Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 63 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
#61 PostWysłany: 23 Lis 2021 08:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 997
złoty
... Ech, to uczucie, gdy boarding jest opóźniony o ponad kwadrans, a ciągle człowiek słyszy by zachować odpowiedni dystans Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#62 PostWysłany: 23 Lis 2021 13:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 997
złoty
Jako, że siedzę już nas koniaczkiem (podwójnym) w saloniku w CPH, to chyba czas na krótkie podsumowanie. Znaczy się, na tyle krótkie by nikogo nie zanudzić, ale też w dwóch częściach - dzisiaj pierwsza część, w ciągu kilku najbliższych dni postaram się tą relację zakończyć druga częścią podsumowania, o wydatkach.

Azory są przepięknym miejscem do spędzenia urlopu, ale tylko jeśli ktoś lubi spędzać czas na łonie natury. Tras na każdej z (odwiedzonych przy okazji tego wyjazdu) wysp jest sporo, i w dodatku są to trasy o różnych długościach i stopniach trudności. A prawie wszystkie z nich oferują niezapomniane wrażenia.

W dodatku zarówno Flores jak i Pico nie są jeszcze do końca zdominowane przez turystykę masową (aczkolwiek widać że na Pico inwestuje się mocno w doznania dla wielbicieli win), więc z jeden strony na się wrażenie bliższego i niezadeptanego kontaktu z maturą, ale z drugiej, jeśli pogoda nie dopisze (a poza sezonem się to zdarza często), to raczej pozostają zajęcia w podgrupach czy też gry, książki i filmy, bo alternatyw niezależnych od pogody za bardzo nie ma.

Pierwszy raz zdarzyło mi się łączyć wyjazd gdzieś daleko z pracą, dotychczas raczej pracowałem zdalnie spoza domu przy okazji odwiedzin rodziny czy też znajomych. Tutaj przez dominację atrakcji wymagających światła dziennego, trzeba było sobie narzucić dużą dyscyplinę, by maksymalnie wykorzystać czas pomiędzy końcem pracy, a zmierzchem. Co było ciekawym ćwiczeniem logistycznym. Szczególnie jeśli dodamy do tego jeszcze pisanie relacji w międzyczasie.

Mam zawieszone bilety do Brazylii z jednej z promocji TAPu, a że tam jest przesunięty czas tylko o 3 godziny, to może też w tym przypadku połączę wyjazd urlopowy z pracą. Dzięki temu można być gdzieś daleko dłużej, zobaczyć więcej - a nie zużywać urlopu.

Na pewno w przyszłości będę musiał więcej czasu przewidzieć na cieszenie się atrakcjami - i sugerowałbym to samo innym. Bo o ile dobrze udawało mi się tworzyć "pakiety" atrakcji na dane popołudnie, to przeważnie nie mogłem spędzić nad nimi tyle czasu ile bym chciał, bo inaczej nie zdążyłbym przed zmrokiem. Dużo lepiej to się udawało gdy miałem cały dzień do dyspozycji. Ale to chyba problem większości osób będących pierwszy raz w bardzo urokliwym miejscu- gdy nie wie się, kiedy i czy się tam wróci.

Na Azorach poza sezonem (choć pewnie i w jego szczycie) trzeba przy planowaniu zachować margines na nieprzewidziane opóźnienia w podróżach między wyspami. Dość regularnie pojawiało się to w relacjach, które czytałem przygotowując się do wyjazdu, u mnie zdarzyło się to przy locie HOR-PDL i promie z Flores na Corvo. Zresztą, zarówno przy locie FLW-HOR, jak i PIX-PDL powiedziałbym że raczej było bliżej minimalnych warunków widoczności/wiatru niż idealnych. Więc i blisko odwołania lotu.

W moim wyjeździe, obawiałem się powrotu z Flores, oraz pogody na Pico. I w obu przypadkach ryzyko się ziściło, na szczęście nie wpłynęło to zarówno na pracę ( bo opóźniony o dobę powrót na Sao Miguel obył się po pracy) jak i na lot powrotny do domu (bo udało się wrócić zgodnie z rozkładem, a poza tym lot do LIS był po 27 godzinach od planowanej godziny powrotu z Pico, więc była szansa, że nawet przy opóźnionym dolocie o dobę, zdążyłbym na lot na kontynent). Tylko niezrealizowanych planów żal...

Jedna rzecz, którą powinienem poprawić na przyszłość, to przygotowanie od względem jedzenia/restauracji. Nie licząc jednego miejsca na Sao Miguel, nie miałem niczego zanotowanego. W dodatku w godzinach lunchowych wolałem zwiedzać, by nie tracić światła dziennego - więc często zdarzało się, że restauracje znajdowałem na podstawie google maps. A te okazywały się być albo zamknięte na sjestę, albo w ogóle nieczynne. Przez co musiałem szukać innych, jeszcze bardziej przypadkowych i traciłem niepotrzebnie czas.


I jeszcze kilka uwag o dzisiejszym locie (zielona strefa 90%, czerwona 80%, C - 50%) - wczoraj leciałem a320, teraz lecę a321neo w rzędzie ewakuacyjnym i o ile rzeczywiste economyExtra na dużo miejsca na nogi, to tutaj w rzędzie ewakuacyjnym jest jeszcze sporo więcej. Więc jeśli ktoś ma taką możliwość, brać, nie wybrzydzać.

