Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 72 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 28 Gru 2020 22:19 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 909
złoty
Od killu tygodni pojawiają się informacje, że Boeing 737 MAX ma wrócić do eksploatacji po usunięciu wad, które spowodowały dwie katastrofy tego modelu w Etiopii i Indonezji. Amerykańska FAA już wydała stosowną decyzję, europejska EASA może to zrobić w najbliższym czasie.
Przyznam, że nie podchodzę do tego zupełnie spokojnie i wolałbym przynajmniej przez jakiś czas uniknąć latania tym modelem, zwłaszcza w kontekście tego, że przy testach mających doprowadzić do jego ponownej certyfikacji znowu pojawiły się wątpliwości co do ich rzetelności, opisane chociażby w tym artykule BBC:
https://www.bbc.com/news/world-us-canada-55372499

Znalazłem na Wikipedii stronę ze zbiorczą informacją o zamówieniach i dostawach tego modelu do linii lotniczych:
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_B ... deliveries
Problem z tym, że - jak to z Wikipedią - artykuł może być nieaktualny, o czym zresztą jest ostrzeżenie na jego początku. Niepokoi zwłaszcza to, że 135 Maxów zamówił Ryanair.

Czy ktoś ma linka do jakiejś bardziej wiarygodnej zbiorczej informacji, w której można łatwo sprawdzić, czy linia, którą zamierzam lecieć. używa Maxów? Może sensowne byłoby wrzucanie w tym wątku linków do informacji o zamówieniach i dostawach Maxów dla linii lotniczych?

A ogólnie, to jak do tego podchodzicie? Nie zwracacie na to uwagi, czy też na razie wolicie unikać tego modelu?
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 28 Gru 2020 22:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lis 2012
Posty: 2735
Loty: 270
Kilometry: 446 029
złoty
Czech Airlines w porozumieniu z ASO - organizatorem Rajdu Dakar - puścił czartery z ekipami na Maxach:)
_________________
Azory => Egzotyka tuż za rogiem, czyli azorski "double decker" :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
meczko uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 28 Gru 2020 22:31 

Rejestracja: 21 Gru 2014
Posty: 1804
Loty: 154
Kilometry: 321 924
platynowy
Boeing 737 MAX linii Air Canada miał problem z silnikiem i lądował awaryjnie
https://www.rynek-lotniczy.pl/wiadomosc ... 10364.html
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
meczko uważa post za pomocny.
 
 
#4 PostWysłany: 28 Gru 2020 23:02 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3101
platynowy
O'Leary swego czasu darł się, ze chce MAX-y jak najszybciej, wiec to może być jakaś wskazówka. zreszta nie ma wyjscia, bo Ryan postawiony na Boeingach. wyscig z Airbusem jak producenci szczepionek, kto pierwszy ten zgarnia wiekszosc tortu, no i wyszlo jak wyszlo. natomiast jesli przy ponownej certyfikacji Boeing znowu kombinuje, to juz slabo.

wady konstrukcyjnej raczej nie wyeliminowali, jedynie male poprawki, lepsze oprogramowanie i szkolenia pilotow, tym razem nie na tablecie, pytanie czy wszystkie linie to ogarna. powinni go zezłomować i zaprojektowac cos nowego, czego oczywiscie nie zrobia
Góra
 Relacje PM off
meczko lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 28 Gru 2020 23:10 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 909
złoty
Właśnie głównie obawiam się tego podejścia O'Leary'ego. Głównie dlatego, że siłą rzeczy to jest linia, którą latam najczęściej, ale też w kontekście tego, że jeszcze przed wycofaniem Maxów Ryanair robił jakieś kombinacje z ukrywaniem ich nazwy, żeby się źle nie kojarzyła. Nie pamiętam szczegółów, ale wymyślili jakąś bardziej "neutralną" nazwę i mieli jej używać na swojej stronie i też malować na samych samolotach.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 28 Gru 2020 23:13 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3101
platynowy
to Trump doradzal, zeby zmienic nazwe i po sprawie ;-)
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 28 Gru 2020 23:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lis 2015
Posty: 632
Loty: 106
Kilometry: 226 016
złoty
meczko napisał(a):
Właśnie głównie obawiam się tego podejścia O'Leary'ego. Głównie dlatego, że siłą rzeczy to jest linia, którą latam najczęściej, ale też w kontekście tego, że jeszcze przed wycofaniem Maxów Ryanair robił jakieś kombinacje z ukrywaniem ich nazwy, żeby się źle nie kojarzyła. Nie pamiętam szczegółów, ale wymyślili jakąś bardziej "neutralną" nazwę i mieli jej używać na swojej stronie i też malować na samych samolotach.


