Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 111 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
#81 PostWysłany: 04 Cze 2015 11:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Gru 2012
Posty: 1557
Loty: 479
Kilometry: 615 649
niebieski
Tomek Zien napisał(a):
Przeżyłem trochę lat w "czasach słusznie minionych" kiedy to wiele zależało od "subiektywnej oceny pracowników wszelakich". I naprawdę wolałbym żeby taka subiektywność została maksymalnie ograniczona.
Spróbuj zastanowić się, mając na uwadze względy bezpieczeństwa, dlaczego pracownikom kontroli bezpieczeństwa zostawiono możliwość podejmowania subiektywnych decyzji. Poza tym w jaki sposób chciałbyś w praktyce ograniczyć taką subiektywność?

Moim zdaniem obowiązujące wytyczne i zalecenia są wystarczające oraz pozwalają zorientować się z czym może być problem na kontroli bezpieczeństwa. Wszelkie przedmioty mogące budzić wątpliwości kontrolujących (np. pasztet) najlepiej pakować do bagażu rejestrowanego, o ile oczywiście nie są to przedmioty zabronione.

Dla przypomnienia, lista przedmiotów zabronionych i dozwolonych ze strony ULC:
http://www.ulc.gov.pl/pl/119-departamenty/prawa-pasazera-ulatwienia/poradnik-dla-pasazerow/999-lista-przedmiotow-zabronionych-i-dozwolonych
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#82 PostWysłany: 04 Cze 2015 12:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lip 2013
Posty: 475
Loty: 93
Kilometry: 149 830
niebieski
panlukasz napisał(a):
@Zielony^

(...) Weź pod uwagę, że osoba ta odpowiada za bezpieczeństwo i może zwyczajnie nie mieć ochoty na szarpanie się z każdym pasażerem, który chce wnieść pasztet, kaszankę czy cokolwiek innego. Skoro nie można, to nie można i raczej nie warto dyskutować (bo może Ci się na przykład strip search trafić i na samolot nie zdążysz).

Jak nie ma ochoty to niech zmieni pracę.
Nie mój problem.
Ja mam za każdym razem prawo do dochodzenia swoich racji i jeśli ktoś próbuje mnie czegoś pozbawić - stawiam opór. Jeśli mam czas i możliwości to robię to do oporu i skutku. A tych co odpuszczają - no cóż - mam za frajerów. To ta sama grupa która w pracy boi się zapytać o podwyżkę albo w knajpie o źle policzony o parę zł/euro rachunek. Bo przecież nie wypada.

Cytuj:
Swoją drogą walka o odszkodowania za sok czy coś innego, równie bezwartościowego, brzmi jak słaby żart. I szczerze mówiąc szkoda mi ludzi, którzy muszą się z takimi przypadkami użerać, bo to tylko strata czasu czy nerwów.

A jaki wg Ciebie jest próg "istotności" powyżej którego nie jest słabym żartem dochodzenia się o swoje?

Cytuj:
PS. Fragment o PMSowym, kobiecym podejściu nie świadczy, delikatnie mówiąc, zbyt dobrze po Tobie, a swoje racje wypadałoby przedstawiać w sposób kulturalny i uprzejmy, a nie na zasadzie Przestałem być grzeczny i miły i kazałem jej sobie go zjeść.

Niestety - życie takie, że na grzecznie nie wszystko da się załatwić.
Chcąc być grzecznym: po zwróceniu przez Panią uwagi, że to nie może bo to płyn i za duży - powinienem wg Ciebie ostatecznie przytaknąć i rzecz oddać.
No cóż - nie przytaknąłem i ostatecznie nie oddałem. I tak całe życie... ;)

scomin napisał(a):
Spróbuj zastanowić się, mając na uwadze względy bezpieczeństwa, dlaczego pracownikom kontroli bezpieczeństwa zostawiono możliwość podejmowania subiektywnych decyzji. Poza tym w jaki sposób chciałbyś w praktyce ograniczyć taką subiektywność?

Mi to nie pasuje.
Na jednym lotnisku ten sam przedmiot przechodzi, żeby 3 godziny później na innym stał się niebezpiecznym.

Tak samo mi nie pasuje "okradanie" mnie z np. wody i zmuszanie do kupowania jej po kontroli bezpieczeństwa za cenę wyższą niż cena paliwa. Absurd. Więc dla zasady, a nie dla oszczędzenia tych paru złotych wożę zgniecioną butelkę i leję do niej kranówę. Stwarzam przy tym ogromne niebezpieczeństwo bo mam przy sobie pojemnik o pojemności powyżej 100ml.

