Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 17 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 18 Mar 2015 15:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sie 2013
Posty: 159
Loty: 45
Kilometry: 50 890
„Marzę by polecieć na Spitsbergen…”- te słowa od jakiegoś czasu wypowiadałam dość często. W odpowiedzi słyszałam „Tam jest zimno”, „Co tam zwiedzać”, „Pogięło Cię”, „Do Tajlandii lepiej poleć”. Ale podświadomie czułam, że innego kierunku teraz nie mogę obrać. Wszędzie - w internecie, gazetach, telewizji narzucały się wątki pięknej Arktyki – śniegu, lodu, zimna, nieskazitelnej bieli…
Ktoś kiedyś mi powiedział, że marzenie to cel z terminem realizacji, więc zaczęłam działać, małymi kroczkami. Po pierwsze kompan podróży – razem raźniej, koszty noclegu niższe.
Pewnego upalnego dnia, w czasie rozmowy z kolegą o naszych podróżach po Skandynawii, wymsknęło mi się moje ukochane ostatnio zdanie „Marzę by polecieć na Spitsbergen…”- chwila ciszy i tym razem odpowiedź była inna: „Kombinuj wyjazd i lecimy – oczywiście zimą.” Nie wierzyłam… Jest ktoś kto ma podobnego hopla na punkcie Arktyki, zimna i lodu jak ja!
I tak po miesiącu codziennego przeglądania stron linii lotniczych zostały zakupione bilety… Cieszyłam się jak dziecko! Ostatecznie nasza trójka – ja i dwóch mężczyzn – doświadczyło czegoś o czym nigdy nie zapomni.

Wylot
17.02. Warszawa – Ryga, 6:15 – 8:40 Air Baltic
(zwiedzanie Rygi)
Ryga – Oslo, 17:55 – 18:50 Air Baltic
Nocleg w Oslo w hostelu przy lotnisku Airport Motel & Apartment - http://gamotell.no – 900 NOK/3 os.
18.02. Oslo – Longyearbyen 9:50 - 12:45 Norwegian
Powrót
25.02 Longyearbyen – Warszawa 13:50 – 00:15 SAS
Bilety lotnicze wraz z bagażem rejestrowanym ok 1300 zł.

Dzień 1 – wylot z Warszawy. Zwiedzanie Rygi. Nocleg w Oslo.

Samolot 6:15 z Okęcia. Po 3 godzinach snu, pełni adrenaliny wyruszyliśmy w naszą podróż. Przedsmak arktycznej pogody poczuliśmy w Rydze – bezchmurne niebo i przenikliwy zimny wiatr. Humory dopisywały. Kilkugodzinny spacer pośród malowniczych kamienic, które każdy nas widział pierwszy raz, kazał nam rozumieć, że siedzący tryb życia/pracy nie wpływa dobrze na organizm. Zmęczeni, niewyspani przemierzyliśmy Bałtyk, by wyspać się przez nadchodzącym jutrem…

Image

Image


Dzień 2 – Oslo – Longyearbyen

Stojąc przed lotniskiem w Oslo wiedzieliśmy, że ostatni raz widzimy Słońce nad horyzontem. Tak, w Longyearbyen noc polarna trwała do 14 lutego. W czasie naszej wyprawy, raz prawie widzieliśmy Słońce, choć „dzień” a raczej godziny jasne były od 7:00 – 17:00.
Po niecałych 3 godzinach lotu nad Ziemią owianą chmurami, zaczęły wyłaniać się szczyty gór, biały krajobraz... Wielkie białe pustkowie, które wzbudzało respekt. Nie będę ukrywać, że ponad połowa pasażerów samolotu była „przyklejona” do okien, by móc podziwiać te wspaniałe widoki.

Na archipelagu Svalbard żyje ok 2300 osób w tym ok 2000 w Longyearbyen, niedźwiedzi polarnych ok 3000. Longyearbyen - stolica Svalbardu, najbardziej wysunięte na północ miasto. Co zadziwiające życie toczy się tu normalnym trybem - jak w każdym innym mieście. Najbardziej wysunięte na północ lotnisko cywilne, kościół, przedszkola, szkoła, poczta, bank, supermarket, restauracje, puby, basen, pozwalają na chwilę zapomnieć, że jest się w Arktyce.