Na samolotach Ryanair ma być napis 737-8200, zamiast 737 MAX

https://www.rynek-lotniczy.pl/wiadomosc ... -6398.html
_________________
Relacja z wyprawy na wulkan Yake Dake w Alpach Japońskich

Relacja z Gruzji
Góra
 Relacje PM off
meczko lubi ten post.
meczko uważa post za pomocny.
 
 
#8 PostWysłany: 29 Gru 2020 10:06 

Rejestracja: 04 Gru 2017
Posty: 90
Czasami sięgam do strony http://www.airfleets.net żeby zobaczyć, jakie samoloty i ile ma dana linia ale o ile pamiętam, to lista produkowanych jest wspólna dla 737 NG i Max, co nieco utrudni ocenę.
Z Europy i okolic 737max zamówiły (w tym i odebrały) zarówno tanie linie (Ryanair), "tradycyjne" (Lot, Turkish, Flydubai) i czarterowe (Tui). Zatem, gdy zaczną latać, to w każdym przypadku (czarter lub lot rozkładowy) będzie można spotkać ten samolot.
Zawsze zwracam uwagę, czym mam lecieć i czym lecę ale nie mam oporów, by lecieć 737max. Może nawet z ciekawości chętnie bym na niego trafił.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
meczko uważa post za pomocny.
 
 
#9 PostWysłany: 29 Gru 2020 11:16 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 644
srebrny
Osobiście najbardziej mnie martwi, ze stały te wszystkie samoloty rok czy dwa. Niby pozabezpieczali wszystko co się dało, ale i tak trzeba naprawdę porządny przegląd zrobić zanim wprowadzi się te MAXy do służby. W Australii był problemem, że pszczoły nawet podczas kilkugodzinnych postojów gniazda potrafiły założyć w newralgicznych elementach. Niby popyt na loty jest słaby, więc nie ma presji na szybkie wprowadzanie i przyśpieszanie wszystkich procedur, ale z drugiej strony jest problem z pieniędzmi i każde oszczędności się przydadzą. Mam nadzieję, że Boeing nie będzie szczędził środków, aby upewnić się, że nawet bardziej egzotyczne linie zrobią wszystko co należy. Jakikolwiek bardzo poważny wypadek z MAXami w najbliższej przyszłości oznaczałby przecież spore prawdopodobieństwo uziemienia na stałe tego modelu przynajmniej przez niektóre kraje.
Góra
 Relacje PM off
meczko lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 29 Gru 2020 12:21 

Rejestracja: 07 Lip 2012
Posty: 380
niebieski
ibartek napisał(a):
wady konstrukcyjnej raczej nie wyeliminowali


Napiszesz coś więcej o tej wadzie konstrukcyjnej, której nie wyeliminowano (a powinno się)?
Góra
 Relacje PM off
meczko lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 29 Gru 2020 13:02 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3101
platynowy
bylo sporo w watkach o katastrofach, w skrocie wzieli stary kadlub i dolozyli za duze silniki zeby oszczedzac paliwo. silniki nie miescily pod skrzydlami, wiec je wysuneli, co zaburzylo statecznosc (the plane was “designed by clowns who in turn are supervised by monkeys”)

zatem wymyslili ze wezma rozwiazanie z samolotow wojskowych, czyli system macs, ktory mial automatycznie reagowac, jakby grozilo przeciagniecie. (system oparty tylko na jednym czujniku, do tego automat bez wyszkolenia pilotow - niektorzy nie wiedzieli).

designu nie zmienili, jedynie mogli poprawic system i wyszkolic pilotow. ale problem ze statecznoscia samolotu(!) zostaje.

jest juz raport, https://transportation.house.gov/imo/me ... elease.pdf
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#12 PostWysłany: 29 Gru 2020 13:49 

Rejestracja: 07 Lip 2012
Posty: 380
niebieski
ibartek napisał(a):
bylo sporo w watkach o katastrofach, w skrocie wzieli stary kadlub i dolozyli za duze silniki zeby oszczedzac paliwo. silniki nie miescily pod skrzydlami, wiec je wysuneli, co zaburzylo statecznosc


To wada, czy założenie konstrukcyjne?
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 29 Gru 2020 14:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Lip 2017
Posty: 1527
Loty: 66
Kilometry: 132 538
złoty
Wada myślenia konstrukcyjnego.
_________________
ODZYSK CZĘ!

