Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 3 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 01 Lip 2015 17:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Lis 2011
Posty: 228
Witam
Dawno temu w TYM zapomnianym temacie bardzo prosiliście żebym częściej pisał, po dwóch latach :mrgreen: wreszcie znalazłem dla was kilka chwil na napisanie tej relacji. Długo się zastanawiałem którą podróż Wam opisać, bo ani jedna nie zawierała tylu ciekawostek i przegód wartych opisania, co ta o Egipcie, Jordani i Izraelu. Jednakże jedna z nich ma swój wątek przewodni (który odkryłem w sumie dopiero w trakcie wyjazdu ;) ), do tego jest dość zakręcona organizacyjnie, a na domiar tego nadaje się do umieszczenia w dziale Podróże międzyregionalne - nazwa ta żywo kojarzy mi się z PKP Przewozy regionalne :D . Co prawda PKP podczas tej wyprawy nie jeździłem, ale były za to inne pociągi, tym razem nie wykolejone ... ;) tylko takie:

Image

Zaczynamy. Jest koniec marca 2014. Pierwszy lot do Rzymu, tam szybka przesiadka do większej maszyny, którą poleciałem daleko, daleko aż do Chin. Korzystając z niedawno wprowadzonych wiz tranzytowych, odwiedziłem Szanghaj. Pieczątka w paszporcie, bez tracenia czasu szybko poszedłem na pociag widoczny powyżej, który w ekspresowym tempie zawiózł mnie do miasta. Już wtedy spotkałem na zorganizowaną wycieczkę z polskiego biura podróży, co było dla mnie swoistym dobrym fatum ;) . Już wyjaśniam. Za każdym razem jak gdzieś jade, licze po cichu na to, że nie spotkam na tym wyjeździe ani jednego Polaka i jak dotąd to się nigdy, nie udało, nawet jak byłem na jeden dzień, na końcu świata, w najgorszym mozliwym sezonie ;) .

Image
Po dostaniu się do centrum od razu wiedziałem w którym kierunku mam się udać...

Image
...po półkach sklepowych od razu poznałem że znajduje się na właściwym kontynencie!

Image

Szanghaj wydaje się średnio ciekawym miastem dla turystów. Poza atrakcjami w samym centrum, niewiele jest tutaj do zobaczenia, szczególnie jak ktoś wcześniej już odwiedził inne nowoczesne metropolie. Jako iż byłem sam, stałem się łakomym kąskiem dla lokalnych naganiaczy. Jeśli ktoś o dobrym angielskim cie zaczenia, nieważne w jakiej sprawie i jak miły by się nie wydawał, na bank będzie próbował wyciagnąć od Ciebie pieniądze. Wszystkie konwersacje kończyły się zaproszeniem na herbatę (byłby to pewnie najdroższy napój w moim życiu) albo propozycją skorzystania z usług pięknych niewiast. Jedna z nich, próbujaca mnie namówić na małe co nieco, zaprezentowała mi piękny folder z jeszcze piękniejszymi dziewczynami. Powiedziałem, że nie chcę jakiś dziewczyn z obrazka, tylko ją ;) . Takiej odpowiedzi się nie spodziewała :mrgreen:

Image

Czas było wybrać się na prowincję, gdzie było nieco spokojniej.

Image

Dużo bardziej spodobało mi się na obrzezach, z dala od zgiełku metropolii.

Image

Do Zhujiajiao, bo tak nazywało się to miejsce można dotrzeć łatwo z centrum Shanghaju.

Image

Czas wrócić do miasta i odwiedzić jego starszą część:

Image

Co rusz widziałem reklamę ze znamym mi logotypem. Za niecałe trzy tygodnie miał odbyć się tutaj wyścig Formuły 1, czwarty w sezonie 2014.

Image

Komu w drogę temu czas, trzeba wracać na lotnisko bo wiza na 72h powoli zaczyna się kończyć

Image

------------------------

Poranek dnia kolejnego. Szczęśliwie wyladowałem w kolejnym celu mojej podróży. Stoję spokojnie w kolejce po wizę, szukam czegoś w plecaku. Czegoś mi tu brakuje. FUCK. Zostawiłem folder z absolutnie wszystkimi rezerwacjami, mapami i wydrukami w Szanghaju! Po raz pierwszy takie coś mi się zdarzyło! Teraz nawet nie wiem gdzie dalej mam się udać! Na szczęście udało mi sie sprawdzić adres hotelu przez internet, a pozostałe dokumenty wydrukowałem kilka dni później w kafejce internetowej. Uff, pamiętam jak mi się wtedy ciepło zrobiło :) .

No dobra, emocje opadły, więc pozostaje pytanie gdzie teraz się znalazłem?

Image

Tak jest, Hong Kong. Idealny mix wschodu i zachodu :) .

Image

Spędziłem tam kilka dni bez specjalnego planu.