Image

Lotnisko, cóż można napisać – jest :) Dawniej samoloty lądowały tylko zimą po drugiej stronie miasteczka w dolinie.

Image

Najbardziej charakterystyczny drogowskaz i znak.

Image

Zakwaterowanie w Gjestehuset 102. http://gjestehuset102.no Położony ok 2 km od centrum miasteczka. Pokoje czyste z umywalką, łazienki na korytarzu. Kuchnia w pełni wyposażona oraz pokój z telewizorem. Śniadanie w cenie. W latach 1946-2001 mieszkali w nim górnicy. Najtańsze miejsce noclegowe nie licząc campingu czynnego tylko w okresie letnim.

Image

Dzień się jeszcze nie skończył, więc postanowiliśmy odwiedzić centrum miasta oraz zatokę.
Ciepło: -14°C

Image

Image

Image


Dzień 3 – Zwiedzanie okolicy. Wypożyczenie broni. Temp. -18°C

Poranne sprawdzenie temperatury na dworze. Ubranie się odpowiednio i kilkanaście kilometrów spaceru po okolicy, po której można poruszać się bez broni.

Longyearbyen to miasteczko górnicze. Wszędzie w okolicy można napotkać pozostałości po wydobyciu węgla kamiennego.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Droga do hodowli psów husky

Image

Image

Image

Image



Spotkanie niedźwiedzia polarnego, który chciałby skonsumować człowieka jest realnym zagrożeniem.
Poza terenem miasta trzeba posiadać broń. W odległości nie mniejszej niż 50 m od ostatnich zabudowań broń musi być naładowana. Na terenie miasta można poruszać się z bronią, jednak magazynek musi być opróżniony i otwarty by każdy widział, że nie ma w nim naboi.
Pozwolenie na wypożyczenie broni wystawia Gubernator Svalbardu. Nie jest to trudne.
Trzeba uzyskać zaświadczenie o niekaralności, które następnie tłumaczymy u tłumacza przysięgłego na język angielski bądź norweski. Po wypełnieniu dokumentu ze strony Gubernatora (http://www.sysselmannen.no/en/Shortcuts ... -firearms/), wysyłamy je wraz z przetłumaczonym zaświadczeniem o niekaralności. Czas oczekiwania do 4 tygodni.
Nam zajęło w sumie 2 dni z przetłumaczeniem. Odpowiedź Gubernatora po 1,5 godziny :) Wydrukowany dokument od Gubernatora trzeba pokazać przy wypożyczaniu broni. Krótkie przeszkolenie jak posługiwać się bronią i już można ruszać za miasto. Koszt wypożyczenia na 7 dni – 990 NOK

Image

Image

Wieczorem dzięki wypożyczonej broni, mogliśmy udać się poza miasto w poszukiwaniu Zorzy Polarnej, którą mogliśmy podziwiać tylko tego dnia...
Tak na marginesie, gdy inni mieszkańcy naszego hostelu dowiedzieli się, że posiadamy broń, codziennie o 21:00 czekała na nas pod hostelem grupa śmiałków, która wyruszała z nami na poszukiwania Zorzy :)

Image

Image



Dzień 4 – Ice cave (Lodowa jaskinia) - 730 NOK. Temp. -20°C

O 8:30 rano dwóch przewodników czekało na nas przed hostelem. Po założeniu rakiet śnieżnych i zabraniu ekwipunku (kask, latarki, raki) wyruszyliśmy przekonać się jak piękne arcydzieła może stworzyć lód. Nasi przewodnicy Fredrick i Daniel spisali się niesamowicie. Pełni wiedzy, odpowiadali na każde nasze pytanie, których była niezliczona ilość.

Droga cały czas pod górę...

Image

Widok na nasz hostel...

Image

Ślady lisa polarnego.