Podpisano: Zamachowiec. Wodno-pasztetowy.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#83 PostWysłany: 04 Cze 2015 12:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2012
Posty: 787
Loty: 188
Kilometry: 227 790
@qazwsxedc po pierwszym zdaniu o negatywnym nastroju. Jak ktoś zaczyna "mógłbyś spróbować napisać do..." a "to istna kpina domagać się odszkodowania za sok" - od razu widać, co należy czytać dalej a co ominąć. Nie jest to jednak istotne w chwili obecnej.

Poza tym, chodzi o pewne zasady. W Somalii czy Syrii jakby mi telefon zabrali "bo nie wolno", słowa bym nie powiedział - to kraje bez ładu i porządku. Ale Niemcy? Jeden z - teoretycznie - najbardziej stanowczych w pilnowaniu porządku krajów? Wiecie, tu chodzi bardziej o fakt, że "instytucja" żąda wszystkiego. Niech się "obywatel" spóźni o jeden dzień w płatności albo nie zmieści się w kratkach z podpisem, będzie kara pieniężna, "awantura" - że jak tak można, że nie ma się prawa, itp. Ale jeśli "instytucja" sobie nagina regulacje raczej dla zabawy i kaprysu niż z jakiegokolwiek sensownego powodu, to co? Ja, zwykły "obywatel" powinienem ich może grzecznie przeprosić i jeszcze buty wypastować w ramach pokornego uniżenia? Bo im wszystko wolno? Na pewno tak nie będzie. Przykro mi, nie byli świadomi na kogo trafili. 99,9% innych ludzi po wymianie zdań by odpuścili. Ja im nie odpuszczę, choćby batalia miała trwać latami. Jak wszystkie instancje odpowiedzą negatywnie (staną murem za nimi), to ja polecę z zaprzyjaźnionym mi prawnikiem na "jednodniówkę" do Dortmundu, kupując wcześniej jakąś malutką przypominającą guzik kamerkę, i spędzę ją na lotnisku. Zabiorę wszystkie dokumenty, umówię się wcześniej na spotkanie z władzami portu lotniczego, przygotuję się należycie ze wszystkich regulacji i komentarza do nich i - nie odpuszczę. Jestem absolutnie zdeterminowany, aby wyszło na moje.

Konkluzja jest taka: regulacje są dla utrzymania porządku a nie dla kaprysów 50-latków pracujących w kontroli bezpieczeństwa i przyzwyczajonych do odrobinę innego systemu. Ten komentarz jest także ostatnim, odpowiadającym na zarzuty braku racjonalności moich roszczeń. Bo są one jak najbardziej racjonalne, mające na celu udowodnienie, że to lotnisko jest dla pasażera a nie odwrotnie. Bynajmniej w krajach cywilizowanych.

Po otrzymaniu konstruktywnych odpowiedzi z Komisji Europejskiej, napiszę jak sprawa się miewa. Dla wiedzy tych, którzy są zainteresowani czy aby podczas następnego lotu mogą zakupić cokolwiek zgodnie z prawem czy szkoda wyrzucać pieniądze w błoto (a raczej dawać dotacje w postaci wolnocłowych produktów dla pracowników kontroli bezpieczeństwa).
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#84 PostWysłany: 04 Cze 2015 13:00 

Rejestracja: 08 Sie 2013
Posty: 1768
niebieski
I pomyslec, ze to wszystko przez butelke soku za 10 PLN.

Popieram praworzadnosc, popieram dochodzenie swoich praw to naprawde cnoty obywatelskie. Nie zgadzam sie jednak, ze warto robic tyle zamieszania, marnowac czas tylu ludzi itp dla tak naprawde blahej sprawy. I nie mowcie, ze nie wazne czy 2 PLN czy 10.000 PLN bo idac tym tropem to powinnismy wszystkich wsadzac do wiezienia na dozywocie, nie wazne czy ukradli batonik czy zamordowali kogos.

Wydaje mi sie, ze rozmach z jakim podejmuje sie dzialania powinien byc proporcjonalny do rozmiaru szkody.