Tęcza jest Ważnym elementem religii judeo-chrześcijańskich, kolorami czakr, symbolem dzieciństwa i różnorodności w jedności, kolorami siedmiu kontynentów, a nie tylko flagą ruchu LGBT (btw 6. kolorów zamiast 7.). Zależy mi tylko na tym, aby pamiętać o różnorodności znaczenia tęczy.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 29 Gru 2020 14:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Paź 2017
Posty: 411
srebrny
@adam1987 Ja jestem przekonany, że Boeing będzie robił wszystko, żeby samoloty były bezpieczne i odpowiednio przygotowane po takim okresie przestoju. Po prostu oni nie mogą sobie pozwolić na błędy w najbliższym czasie. I to nie tylko z Maxami. Bo wtedy to już naprawdę może być koniec firmy. Kwestia poziomu bezpieczeństwa w liniach- różnie z tym bywa ( sam widziałem rzeczy, których zwykły pasażer widzieć nie chce i to u dobrego, europejskiego przewoźnika) i niestety często to przez długi czas nie wychodzi na światło dzienne. Poza tym EASA i FAA na pewno wszystko skrupulatnie sprawdzają w Maxach, bo dla nich to też ogromna wpadka. I każda kolejna może prowadzić do potężnych zmian w ich strukturach. A takie twory często ich nie lubią. Sam leciałem maxem w 2018 i bardzo chętnie polecę również teraz...piękny samolot!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 29 Gru 2020 18:16 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 644
srebrny
EASA i FAA zapewne wszystko sprawdzą. Na liście linii, które kupiły maszynę mamy takie z Nigerii, Papui, Mauretanii, Brazylii oraz jak wiemy Indonezji i Etiopii. Po tym jak w Pakistanie w narodowej linii latali piloci bez uprawnień, to już naprawdę się wszystkiego spodziewam. Oczywiście wypadek może się zdarzyć wszędzie, ale ostatnio właściwie nie mamy do czynienia z wypadkami w Europie (zestrzelenie samolotu czy specjalne doprowadzenie do wypadku, to jednak coś innego). Osobiście się nieco wstrzymam z lotami, aż się to wszystko rozrusza. W sumie w obecnych czasach, to i tak żaden wyczyn, bo ciężko jest cokolwiek planować. Prawdopodobnie bardzo szybko zobaczymy MAXy w Modlinie i Krakowie, więc pewnie nie wytrwam w moim postanowieniu.


Ostatnio edytowany przez Abcn 29 Gru 2020 19:08, edytowano w sumie 2 razy
Literówka
Góra
 Relacje PM off
meczko lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 29 Gru 2020 19:01 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 3101
platynowy
polecam ten raport, ktory wkleilem wyzej. chocby samo executive summary. sa kwiatki korpo...

The Pilot Response Blame Game

In the immediate aftermath of the Lion Air crash, Boeing issued a statement:

The Boeing Company is deeply saddened by the loss of Lion Air Flight JT 610. We extend our heartfelt sympathies to the families and loved ones of those on board.

However, Boeing still shied away from taking responsibility for the design issues that clearly contributed to the fatal crash of Lion Air flight 610. Most aviation accidents are the result of multiple factors that may include pilot actions or inactions as one key component. But Boeing and the FAA overemphasized the role of the MAX pilots in the Lion Air crash and demonstrably underemphasized the technical design flaws Boeing built into the 737 MAX, particularly MCAS, that the FAA approved and that ultimately proved unsafe



z drugiej strony MAC wprowadzony cichaczem bez zadnych szkolen

INVESTIGATIVE FINDINGS

Early in the MAX program, in 2013, Boeing intentionally sought to ensure MCAS was not defined as a new function in order to avoid increased costs and greater certification and pilot training impact.
Boeing’s Chief Project Engineer on the 737 MAX program was unfamiliar with key design aspects of MCAS when he approved of its design, including its reliance on a single AOA sensor and its ability to activate repeatedly
Guaranteeing that the 737 MAX did not require simulator training for pilots transitioning from the 737 NG to the 737 MAX was a key Boeing objective of the 737 MAX program.
This goal demanded that pilot differences training be kept to 16 hours or less of Level B (non-simulator) training requirements. In the end, the FAA estimated that its approved computer-based training for the MAX could be completed in approximately two hours.
Ensuring no pilot simulator training was required was also a key feature of Boeing’s business strategy for marketing the MAX to airlines.
Boeing’s Chief Project Engineer on the 737 MAX program acknowledged in an interview with Committee staff that ensuring no simulator training was required was a “design objective” of the MAX program.
Boeing had tremendous financial incentives to ensure the MAX program met this goal.
The 737 Chief Technical Pilot also boasted that his efforts to talk airlines out of simulator training saved Boeing “a sick amount of $$$$
Góra
 Relacje PM off
meczko lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 29 Gru 2020 19:05 

Rejestracja: 07 Lip 2012
Posty: 380
niebieski
kubus95 napisał(a):
Poza tym EASA i FAA na pewno wszystko skrupulatnie sprawdzają w Maxach

adam1987 napisał(a):
EASA i FAA zapewne wszystko sprawdzą.