Image

Tak, odwiedziłem kilka z miejsc polecanych w przewodnikach, ale okazało się, że mozna tam po prostu wejść w losowo wybraną uliczkę, albo wysiąść na dowolnej stacji metra i zawsze znalazło się coś interesującego.

Image

Urzekł mnie klimat tego miesjca. Najpierw ciężko było sie przezwyczaić do ogólnego ścisku, tłumów ludzi i mikro pomieszczeń.

Image

Wydaje się że to miasto nigdy nie śpi. Pełno ludzi o każdej porze dnia i nocy. Absolutnie wszędzie.

Image

Pozorny chaos, jednak wszystko wydaje się uporzątkowane i na miejscu.

Image

Każdy centrymetr kwadratowy wykorzystany, nic się nie marnuje.

Image

Wystarczy usiąść, chłonąć i obserwować. To jest atrakcja sama w sobie. Po prostu tam być

Image

Niestety, trzeba było powoli się pakować i uciekać. Szkoda. Bardzo chętnie tam wrócę przy najbliższej sposobności.

Image

-------------------------

Następnego ranka prom zabrał mnie do Macau, kolejnego mini państewka.

Image

Nie urzekało ani trochę.

Image

Jest to stolica kasyn i hazardu, jednak zalatuje to wszystko kiczem i tandetą. Jeden dzień na to miejsce to zdecydowanie maksimum, chyba że ktoś lubi pokera i ruletkę :)

Image

Kolejna rzeczą z którą kojarzy się to miejsce to sporty motorowe i odbywający się tu co roku wyścig uliczny.

Image

-----------------

Kolejnym przystankiem mojej podróży było Kuala Lumpur, stolica Malezji. Przypadek sprawił, że akurat odbywał tam się drugi wyścig Formuły 1 w tym sezonie. Dziwnym zbiegiem okoliczności i zrządzeniem losu było to, że w kieszeni miałem bilet na tą imprezę. Jak więc z tej okazji nie skorzystać ;) ?

Image

Image

Te Niemki rzeczywiście mało urodziwe ;)

Image

Pora deszczowa, nie jedzcie ;) !

Image

---------------

Następnego ranka znalazłem się w kolejnym kraju na kolejnym... kontynencie. Ogromne przestrzenie to miła odmiana po zatłoczonych metropoliach Azji.

Image

Dwa tygodnie przed moim przyjazdem, odbył się tutaj... nie zgadniecie!

Image

Pierwszy w tym seonie wyścig F1 w Melbourne! :mrgreen:

Image

Mnie jednak co innego tu urzekło, a resztki zniszczonych opon to był tylko miły dodatek.

Image

Czym prędzej wybrałem się na Great Ocean Road, by podziwiać widoki:

Image

Często z niespotykanej perspektywy

Image

Jednak miasto samo w sobie też było interesujące.

Image

Niby kolejna metrolopilia, a czas jakby płyną wolniej.

Image

Czas jednak naglił, trzeba było wybrać się jeszcze nieco bardziej na wschód.

Image

Szybki przelot lokalnym low costem i jestem. Który to już lot podczas tej podróży? I ile jeszcze ich pozostało żeby wrócić do domu!?

Image

Image

Zwierzaki to mają cudne!

Image

Image

Infrastruktura wiele nie odbiega!

Image

Frankfurt w lewo, Berlin w... prawo! To jest naprawdę koniec świata :)

Image

Nawet chmury zachowują się tu nieco inaczej niż wszędzie indziej ;)

Image

A ludzie podchodzą do wielu spraw bardziej na luzie.

Image

Image

Image

Image

Podczas powrotu, już na lotnisku w Europie zobaczyłem samolot z reklamą GP Bahrajnu 2014, trzeciego wyścigu w tym sezonie... ;)

Dzięki że odbyliście tą podróż razem ze mną! :)

------------------

Wyjazd był oparty o loty China Eastern Airlines na trasie FCO-HKG, SYD-LHR, w obie strony z przesiadkami w PVG, w przyzwoitej cenie. Do tego doloty low-costami Airasia oraz Jetstar i mamy całość. Kosztów dokładnych nie pamiętam, jednak było to około 2500-3000zł za loty oraz drugie tyle na resztę. Więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/1095849159 ... 5qnDzbehNw
https://picasaweb.google.com/1095849159 ... o93465D5ag
https://picasaweb.google.com/1095849159 ... ei5vvf26AE
https://picasaweb.google.com/1095849159 ... 1aud_OrwSw
https://picasaweb.google.com/1095849159 ... vr72euc5AE

Przepraszam za ewentualne błędy, skróty myślowe i uproszczenia, pisane w tak zwanym międzyczasie, bez korekty. Kolejna relacja w 2017! :mrgreen:
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 01 Lip 2015 18:08 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3904
Fajna relacja. Bardzo na luzie, sedno z sedna, ale co miało być przekazane to było. ;)
A te chmury w Australii to dokładnie gdzie były? okolice Sydney?
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 01 Lip 2015 18:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Lis 2011
Posty: 228
Blue Mountains
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 3 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group