PS. I tak - mi rowniez wyrzucili np butelke wina np we FRA, i tez sie zdenerwowalem - jednak komisja europejska.... chyba powinni sie zajmowac wazniejszymi dla ogolo spoleczenstwa sprawami.
Góra
 Relacje PM off
01ERES lubi ten post.
 
 
#85 PostWysłany: 04 Cze 2015 13:12 

Rejestracja: 26 Sie 2014
Posty: 1498
Szkopuł w tym, że się zajmuje, a potem efekty tych prac nie są honorowane na poziomie urzędnik/ pracownik instytucji państwowej - obywatel.

Od wartości soku bardziej interesuje mnie w tej historii rozbieżność wersji ustnej i pisemnej czy intrygujący 3 godzinny limit.

Może nie posuwałabym się do filmowania z ukrytej kamery np. osób, które nie wyraziły na to zgody albo budynków lub urządzeń, których filmować nie wolno, ale wykorzystanie praw obywatelskich czy środków administracyjnych dostępnych dla "petenta" :-) dla znormalizowania sytuacji nie jest dla mnie niczym nagannym.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#86 PostWysłany: 04 Cze 2015 13:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lip 2013
Posty: 475
Loty: 93
Kilometry: 149 830
niebieski
lataczuk napisał(a):
I pomyslec, ze to wszystko przez butelke soku za 10 PLN.
(...) I nie mowcie, ze nie wazne czy 2 PLN czy 10.000 PLN bo idac tym tropem to powinnismy wszystkich wsadzac do wiezienia na dozywocie, nie wazne czy ukradli batonik czy zamordowali kogos.

To w którym miejscu między 2 PLN a 10.000 PLN przebiega ta granica istotności?
Studenta lecącego do Bergen pod namiot wkurzy zabranie zestawu pasztetów podlaskich i konserwy krakowskiej za paręnaście zł bo przez to rozleci mu się budżet, gościa lecącego na spotkanie z dziewczyną np. paczka pralinek za 50zł, a gościa w garniturze butelka whiskey za 1300zł, bo to miał być okolicznościowy suwenir.

Wartość pieniężna nie ma zupełnie nic do rzeczy. Zwłaszcza, że jest czysto "umowna", jak wspomniana butelka wody.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#87 PostWysłany: 04 Cze 2015 13:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Gru 2012
Posty: 1557
Loty: 479
Kilometry: 615 649
niebieski
Zielony^ napisał(a):
To w którym miejscu między 2 PLN a 10.000 PLN przebiega ta granica istotności?
wartość straty <= koszt dochodzenia swoich racji
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
gosiagosia lubi ten post.
 
 
#88 PostWysłany: 04 Cze 2015 14:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lip 2013
Posty: 475
Loty: 93
Kilometry: 149 830
niebieski
To powyżej pudełka zapałek ma to już sens, bo nic mnie nie kosztuje dyskusja z mało bystrą Panią na lotnisku.
Ich koszty to nie mój problem.

-- 04 Cze 2015 14:14 --

Kara napisał(a):
@Zielony^, "płynowatość" (trudne słowo ;-) ) definiuje rozporządzenie KE 1546/2006 z późniejszymi zmianami, które mówi o płynach i żelach (nie do włosów, a w ujęciu chemicznym).

W dużym uproszczeniu żelem jest substancja która pod wpływem ciepła czy siły może zamienić się w płyn. Przy tłuszczach można podnieść też zarzut latwopalności.

@panlukasz, zgadzam się z Twoim postem z jednym wyjątkiem. Odszkodowanie nie byłoby za sok, a za kilka rzeczy, które nie wynikają z przepisów czy uprawnień. Takich jak 3-godzinny limit czy rzekome naruszenie STEB.

O ile rozumiem, że rzeczy poza STEB można w relatywnie łatwy sposób "doprawić" różnymi niepożądanymi substancjami, to w przypadku wypracowanego w skali światowej rozwiązania powinna być jakaś logika.

PS Ciężkie jest życie kobiety... Jak nie jest piękna, głupia i uległa, to pewnie ma PMS. ;-)

Przy odpowiedniej temperaturze szkło też zmieni stan skupienia, nie mówiąc już o plastiku.
Nie mogę znaleźć pełnej treści tego Rozporządzenia (1546/2006).
Tylko tyle: http://eur-lex.europa.eu/legal-content/ ... 46&from=PL
Ma ktoś coś więcej?
Bo w tym nie ma nic o rozróżnieniu płynu od nie-płynu i zmianach stanu skupienia pod wpływem temperatury.
Góra
 Relacje PM off  
 
#89 PostWysłany: 04 Cze 2015 14:25 

Rejestracja: 08 Sie 2013
Posty: 1768
niebieski
@Zielony^ - ta granica, o której mówisz, dla kazdego bedzie zapewne gdzie indziej. I bym sie tu w ogole nie wypowiadal, gdyby z konteksty wynikalo, ze utrata pasztetu zruinuje autora watku.... wynika jednak, ze tak nie jest.

