Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 64 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
Offline
 Temat postu: Re: Plan wyjazdu
#61 PostWysłany: 17 Paź 2025 17:02 

Rejestracja: 11 Lut 2015
Posty: 149
rok temu nie sprawdzali
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute
Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌 Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌
Offline
 Temat postu: Re: Plan wyjazdu
#62 PostWysłany: 25 Sty 2026 06:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2013
Posty: 3271
Loty: 588
Kilometry: 853 526
złoty
Przekażę aktualne informacje. Nikt nie pyta o szczepienia.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: Plan wyjazdu
#63 PostWysłany: 25 Sty 2026 15:29 

Rejestracja: 23 Wrz 2018
Posty: 234
srebrny
z drugiej strony, w telewizji trąbią nt. rosnącej liczby przypadków żółtej gorączki w departamencie tolima. wiec w teorii powinni być bardziej restrykcyjni...
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: Plan wyjazdu
#64 PostWysłany: 21 Lut 2026 15:35 

Rejestracja: 17 Mar 2023
Posty: 12
Podrzucę kilka swoich wrażeń z pobytu. Po pierwsze polecam aplikację Mapy.com, bo za free można pobrać jeden kraj offline, a mapy są dość dokładne, pokazują różne dodatkowe szlaki, a także przystanki autobusowe dla busików lotniskowych lub transferowych i ciekawe knajpki. Działają dla wszystkich regionów Kolumbii wliczając wyspy San Andres i Providencia.

Bogota - Poza Candelarią, muzeum złota (UWAGA - w niedzielę wstęp za darmo!) nie trafiłem na pogodę, żeby jechać na Monserrate, ale polecam spacer po Teusaquillo i Santa Marcie od centrum w kierunku stadionu. Kompletny misz masz jeżeli chodzi o architekturę (kondominia, bloki, a potem niewielkie domki w stylu angielskim! obok domki w stylu kolonialnym i kościoły chyba baptystów. Dosłownie mokry sen Miszalskiego o Krakowie).

Cocora - dolina fajna, odnośnie całej pętli pisałem w innym temacie, ze polecam wziąć kijki trekkingowe. Willy z Salento po 6000 COP za przejazd w jedną stronę. Polecam pojechać na zewnątrz, bo droga nie jest szutrowa. W samym Salento atrakcji na pół dnia. Bus z Pereiry do Salento 8000 COP. Do Armenii bodajze 10000 COP.

Armenia - spodziewałem się więcej po tym miejscu. Można się przejść po centrum, zahaczyć o jakąś knajpkę, natomiast jestem kawowym ignorantem i specjalne palenie to dla mnie pitolenie więc najlepsza kawa jaką piłem, była od Pani indianki z termosu do plastikowego kubeczka za 1000 COPów. Cukru jak na ulepek przystało, ale miała duże zainteresowanie wokoło, wiec przynajmniej wiesz co piją miejscowi.

Santa Marta - polecam sprawdzić, czy Park Tayrona nie jest zamknięty, bo są 3 takie dwutygodniowe okresy w roku i niestety zbiegł się jeden z nich w tym roku z feriami w małopolsce. Pojechałem za to do Minci, polecam jako alternatywę. Busy jeżdzą z targowiska miejskiego jak zbierze się grupa, (to samo miejsce co do Tayrony) kosztują 10000 COP. Ruszając po 9 powinno się obskoczyc wszystkie wodospady.
Wodospad Pozo Azul bodajze 6000, ale udało sie wbić na jana bo Pani sie zakręciła, sporo ludzi, bo jezdza tam wycieczki, ale po 11 nagle zrobiło sie pusto. Marinka to profeska, dwa wodospady, ratownik, przebieralnia, kawka w cenie, ale 22000 za wstęp. W miedzyczasie idąc jest jeszcze jeden, ale wołają za niego 10000 COP.

Cartagena - jechałem z Santa Marty autobusem. Niby dla kilku busów na dzien pokazuje 3.45h, to bzdura, typ staje gdzie nie powinien i schodzi mu 5h jak wszystkim. Na bilecie informacja, że deklarujesz mieć szczepienie na żółtą febrę i w razie w bierzesz na siebie odpowiedzialność, ale nikt tego nie sprawdza. Potwierdzone dodatkowo kaszlącą i smarkającą cała drogę Niemką na którą nikt nie zwracał uwagi.
Przejazd do centrum Kartageny z Terminala autobusem X104 za 3900, ale trzeba mieć kartę, której nie da sie kupić ale można załadowac w terminalowym kiosku, co wszyscy miejscowi wiedzą, wiec pomagają jak poprosisz. Polecę wyspy Rosario, cena aktualnie za opłatę portową 31000 COP, ale plaże i możliwość popływania z maską z rybkami warte. Trzeba tylko sprawdzać prognozę, bo wracając przyszedł sztorm i przypomniały mi się czasy żeglugi na Bałtyku zimą za pandemii. Centrum miasta ładne, od północy mniej turystów, im bliżej głównej bramy, tym więcej nagabywaczy, ale bezpiecznie. Jeżeli nie lubisz pytania co 10 sekund "Hola!! a może krzesełko, drineczek? Arepe? Hola! HOLAAAA!" to odpuść plaże Bocagrande, bo jest gorzej niż marokańczykami w centrum Lizbony. Najbardziej mi się podobało w Marbelli, ale nie przy plaży, bo jeżeli jest sztorm to lipa, ale w okolicach rzeki, gdzie miałem hostel. Rzeka to ściek, dzieci rzucają się mango z drzew, ludzie siedzą na zewnątrz lub bujają się w hamakach, rozmawiają jak w rodzinie i puszczają sobie karaibską muzykę, przy domach stoją klasyki motoryzacji. Chcesz, zahaczysz o Tiendę, nie chcesz nikt nie zmusza, nikt nie nagabuje. Autentycznie, bez żuli i bez spiny, nawet wieczorem.
Dodatkową ciekawostką w tej okolicy jest inna forma taxi collectivo - Nissan Patrol z otwartą paką - płacisz kilka peso i jedziesz nie zamykając tylnych drzwi. Na pewno jeżdżą wzdłuż Carrera 17.