Image

Miejsce docelowe - czas ubrać raki, założyć kaski, włączyć latarki.

Image

Tak, tak - to wejście do Jaskini Lodowej. W wielkim skrócie - jak na zjeżdżalni 5m w dół. Wyjście tą samą drogą.

Image

Jaskinie lodowe „znajduje się” ok października. Sprawdza się i jeśli można się w nich poruszać, w miesiącach zimowych pokazuje turystom. Latem płynie tu woda – tak do kolan.
Stała temperatura -6°C – naprawdę ciepło po wejściu „z dworu” :) Co roku jaskinia wygląda inaczej. Jaskinia, którą zwiedzaliśmy została "odnaleziona" przez naszego przewodnika Fredricka.

Image

Image

Image

Image


Dzień 5 – Trollsteinen – najwyższy szczyt w okolicy 850 m.n.p.m. – 990 NOK. Temp. -24°C/-27°C, odczuwalna ok -34°C

Wyprawa nie do końca udana:( ale to potem. Z samego rana przewodniczka Katia zabrała nas sprzed hostelu do siedziby firmy organizującej wycieczki w celu spakowania się na wyprawę (termosy z wrzątkiem, obiad do zalania wrzątkiem, rakiety śnieżne). Tutaj też poznaliśmy naszych kompanów do zdobycia szczytu. Ubrani z pełnym ekwipunkiem ruszyliśmy tą samą trasą, którą dzień wcześniej dotarliśmy do Jaskini lodowej, będącej w połowie drogi na szczyt…

Image

Nasz cel wspinaczki

Image

Mniej więcej pół godziny marszu przed celem wyprawy, zrobiliśmy przerwę na lunch i ciepłe napoje. I tu wyprawa się zakończyła. Nasi współtowarzysze byli bliscy zamarznięcia, nie czuli nóg ani dłoni. Szybka decyzja i powrót by mogli wrócić jeszcze o własnych siłach...

Image

Image

Image

Image

Image


Dzień 6 – dzień leniucha i zakwasów. Temp. -24°C

Niedziela spędzona na kibicowaniu Justynie i Sylwii oraz naszym skoczkom.

Image


Dzień 7 – Snowmobile trip to the East Coast/ Von Post. Temp. -27°C (w mieście – poza strasznie zimno)

Na tę wycieczkę nie mogliśmy doczekać się najbardziej. Mieliśmy jechać na wschodnie wybrzeże w poszukiwaniu niedźwiedzi polarnych, jeść obiad pośród lodowców, poczuć nieskazitelne piękno Arktyki… O 8:30 gotowi na wyprawę, czekaliśmy przed hostelem na naszego przewodnika. Tak, przyjechał i o to dowiedzieliśmy się, że nasza wyprawa na East Coast jest nie możliwa… Argument, że temperatura wynosi -37°C a odczuwalna ponad -52°C, przekonał nas o zmianie wycieczki. Mieliśmy do wyboru wycieczkę do Barentsburga – rosyjskiej miejscowości bądź Von Post gdzie lunch zjemy na łodzi w lodzie. Po bardzo krótkim namyśle wybraliśmy opcję drugą – chcieliśmy poczuć Arktykę.
Przewodnik Christian zabrał nas do siedziby firmy, gdzie wytłumaczył jak będzie wyglądała trasa wycieczki, co zobaczymy oraz przeprowadził krótki kurs prowadzenia skutera śnieżnego. Otrzymaliśmy także kompletny strój na wyprawę – kombinezon, kask, kominiarka, gogle, rękawice, buty.
Po rozgrzaniu skuterów i przejechaniu kilku kilometrów pierwszy postój, by móc poprawić ubranie, gogle – ostatni moment by zrezygnować. Nasza 6 osobowa grupa + przewodnik ruszyła dalej.

Image

Pierwszy postój na wzgórzu, gdzie można zobaczyć Słońce.
Po zatrzymaniu skuterów i wyłączeniu silników zapada cisza. Cisza, która przenika człowieka, nie słychać nic oprócz trzeszczącego lodu pod nogami. A widoki sprawiają, że człowiek zaczyna czuć się samotny na tym wielkim białym pustkowiu.