To po pierwsze - a po drugie rownanie, ktore proponuje Ci skomin.
Góra
 Relacje PM off  
 
#90 PostWysłany: 04 Cze 2015 14:38 

Rejestracja: 26 Sie 2014
Posty: 1498
Ja bym dała spokój pani, a spróbowała spojrzeć na pasztet (nie ważne z czego i w jakiej cenie) jej oczami. Abstrahując od tego, że kontroler de facto nie wie, co tak naprawdę jest w takim słoiku, pasztet jako źródło węglowodanów i siarki na pewno zainspirowałby pirotechnika.

Warto poczytać o planowanym równoczesnym ataku na bodajże 7 samolotów w sierpniu 2006 r. (pokłosiem udaremnienia którego są: ww. rozporządzenie KE i torebki strunowe) oraz operacji "Bozhen'ka/ Bojinka", żeby trochę inaczej spojrzeć na zawartość przeciętnej kosmetyczki czy słoiczki ze specjałami.

Nie lubię przelewania ulubionych kosmetyków w 100 ml pojemniczki i kupowania coli za 4(?) euro, ale wolę to niż bycie ofiarą katastrofy lotniczej.
Góra
 Relacje PM off
ewaolivka lubi ten post.
 
 
#91 PostWysłany: 04 Cze 2015 14:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3493
złoty
lataczuk napisał(a):

PS. I tak - mi rowniez wyrzucili np butelke wina np we FRA, i tez sie zdenerwowalem - jednak komisja europejska.... chyba powinni sie zajmowac wazniejszymi dla ogolo spoleczenstwa sprawami.

pare lat temu KE rozeslala pismo po krajch unii do zaopiniowania, ze mozna zniesc restrykcje dot. napoi(widzialem je)
z tego co sie orientuje od nas poszla odpowiedz zeby nic nie zmieniac
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#92 PostWysłany: 04 Cze 2015 19:20 

KyokoMai napisał(a):
@becek walczę. Jestem na etapie oczekiwania na odpowiedzi - pisma zostały wysłane, więc poczta + pewnie ustawowe 30 dni + poczta = jakieś półtora miesiąca (od weekendu, w którym tak intensywnie w większości hejterzy się tutaj wypowiadali). Jak coś się wyjaśni - dam znać.



Ciekawe dlaczego interlokutorów mających odmienne zdanie wyzywasz od hejterów?
Może jeszcze napisz, że odmienne zdanie = agresja :lol: .

-- 04 Cze 2015 19:32 --

Zielony^ napisał(a):

scomin napisał(a):
Spróbuj zastanowić się, mając na uwadze względy bezpieczeństwa, dlaczego pracownikom kontroli bezpieczeństwa zostawiono możliwość podejmowania subiektywnych decyzji. Poza tym w jaki sposób chciałbyś w praktyce ograniczyć taką subiektywność?

Mi to nie pasuje.
Na jednym lotnisku ten sam przedmiot przechodzi, żeby 3 godziny później na innym stał się niebezpiecznym.



Mnie też nie pasuje, że w KTW moje buty piszczą i muszę je ściągać ale te same buty w MMX już nie piszczą.
Co mi radzisz? Mam wojować z nieuprzejmą w dodatku kontrolą bezpieczeństwa? Czy może nie latać z KTW skoro mi coś tam nie pasuje?

[pytania retoryczne, chodziło o analogię].
Góra
 PM off  
 
#93 PostWysłany: 04 Cze 2015 19:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
singielka_1976 napisał(a):
...
Mnie też nie pasuje, że w KTW moje buty piszczą i muszę je ściągać ale te same buty w MMX już nie piszczą.
Co mi radzisz? Mam wojować z nieuprzejmą w dodatku kontrolą bezpieczeństwa? Czy może nie latać z KTW skoro mi coś tam nie pasuje?