San Andres - trafiłem na wyspy późnym wieczorem, ponieważ był dodatkowo sztorm to głównie sobie po niej pospacerowałem i pojeździłem busikami korzystając z tego co było dostępne. WAŻNE! Sam wstęp na wyspy - opłata turystyczna to 153000 COP płatne przy stanowiskach check-in i biorąc to oraz ofertę wyspy pod uwagę drugi raz bym sobie ją odpuścił. Kolor wody, gdy świeci słońce jest piękny, ale to Karaiby, znajdziesz lepsze opcje.
Jeżeli lubisz klimat plaży w Kartagenie, gdzie co dwa metry pod płatną płachtą do siedzenia napieprza z głośników rap lub zarzynany osioł, nagabują Cię handlarze pierdół wszelakich, dryndają dzwonki wózków z lodami lub ceviche, to szukaj noclegu w San Adres i idz tam na plażę. Ta plaża to dramat z widokiem na wysepkę naprzeciwko i jedyne co polecam to wsiąść w tym mieście w autobus za 6000 COP i podjechać do San Luis, gdzie za miasteczkiem (bo przed jest imprezownia) znajduje sie plaża Sound Bay, gdzie przynajmniej w czasie mojego pobytu można było odnaleźć spokój. Nie ma tam dużej plaży, ale jest schodząca do wody łagodna forma zastygłej magmy, więc da się chodzić.
Południowa część wyspy jest ukształtowana z turbulentnej formy magmy, ostrej i nieprzyjaznej do chodzenia, ale zarówno z ładnych zatoczek i przy spokojnej wodzie warto skorzystać z możliwości popływania z rurką. Są trzy miejsca wskazane na mapie - idąc od Morgan Cave mamy najpierw Mergulho San Adres, West view i Piscinita. Pierwsze to dość popularne miejsce jest bar, jest prysznic, ale z woda z oceanu, są ratownicy, można i skakać. Wstęp 15000COP. Drugi to klimaty reggae wstęp 10000 COP, ale przy wiekszym wietrze zamknięte. Piscinita to ruina, ale z piękną zatoka i przejrzystą wodą. Jeżeli jesteście we dwóch/dwoje, można spróbowac wejść, gdzie jeden asekuruje, drugi pływa, samemu się nie zdecydowałem, ale za to wokół chodza iguany.
Korzystałem tez z nurkowania, ale ze nie wziąłem opcji milion zdjęć za 60 k COP, to pan przewodnik skupił się na innych i sam sobie musiałem pilnować pojemności butli. Generalnie w Tajlandii trafiłem lepsze widoki, nie mówiąc o Galapagos. Kolumbia taka na 3+.
Z innych atrakcji:
Morgan Cave - busem dotrzesz, z dziećmi mozna pojechać, tak to plastik fantastik, wstęp 30 000 COP. Dychę może by dał.
Kościół Baptystów - ładny z zewnątrz, ale samemu nie wejdziesz tylko z przewodnikiem w pakiecie ze zwiedzaniem parafii, oglądaniem muzeum itp za 15 000 COP

Medellin - zgadzam się z Zeusem, że to najlepsze miejsce w Kolumbii. Mieszkałem w okolicach Laureles, więc blisko na stadion, na który warto wpaść na mecz. Wieczorem mnóstwo ludzi biega, gra, ćwiczy, obiekty żyją ludzie z nich korzystają, w przeciwieństwie do Polski, gdzie cieć zamyka wszystko na 4 spusty i tylko czeka na dziengi. Dom, gdzie zginął Escobar, grób rodziny oraz muzeum na początku 13 dzielnicy ciekawe. Sama 13 dzielnica "scartageniała" sztucznym Dzizasem z Rio, kamiennymi rękoma, micheladą i zaplataniem warkoczyków co 2 kroki. Można wjechać schodami, zeby sie przekonać jak nie powinno być, żeby potem iść jak najbardziej w prawo i uciec w dowolny zaułek którym zejdzie się w prawo. Ewentualnie po wejściu na dzielnicę Calle 39 skręcic w Calle 40 i potem tamtejszymi zaułkami wejśc na góre.Tam szło poczuć klimat faweli :)
Jeśli ktoś chce poimprezowac, to okolice El Poblado,ewentualnie alternatywą jest Calle 73. Standardowo w Kolumbii oczy dookoła głowy.
Góra
 Profil Relacje PM off
Gadekk lubi ten post.
Gadekk uważa post za pomocny.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 64 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group