Image

Image

Image

Kolejny przystanek - nad brzegiem morza, zamarzniętym oczywiście.

Image

Image

Image

Tu widać nasz cel podróży - łódź w lodzie - 6 km do przejechania po zamarzniętym morzu.

Image

Dotarliśmy :) parking za zamarzniętym morzu. Dopiero tu poczułam, że stoję na 52 cm warstwie lodu.

Image

Image

Image

Po zjedzeniu ciepłego przepysznego posiłku na pokładzie, ogrzaniu się, ruszyliśmy dalej. Zobaczyć z bliska czoło lodowca. Latem odbywają się tu rejsy statkiem. My podjechaliśmy na odległość ok 200 m.

Image

Image

Image

Image

Image

W drodze powrotnej mogliśmy podziwiać zamarznięty wodospad.

Image

Image

Image

Image


Dzień 8 – spacer poza miastem. Temp. -24°C, silny wiatr.

Ostatni pełny dzień wyjazdu. Smutek zaczyna ogarniać człowieka, że jutro musi się pożegnać z tą mroźną krainą. Nie, nie poddamy się temu, idziemy zwiedzać dalej, walczyć z bólem nóg i pleców, wdychać mroźne powietrze. Broń mamy oddać do 17:00, więc mamy ponad 8 godzin na naszą wyprawę. Pierwszym pomysłem była wspinaczka na pobliską górę – zły pomysł. Oblodzone zbocze, bardzo silny wiatr, zmusił nas do poruszania się utwardzoną drogą.

Image

Image

Image

Renifery są wszędzie, nie boją się, nie zwracają uwagi na człowieka.

Image

Tego dnia ostatecznie sprawdziły się nasze ubrania, gogle, kominiarki, które zabraliśmy ze sobą.
Cała droga powrotna była pod wiatr, w pewnym momentach moja skromna osoba musiała stawać i opierać się podmuchom, które nie dawały mi zrobić kroku naprzód…

Image


Dzień 9 – wylot – powrót do Warszawy.

Image

Siedząc na lotnisku miałam nadzieję, że przyjdzie jakaś wielka chmura i nasz lot nie odbędzie się, że jeszcze tu zostanę.
Nie stało się tak, a moja dusza płakała opuszczając to miejsce. Mogłabym tu zostać...
Miejsce na Ziemi do którego koniecznie trzeba wrócić – może latem? Piesze wędrówki po okolicznych górach… Kilkudniowy rejs statkiem…
_________________
Zakochana w Arktyce
Obecnie Tromsø - zorza polarna codziennością
Carollayna na facebook
Carollayna.pl
Góra
 Relacje PM off
51 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 18 Mar 2015 15:58 

Rejestracja: 20 Lip 2012
Posty: 141
nic dodac nic ujac MIAZGA
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 18 Mar 2015 16:00 

Rejestracja: 22 Sie 2012
Posty: 647
Loty: 78
Kilometry: 201 975
wow!!! wspaniałe miejsce :shock:
_________________
moje relacje:
http://www.fly4free.pl/forum/sztuka-ame ... ,212,81860
minirelacja-z-maxiwyspy-ilha-grande,212,96928&start=0
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 18 Mar 2015 16:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Mar 2014
Posty: 156
Loty: 17
Kilometry: 29 684
Gratuluję udanego wyjazdu oraz konsekwencji w realizacji swojego marzenia!
Tylko pozazdrościć!
_________________
"Panie, Islandia to mi z ręki jadła" - fotorelacja Islandia 2015
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 18 Mar 2015 16:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Lis 2012
Posty: 1110
niebieski
Takie relację lubię ;) Nie tysięczny raz te same miejsca, te same rady, te same wrażenia, tylko naprawdę miejsce która może na pierwszy rzut oka większości nie kusi jak rajskie plaży, dżungle itp. itd. ale jednak po przeczytaniu człowiek czuje i utwierdza się w tym, że sam też musi kiedyś obrać ten kierunek.