Jakśmy czekali sobie wspólnie się przytulając w oczekiwaniu na rozpoczęcie boardingu, chyba pierwszy raz zdarzyło mi się usłyszeć w TAP informacje o jednej sztuce bagażu podręcznego. Plus rzecz osobista. Byłem ciekawy czy to zaczną sprawdzać - ale było jak zawsze. Co kto chciał, to mógł wnieść.
Image
Image
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#63 PostWysłany: 24 Lis 2021 18:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 997
złoty
I obiecane podsumowanie kosztów wyjazdu. Z jedną uwagą, nie chciało mi się bardzo dokładnie liczyć wydatków, więc przeważnie są one lekko zaokrąglone w górę. Wyjazd nie był bardzo budżetowy – w sensie nie ciąłem maksymalnie kosztów, tylko starałem się miło spędzić czas. Wszystkie ceny poniżej w euro.

Loty – lot na Azory był kupiony przy okazji promocji TAP. Jeśli chodzi o latanie między wyspami, to może będzie to opis historyczny, a nie coś przydatnego w przyszłości (po ostatnich zmianach w darmowych przelotach po\przed lotem z kontynentu). Pierwotnie planowałem skorzystać z oferty airpass (dla PDL-FLW, FLW-PDL i PDL-PIX), ale przy łącznych kosztach pojedynczych biletów 240 euro, symulacja wyszła 220 euro, więc kupiłem bilety osobno u pośredników. Poza PDL-FLW były to 2 bardziej skomplikowane trasy, gdzie korzystałem tylko z części biletu: FLW-HOR-PDL-PIX-LIS oraz PDL-PIX-LIS. Trasa PIX-PDL była darmowym dolotem do osobno kupionego biletu PDL-LIS, i wtedy udało mi się zbić koszt do 156 euro.
Załącznik:
1.PNG

Wynajem samochodu - na Sao Miguel wynajmowałem przez Vipcars w Ilha Verde, 33 euro za 5 dni płatne z góry. Samochód najmniejszy Hyundai i10, 4 letni, podbijany, bez anteny i trochę rzęchowaty, często wydawał dziwne odgłosy i ściągało go lekko na prawą stronę. Ale dał radę. Kaucja 1200 euro, zwolniona tego samego dnia co oddanie. Próbowali sprzedać jakiś upgrade, ale niezbyt nachalnie. Na Flores i Pico wynajmowałem przez Ryanair w Autatlantis, oba po 40 (plus 10% prowizji Ryanaira płatna z góry, reszta na miejscu) za 2 doby, 500 euro kaucji - ta sama kaucja na oba wynajmy, sami o to pytają, wygasła jeszcze przed oddaniem drugiego samochodu (8 dni ważności). Zamówiony najmniejszy samochód, otrzymany w obu przypadkach 3 letni C1. Oddanie samochodu bardzo szybkie i bezproblemowe.
Załącznik:
3.PNG

Noclegi były wynajęte przez AirBnb. W Ponta Delgada wynająłem trochę droższe miejsce niż najtańsze oferty, ale specjalnie chciałem mieć coś większego, tak by mi się wygodniej pracowało. Natomiast na Pico trochę popełniłem błąd, a troszkę się dałem naciąć. Z perspektywy czasu widzę, że powinienem poszukać czegoś w winnicy, tak by sobie uprzyjemnić wieczory, szczególnie że po jeżdżeniu tam samochodem widziałem, że jest sporo miejsc sugerujących połączenie winiarni i noclegowni. Przy poszukiwaniu przed wyjazdem, aż tak mi się to nie rzuciło w oczy. A dałem się naciąć, ponieważ obszar, gdzie mniej więcej znajdowała się kwatera (widoczny przed rezerwacją) był o jakoś 1,5km bliżej do „centrum” Madaleny niż w rzeczywistości. Co powodowało, że niezbyt się dało przejść tam wieczorem – tylko trzeba było korzystać z samochodu. A i na mniejszych wyspach jest mniej noclegów, to i ceny są wyższe.
Załącznik:
2.PNG

Pamiątki kosztowały dość dużo, ale w podziękowaniu dla najlepszej z żon, zdecydowałem się zakupić dla niej trochę pumeksu lokalnej biżuterii z kamieniem wulkanicznym. Plus ze dwa wina, które są zdecydowanie droższe niż te z kontynentu. Trochę też kosztowały herbaty. Miałem jeszcze 150 euro w gotówce, którą wydawałem przez cały pobyt – bodajże w dwóch sklepach i jednej lokalnej knajpce nie było możliwości zapłaty revolutem.
Załącznik:
4.PNG

Łączny koszt wyjazdu zamknął się w niecałych 1,5 tys. euro.

I to by było na tyle z wyjazdu na Azory do pracy. Dziękuję tym, którzy dotrwali do końca moich wypocin (kto by się spodziewał tych 60 postów?), a także przepraszam tych, którzy nie dali rady – że w ogóle musieli zaczynać to czytać. A że nie sposób pisać o Azorach i nie wspomnieć o krowach, co mi się chyba dotychczas udało, to zwierz ów na zakończenie.
Załącznik:
IMG_20211113_132715.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 63 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], Google Adsense [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group