

Image

Image

Image

Wycieczka skończyła się ok.19:00, więc pozostał nam jedynie ostatni japoński posiłek - tym razem upolowaliśmy pierożki Gyoza w zestawie z zupą i smażonym kurczakiem, który wyglądał tak:

Image

To był prawdziwy 2dniowy Japan i Tokio-express, który w moim przypadku utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że do Tokio muszę wrócić na dłużej :)

@oskiboski your (last) turn :)
_________________
Moje relacje:
Włochy - Liguria / Indonezja / Malmo+Kopenhaga / Dublin / Sri Lanka+Malediwy / Maroko / Amsterdam / Kaukaz
i: https://www.instagram.com/ola.javv/
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
 
 
#50 PostWysłany: 14 Maj 2019 02:20 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2801
Loty: 175
Kilometry: 447 889
Hahahahahahahahaha, czytam sobie w autobusie nie patrząc na nazwę tematu i myślę sobie. Kurczę ale zazdroszczę a to przecież nasze RTW. Dopiero posiłek mi przypomniał :D
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#51 PostWysłany: 14 Maj 2019 21:16 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 500
srebrny
Szkoda, że nie koleżanka z którą byłeś, wcześniej przed posiłkiem na zdjęciu :D
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#52 PostWysłany: 24 Maj 2019 15:03 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2801
Loty: 175
Kilometry: 447 889
Generalnie jeżeli chodzi o podsumowanie kosztowe to będzie bardzo ciężkie. Po pierwsze noclegi w większoci pochodzily z błędów i kodów. jezeli chodzi o glowny trzon naszej podrozy kupilismy go ze starego dealu od @JIK przy ogromnej nieocenionej pomocy @jakwilk.ICN-AKL-SCL-GRU-JNB-SIN-HND kosztował ok 2800 pln finalnie było ICN-AKL-SCL-GRU-JNB-DXB-HND. Do tego SCL-PUQ za 300 pln. Miłym aspektem jest ilosc mili w AY ktora pozwoli poleciec OW z mala doplata(max 90 pln) np do KEF z WAW. Mysle ze zamknelismy sie w jakis 7 lub 8 tys za całosc. Bez zalowania sobie ale tez bez szczegolnej rozrzutnosci
RTW to ciezka podroz ale tez kalejdoskop pogody,ludzi,kultur,jedzenia uważam ze kazdy powinien przynajmniej raz w zyciu wybrac się w taką podróż. Najwazniejsze jest jednak towarzystwo, gdybyscie zabrali kogos kto nie lubi zwiedzac,chodzic i ciagle narzeka i dopytuje kiedy usiadzie nad basenem z drinkiem to.. moze Wam to popsuc całą radosc z tego wyjazdu więc bardzo dziekuje @olajaw ktora jest swietnym towarzyszem (polecam sie na przyszlosc). Jesli kiedykolwiek znajde czas ( a kolejne RTW za 2 tygodnie) to zrobie moze tabelke w stylu @tom971 ale póki co brak czasu na cokolwiek.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#53 PostWysłany: 24 Maj 2019 17:27 

Rejestracja: 17 Mar 2017
Posty: 15
Serio jedziesz za dwa tygodnie na kolejne RTW ? :-)
Będzie relacja ?

....nawet nie przypuszczałem że RTW tak wciąga ( mnie temat wciągnął )
Góra
 Relacje PM off  
 
#54 PostWysłany: 24 Maj 2019 17:38 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2801
Loty: 175
Kilometry: 447 889
Ale takie grzeczne z @becek WAW-NRT-MEX-MAD-WAW tylko 10 dni :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#55 PostWysłany: 03 Cze 2019 10:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 808
Loty: 143
Kilometry: 253 891
srebrny
To, żeby postawić kropkę nad 'i', kilka słów mojego podsumowania.

Każdy leci na rtw z jakiegoś innego powodu, u mnie to był mega spontaniczny pomysł, bo nigdy tego nie planowałam (chociaż patrząc na relacje @przemos74 czy @tom971 zawsze im mega zazdrościłam - pozytywnie oczywiście, i gdzieś tam w dalekich marzeniach istniał). Sam wyjazd spontaniczny nie był - do wylotu mieliśmy jakieś 9m-cy, więc tzw. kupa czasu i wszystko mogło się wydarzyć, łącznie ze skasowaniem całej trasy. Mimo bookowania kolejnych noclegów i planowania wszystkich szczegółów chyba do ostatnich dni nie do końca mogłam uwierzyć, że lecę w taką podroż :)
RTW na pewno rządzi się własnymi prawami - jemy/śpimy/zwiedzamy kiedy możemy, a nie kiedy chcemy. Czasem było ciężko, nie da się ukryć, ale wydaje mi się, że przez cały wyjazd pchała nas ogromna adrenalina, która nie pozwalała marnować żadnej minuty wolnego czasu. Na szczęście obydwoje należymy do osób, które wyciska z wyjazdów jak najwięcej i to jest klucz do sukcesu. RTW to też świetna okazja, żeby pozaglądać w niektóre miejsca na chwilę i sprawdzić, gdzie warto wrócić na dłużej. Dla mnie takim miejscem jest na pewno Nowa Zelandia, w której zakochałam się w ciągu 7h. Tokio i Seul zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie, a Ameryka Południowa pokazała jak przygotować się na kolejne wyjazdy na ten kontynent (przede wszystkim bez języka ani rusz).
Ostatnio na forum sporo jest relacji z RTW i tematów o trasie na pierwsze RTW. Dla wszystkich zastanawiających się - polecam! :D
Fakt, że po powrocie padłam i spałam bez przerwy 15h :D ale.. bez zastanowienia poleciałabym znowu :) Tylko, że nie za 2tygodnie - ja aż tyle urlopu nie mam:p

Co do kosztów to przed wylotem taką tabelkę popełniłam - oczywiście nie uwzględnia ona zmiany JNB-SIN-HND na JNB-DXB-HND, ale poza późniejszym lądowaniem w Tokio nic to nie zmieniło. No poza tym, że Latam jednak wyszedł z tej sytuacji z twarzą i przyznał "travel voucher" na parę $$ za bezpodstawne (chociaż oni tak nie twierdzili) skasowanie lotów, aczkolwiek parę maili z nimi trzeba było wymienić ;)

Image
=81:32h (w samolotach)

I na sam koniec - imo najlepszy widok całego wyjazdu - Piha Beach, NZ :)

Image
_________________
Moje relacje:
Włochy - Liguria / Indonezja / Malmo+Kopenhaga / Dublin / Sri Lanka+Malediwy / Maroko / Amsterdam / Kaukaz
i: https://www.instagram.com/ola.javv/
Góra
 Relacje PM off
23 ludzi lubi ten post.
7 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 55 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: cart, CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group