Jako, że to dość drogie rewiry i kilka cen się gdzieś przewija... Masz/macie może jakieś ogólne podsumowanie kosztów ile was taka wycieczka wyszła na łebka od A do Z?
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 18 Mar 2015 16:29 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3625
Loty: 306
Kilometry: 701 602
srebrny
Ja planuję weekendowy wypad w lipcu-2 wycieczki planuję zrobić. Orientacyjnie koszt za os na 3dni (2 noclegi tam, 1 noc na lotnisku w Oslo) to 2500zł
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
kiew lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 18 Mar 2015 16:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lip 2014
Posty: 954
Loty: 305
Kilometry: 773 515
srebrny
Heh byliśmy w tamtym roku w sierpniu i stwierdziliśmy, że musimy wrócić w zimie ta relacja i foty zdecydowanie nas w tym utwierdza :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 18 Mar 2015 17:39 

Rejestracja: 21 Kwi 2014
Posty: 93
Loty: 19
Kilometry: 24 852
Coś więcej o sprzęcie, jaki zabraliście ze sobą? Jakie kurtki, bielizna, buty itd. :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 18 Mar 2015 21:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 623
Loty: 168
Kilometry: 209 236
srebrny
Cudowne miejsce i świetna relacja.Do tego atrakcyjne ceny lotów w zimie, ale także latem.Choć w zimie napewno trzeba uwzględnić w kosztach hostel, a nie namiot.

Gratuluję realizacji marzenia, zdjęcia oddają naprawdę wiele.A od arktyki naprawdę można się uzależnić :)

Zazdroszczę najbardziej tej wyprawy pod statek i lodowiec.Chyba trafi na mą listę "TO DO".
_________________
http://www.zb-szwoch.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 19 Mar 2015 09:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sie 2013
Posty: 159
Loty: 45
Kilometry: 50 890
Dziękuję wszystkim za miłe słowa :)

kiew napisał(a):
Jako, że to dość drogie rewiry i kilka cen się gdzieś przewija... Masz/macie może jakieś ogólne podsumowanie kosztów ile was taka wycieczka wyszła na łebka od A do Z?


Cenowo nie było tanio, ale warto.
W porównaniu do Norwegii na lądzie ceny są tu niższe, prócz warzyw i owoców.
Bilety lotnicze wraz z bagażem 20 kg - 1250 zł
Nocleg 7 nocy - 2625 NOK - ok 1300 zł (os w pokoju 2 osobowym)
Wycieczka Ice Cave - 730 NOK
Wycieczka Trollsteinen - 990 NOK
Wycieczka Skutery - 2350 NOK
Same "atrakcje" - 2000 zł
Autobus bilet - 70 NOK (Autobus jedzie sprzed lotniska przez całą miejscowość i zatrzymuje się przy każdym hotelu, na lotnisko w ten sam sposób. Rozkład jazdy dostosowany jest do przylatujących i odlatujących samolotów - jest dostępny w każdym miejscu noclegowym)
Wypożyczenie broni 7 dni - 990 NOK
Cały wyjazd ok 5000 zł :) Ale wiem teraz, że da się ciut taniej...

Ceny w sklepie:
(czynny pon-pt 10-20, sob 10-18, ndz 15-18. Stoisko z alkoholem: 10-18, sob 10-15, ndz nieczynne)
Piwo Calsberg - 9 NOK
Wódka 0,5 l - 60 NOK
Chleb (duży) - 32 NOK
Sok wieloowocowy 1,5l - 25 NOK
Jajka 6 szt - 28 NOK
Mandarynki 1 kg - 48 NOK

Odnośnie alkoholu - trzeba posiadać kartę pokładową w formie papierowej (można ją wydrukować na stoisku z alkoholem - jest komputer i drukarka), która upoważnia do zakupu 24 piw, 2 litrów alkoholu pow 40%, wino z tego co słyszałam jest mniej więcej ogólnodostępne jednak nie sprawdzaliśmy. Następnie pani przy ladzie zapisuje na naszej karcie pokładowej ilości zakupionego alkoholu.