[pytania retoryczne, chodziło o analogię].

jest to marna analogia; w przypadku "piszczenia" butów co najwyżej stracisz czas a nie buty.
po za tym, bramki piszczą z rożnych powodów...
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#94 PostWysłany: 04 Cze 2015 20:04 

namteH napisał(a):
@panlukasz
i tu nie chodzi o bezpieczeństwo tylko o pasztet. jak udowodnisz, że pasztetem można doprowadzić do wypadku lotniczego to odpuszczę :D


A udowodnij mi, że nie jest on potencjalnie groźną substancją chemiczną, która przypomina pasztet.

Nie chodzi o to, że ktoś się uparł i w czwartki nie puszcza z kremem do rąk, w piątek z sokami, a w niedzielę z pasztetem, ale o bezpieczeństwo podróżnych, za które ludzie z kontroli odpowiadają. To oni podejmują decyzję o tym, co może stanowić zagrożenie i oni ponoszą odpowiedzialność za potencjalny wypadek. Można się z tą decyzją nie zgadzać, ale trzeba się jej podporządkować (tak, podporządkować, a nie idiotycznie kozaczyć i pokazywać jaki jestem gieroj @Zielony^).
I wolę, żeby ktoś piszczał, że coś tam przez security nie przeszło, aniżeli miałbym nie dolecieć do celu (bądź napotkać trudności).
Góra
 PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#95 PostWysłany: 04 Cze 2015 20:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
panlukasz napisał(a):
... Można się z tą decyzją nie zgadzać, ale trzeba się jej podporządkować ...

idiotycznym decyzjom też trzeba się podporządkowywać?
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#96 PostWysłany: 04 Cze 2015 20:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5594
Loty: 169
Kilometry: 241 913
niebieski
Abstrahując od definiowania istotności i płynowatości, mogę tylko dopowiedzieć, że DTM ma najbardziej nieuprzejmą obsługę jaką spotkałem. Mam endoprotezę i zawsze "piszczę" na bramce, do czego zdążyłem się przyzwyczaić. Przeważnie po informacji że posiadam implant ochrona robi kulturalnie szybkie "macanko" i po problemie. W DTM jednak usłyszałem "in die Kabine", a w niej "ausziehen" i to bez żadnego "bitte". Czułem się jakby mnie przesłuchiwało Gestapo.
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image
Góra
 Relacje PM off
KyokoMai lubi ten post.
 
 
#97 PostWysłany: 04 Cze 2015 21:22 

Rejestracja: 26 Sie 2014
Posty: 1498
@Zielony^, dopiero teraz zauważyłam Twój post z 14:14 (o szkle i plastiku).

Mam wrażenie, że zignorowałeś preambułę do rozporządzenia.

Nie oczekiwałabym, że ktokolwiek przy zdrowych zmysłach wkleiłby na forum czy komentował w szczegółach jego pełną treść.

Co do szkła, plastiku i zmiany stanu skupienia - masz rację. Chciałam tylko zauważyć, że zdanie zaczynało się od "w dużym uproszczeniu" i było elementem wypowiedzi w niemal filozoficznym dyskursie o "płynnowatości" pasztetu.

@krasnal, uwielbiam odpowiadać takim gburom ze spokojem czymś w stylu "Könnten Sie bitte wiederholen? Ich hab' das akustisch nicht verstanden." ;-) Od razu robią się milsi.
Góra
 Relacje PM off  
 
#98 PostWysłany: 05 Cze 2015 00:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2014
Posty: 975
niebieski
@Kara google germanista przetłumaczył to tak: Czy mógłby pan powtórzyć ? Nie mam dość połów :shock: Mogłabyś dokładniej bo chciałam z polecenia na blachę wykuć :D
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#99 PostWysłany: 05 Cze 2015 01:44 

Rejestracja: 26 Sie 2014
Posty: 1498
Tylko 2. zdanie się "rozjechało" - grzeczny odpowiednik "Chyba źle zrozumiałam", a dosłownie: "Nie zrozumiałam tego, co usłyszałam/ Nie dosłyszałam".
Góra
 Relacje PM off
gosiagosia lubi ten post.
 
 
#100 PostWysłany: 05 Cze 2015 14:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3493
złoty
namteH napisał(a):
panlukasz napisał(a):
... Można się z tą decyzją nie zgadzać, ale trzeba się jej podporządkować ...

idiotycznym decyzjom też trzeba się podporządkowywać?

caly czas to robisz
to się nazywa życie
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 111 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group