Wiara bywa bardzo ważna!

eskie napisał(a):
Wada myślenia konstrukcyjnego.


Ani jedno ani drugie, kolega ibartek zidentyfikował diecezję w której dzwoni, ale jeszcze nie dokładnie kościół ;)
Góra
 Relacje PM off
Mariush_70 lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 30 Gru 2020 02:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Paź 2017
Posty: 411
srebrny
QbaqBA napisał(a):
kubus95 napisał(a):
Poza tym EASA i FAA na pewno wszystko skrupulatnie sprawdzają w Maxach

adam1987 napisał(a):
EASA i FAA zapewne wszystko sprawdzą.


Wiara bywa bardzo ważna!




To nie wiara tylko realna ocena sytuacji. Po prostu uważam, że wszyscy zainteresowani mają za dużo do stracenia na ponownej wpadce z tymi samolotami.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 30 Gru 2020 13:44 

Rejestracja: 07 Lip 2012
Posty: 380
niebieski
kubus95 napisał(a):
To nie wiara tylko realna ocena sytuacji.


Skoro realna, to rozumiem że wiesz jak realnie wygląda nadzór lotniczy ;)

eskie napisał(a):
Krytyka powinna być konstruktywna, więc co wg ciebie?


Pieniążki.
Dla linii lotniczych koszt przeszkolenia pilotów był bardzo ważnym argumentem, więc naciskały na Boeinga żeby pomimo zmian konstrukcyjnych nie trzeba było przeszkalać załóg. Pisanie że ważniejszym niż bezpieczeństwo pasażerów to pewnie nadużycie, bo jednak zapewne zakładali że producent dostarczy im bezpieczny produkt, ale też nie ma się co oszukiwać - excel rządzi. Boeing chcąc dalej sprzedawać samoloty poniekąd "musiał" się na to zgodzić, a że terminy gonią, księgowi liczą, to powstał MCAS* jako remedium na konieczność przeszkolenia . Takie zmiany oczywiście podlegają skrupulatnemu nadzorowi FAA/EASA etc, a jak to wygląda w praktyce mieliśmy okazję się przekonać. Niestety w lotnictwie przez to że udało się osiągnąć naprawdę wysoki poziom bezpieczeństwa (w tzw. "świecie zachodnim") wśród ludzi za biurkami, niemającymi często pojęcia o praktyce latania i poruszania się w przestrzeni powietrznej uznano, że skoro jest tak dobrze i od dawna nic się "nie walnęło", to już tak zostanie i stosowanie stricte korporacyjnych zasad zarządzania połączonych z rozmyciem odpowiedzialności, także w odniesieniu do bezpieczeństwa ludzi w powietrzu jest ok.
Chciałbym wierzyć, że fuckup z MAXami otworzy oczy na takie problemy, ale jak dotąd nic na to nie wskazuje.

*Co do technikaliów (ale też w dużym uproszczeniu) to MAX nie jest niestateczny aerodynamicznie. Nie ma też "wady konstrukcyjnej", bo inżynierowie Boeinga nie odkryli że nowe silniki są za duże w momencie jak je fizycznie próbowali podczepić pod skrzydło, tylko na etapie projektowania i ryzyka (różnice?) z tego wynikające były od początku znane. A różnica ta polega (znów w dużym uproszczeniu) głównie na tym, że w poprzednich wersjach 737 wraz ze zmianą prędkości postępowej i kątów natarcia zmieniały się siły na sterach, i był to wymóg certyfikacyjny dla tego typu. Czyli pilot czuł w rękach jak np samolot zbliżał się do przeciągnięcia. Zmiana umiejscowienia silników spowodowała, że odwzorowanie sił na sterach było inne, a więc aby nie trzeba było certyfikować MAXa na nowo i specjalnie przeszkalać załóg - wprowadzono MCAS. Jego realnym celem było właśnie odwzorowanie sił na wolancie. Tylko zdarzało mu się nie działać poprawnie... Aczkolwiek bez tego systemu MAX jest sterowny i stateczny, może latać. Tylko pilot nie będzie miał feedbacku do którego mógł być przyzwyczajony i do którego był "przeszkolony" podczas uzyskiwania uprawnień na ten typ.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#20 PostWysłany: 30 Gru 2020 14:11 

Rejestracja: 13 Lis 2018
Posty: 1795
złoty
Wszystko jest opisane w raporcie zalinkowanym przez @ibartek
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 72 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group