Jedzenie wzięliśmy z Polski - kabanosy, zupki, makaron, sosy. W sklepie kupowaliśmy głównie chleb i piwo. W hostelu mieliśmy śniadania a większość wycieczek posiada obiad (przy krótszych ciasteczka).

Kartą można płacić wszędzie, także w autobusie.

-- 19 Mar 2015 11:52 --

No_Remorse_ napisał(a):
Coś więcej o sprzęcie, jaki zabraliście ze sobą? Jakie kurtki, bielizna, buty itd. :D


Jako największy zmarzluch wśród osób, które znam, chyba nigdy nie byłam aż tak przygotowana na wyjazd pod względem ubioru.
Ogólnie jest tam zimno i mroźnie. Jednak nie jest to nasze Polskie zimno, które odczuwamy zimą. Mogę śmiało napisać, że jest tam ciepłe zimno :)
Nie ma takiej wilgotności, więc chłód nie przenika tak mocno, co prawda zdejmując rękawiczki palce kostnieją od razu.
Temperatura na naszym wyjeździe była bardzo niska, w innych miesiącach zimowych jest trochę cieplej, jednak trzeba być przygotowanym na wszystko - głównie na mróz i wiatr.

Co do ubioru opisze swój, ani razu nie zmarzłam, bardziej miałam problem, że było mi za ciepło - głównie przy wspinaczkach.
Kurtki mieliśmy typowo zimowe/ wyprawowe, ja posiadałam kurtkę Stormberg - 95% puchu kaczego. Narciarskie mało się nadają, są za cienkie :)
Spodnie narciarskie zakupione w zeszłym roku w Lidlu.
Buty - Vemont. Zimowe, gruba podeszwa, 2 numery większe. Ważne by móc założyć ciepłe skarpetki (ja zakładałam 2 pary) i można jeszcze wtedy ruszać spokojnie palcami.
Bielizna termiczna (Lidl, Decathlon).
Rękawiczki, tu proponuję mieć 2 pary - termiczne dotykowe (do obsługi aparatu, komórki, wyciągnięcia czegoś z plecaka) a na nie rękawiczki narciarskie. Posiadając same rękawiczki narciarskie i je zdejmując, rączki marzną bardzo szybko.
Gogle - niby nic ale przydatne przy wietrze, zamieci, dużym mrozie (dziwne uczucie jak gałki oczne odczuwają duży mróz).
Czapka, kominiarka i komin, szalik mało przydatny.
Nie będę rozpisywać się o bluzach, polarach itp. Tu trzeba wziąć pod uwagę ilość warstw jakie możemy założyć danego dnia, dostosować do aktywności jaka będzie i temperatury na dworze.
Oczywiście zaopatrzona byłam jeszcze w ogrzewacze chemiczne jednorazowe do rąk i butów oraz ogrzewacz Zippo na benzynę. Bardzo przydatne. Szczególnie czekając na Zorzę Polarną. Ogrzewacz Zippo zawsze miałam w kieszeni, by po zdjęciu rękawiczek narciarskich móc ogrzać dłoń i ogrzewać baterie do aparatu.
Ubiór na cebulkę :) Wchodząc do każdego pomieszczenia z dworu jest ciepło, a nawet gorąco. Nie oszczędzają na ogrzewaniu :)
Plecak z gorącym napojem w termosie. Butelki z wodą/ piciem zamarzają w plecaku, przy dłuższej wędrówce. Dobra, przy -24°C plecak też zamarza :)
Tłusty krem do twarzy, oczywiste ale w tych warunkach niezbędny.
_________________
Zakochana w Arktyce
Obecnie Tromsø - zorza polarna codziennością
Carollayna na facebook
Carollayna.pl
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#11 PostWysłany: 16 Maj 2015 00:04 

Rejestracja: 15 Maj 2012
Posty: 21
Jak wygląda obecnie sprawa wypożyczenia broni ?na stronie gubernatora jest info ze dla obcokrajowców potrzebne jest pozwolenie na broń ,z Waszej relacji wynika ze wystarczy tylko zaświadczenie o niekaralności ,czy zaszły jakies zmiany w tej kwestii od czasu Waszego pobytu tam czy nie przykładają do tego aż takiej wagi?
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 16 Maj 2015 01:35 

Rejestracja: 05 Mar 2015
Posty: 308
Na pewno wszystko dokładnie przeczytałeś??

Cytuj:
Persons that do not have a firearm permit may apply to the Governor for a permit to rent a firearm.
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 19 Maj 2015 16:13 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3170
Niesamowita wyprawa. :)
Rozumiem, że na tej łodzi, gdzie jedliście, ktoś na stałe mieszka zimą. I jest to atrakcja turystyczna.
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 19 Maj 2015 17:10 

Rejestracja: 10 Maj 2014
Posty: 1558
srebrny
Wow! super wyprawa i super relacja :)
_________________
www.ineedatrip.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 19 Maj 2015 19:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sty 2014
Posty: 190
Loty: 98
Kilometry: 160 179
Jestem zdecydowanie fanką ciepłych miejsc, ale ... oglądając te zdjęcia.... czytając relację... Mogę powiedzieć tylko - WOW!!! Gratuluję odwagi i cieszę się z Twojego spełnionego marzenia :))
_________________
http://podroz-usmiechu.blogspot.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 20 Maj 2015 08:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Sie 2013
Posty: 159
Loty: 45
Kilometry: 50 890
Tomasz82 napisał(a):
Jak wygląda obecnie sprawa wypożyczenia broni ?na stronie gubernatora jest info ze dla obcokrajowców potrzebne jest pozwolenie na broń ,z Waszej relacji wynika ze wystarczy tylko zaświadczenie o niekaralności ,czy zaszły jakies zmiany w tej kwestii od czasu Waszego pobytu tam czy nie przykładają do tego aż takiej wagi?

http://www.sysselmannen.no/en/Shortcuts/Firearms/Renting-firearms/
Osoby nieposiadające pozwolenia na broń muszą wypełnić formularz ze strony Gubernatora oraz przetłumaczyć zaświadczenie o niekaralności (pisałam o tym wcześniej).
Jeżeli ktoś posiada pozwolenie na broń musi tylko pokazać ten dokument, oczywiście przetłumaczony przy wypożyczaniu broni, bez wypełniania formularza.

Japonka76 napisał(a):
Niesamowita wyprawa. :)
Rozumiem, że na tej łodzi, gdzie jedliście, ktoś na stałe mieszka zimą. I jest to atrakcja turystyczna.

Łódź w lodzie jest bardzo ciekawą atrakcją, dającą niesamowite przeżycia oraz przemyślenia. Od 11 lat mieszka tam małżeństwo po 50-tce - jest to ich sposób na życie. Mieszkać zimą na łodzi w zamarzniętym morzu, przyjmować turystów/gości, opowiadać ciekawe historie. Latem pływają łodzią ale także można u nich przebywać. Bardzo mili i pomocni ludzie.
Na łodzi są miejsca noclegowe, pełne wyżywienie, więc można spędzić tam kilka dni. Dostać się tam zimą można skuterami bądź psimi zaprzęgami (jeśli zatoka zamarznie), latem innymi łodziami bądź pieszo... Odległość ok 50 km od Longyearbyen :)

Tak wyglądała trasa na skuterach do łodzi w lodzie.
Image
_________________
Zakochana w Arktyce
Obecnie Tromsø - zorza polarna codziennością
Carollayna na facebook
Carollayna.pl
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 20 Maj 2015 09:09 

Rejestracja: 20 Gru 2011
Posty: 2516
platynowy
Przyłączam się do gratulacji. Zdjęcia zorzy polarnej i z jaskini rewelacyjne. Byłem na Spitsbergenie latem i po przeczytaniu waszej relacji stwierdzam, że zima to inny świat.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 17 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], Facebook [Bot] oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group