Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 4 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 16 Cze 2014 17:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Mar 2013
Posty: 170
Loty: 62
Kilometry: 82 507
Oczarowani zeszłorocznym pobytem na Sardynii powiedzieliśmy sobie, że w tym roku również tam jedziemy. Bilety kupiłem już na początku lutego widząc bardzo tanie połączenie Malpensa – Alghero, próbowałem podłożyć pod to loty z Polski. I tak uzyskaliśmy trasę (dzięki remontowi pasa w Bergamo) Modlin – Malpensa – Alghero – Malpensa – Katowice. Całość 350 PLN, jednak z nocką na Malpensie. Nie było to dużym problemem jako, że kilka nocek „tu i tam” zaliczyliśmy. Tańsze loty na Sardynię wychodziły w marcu i kwietniu pogrymasiliśmy trochę, ale mieliśmy już zabukowane i trzeba było zaczynać przygotowania do wyjazdu :). Nocleg zarezerwowałem przez airbnb 55 km od lotniska, mieszkaliśmy w Lu Bagnu obok Castelsardo. Za tygodniowy pobyt wraz z prowizją dla serwisu zapłaciliśmy 200 EUR na cztery osoby.

Brakowało dojazdu na lotnisko Warszawa Modlin, wypożyczenia auta na Sardynii i powrotu do Poznania gdzie mieszkamy z Pyrzowice airport. PolskiBus do stolicy ze stolicy Wielkopolski kosztował 25 PLN. Wypożyczenie auta na wyspie wraz z pełnym ubezpieczeniem 266 EUR. Po locie powrotnym do Katowic, braliśmy taxi z lotniska na dworzec PKP Tarnowskie Góry, a stamtąd jechał „Przemyślanin” mijając po drodze Poznań. Dojazd z Warszawy na lotnisko, zarezerwowałem przez blacklane, dzięki dobrodziejstwu forum po kodzie -30 EUR ;) (kurs z przystanku Polskiegobusa na lotnisko Modlin kosztował 5,83 EUR). Wszystko dopięte na ostatni guzik, możemy więc ruszać.

Dzień 1
18 maja o 23:35 wsiadamy w Polskiegobusa do Warszawy. Kurs z Berlina obłożony maksymalnie. Podróż przebiega spokojnie, zahaczamy jeszcze o Łódź i kilka minut przed piątą rano meldujemy się na Dworcu Młociny. W oczekiwaniu na szofera z blacklane, który był zarezerwowany na 06:05 co chwilę spoglądałem na komórkę oczekując wiadomości z numerem tel. do kierowcy. W temacie o blacklane ktoś wspominał, że numer przychodzi mailem i smsem 2h przed podróżą. Ja nic nie dostałem dopóki nie wsiedliśmy do auta i kierowca nie wbił czegoś w swoim ustrojstwie. Kilkanaście minut przed 6 Pan zadzwonił do mnie zapytać się czy jesteśmy i orzekł, że będzie za 10 min. Podjechał Mercedes Viano, kierowca pomógł się zapakować i ruszamy na Modlin. Na lotnisku byliśmy po 15 minutach, zasuwaliśmy cały czas 120 km/h :P użyję sloganu innego przewoźnika „Szybko, tanio, komfortowo”.

Image

Wylot o 9:45, samolot obłożony w 90%.
Image

Lot spokojny chociaż w okolicy Alp już szarpało.
Image

Po wylądowaniu od razu widać spory ruch (lotnisko przyjmuje wszystkie loty z Bergamo)
Image

Image

Jako, że lot na Sardynię mieliśmy dopiero o 10:35 dnia następnego, postanowiliśmy pojechać pociągiem z lotniska do Luino – alpejskiego miasteczka położonego nad jeziorem Maggiore (koszt 8,80 EUR w jedną stronę).

po drodze ładne widoczki
Image

Image

Image

Już w samym Luino
Image

Miasteczko okazało się być bardzo urokliwe, ciche miejsce do wypoczynku. Szczerze polecam.
Image

Image

Przechodząc przez mostek do położonego obok miasteczka Germignaga, obowiązkowo należy udać się do parku nad jeziorkiem.
Image

Image

w samym jeziorku pływały przy brzegu ładne pstrągi :)
Image

Miasteczko Cannero Riviera na drugim brzegu jeziora, na zoomie :)
Image

Image

Przed 19 mieliśmy pociąg powrotny na lotnisko. Tam szukanie dobrej miejscówy na nocleg, wieczorna toaletka i nynu :D.
Image

Spaliśmy na terminalu 1, obok lotniskowego Carrefoura na połączonych siedziskach. Ja spałem z jednym okiem otwartym, moja dziewczyna spała całą noc dobrze. Dużo ludzi się kręciło przez co pozostawałem czujny.

Dzień 2

Wczesnym rankiem przenieśliśmy się na Terminal 2, skąd odlatywał Easyjet.
Image

Samolot obłożony w połowie, pasażerowie praktycznie sami Włosi.
Image

Krótki lot, niecała godzinka. Chyba najspokojniejszy jaki mi się trafił. Lądowania w Alghero praktycznie nie było czuć.
Image

W oddali wyspa Asinara, jeden z naszych celów podczas pobytu na Sardynii.
Image

Po wyjściu z samolotu przywitał nas podmuch gorącego powietrza i słoneczna pogoda.
Image

Szybko skierowaliśmy się do biura wypożyczalni po naszą maszynę na najbliższy tydzień. Podobnie jak rok temu, korzystaliśmy z usług „Autonoleggio Sardinya”. W okienku biura zapłaciliśmy za auto, podpisaliśmy papierki i dostaliśmy kluczyki do Nissan’a Micry.
Image

Po drodze do naszego mieszkania, zajechaliśmy do Auchan w Sassari na małe zakupy, następnie prostu do Lu Bagnu.

Widok z naszego mieszkania
Image

Po zameldowaniu w mieszkaniu skierowaliśmy się na miejscową plażę, aby spędzić ten dzień na luzie i odpocząć po nocce na lotnisku.
Image

Image

Wieczorem lokalne piwko w knajpie
Image

Zmęczeni wracamy wyspać się przed kolejnym dniem.


Dzień 3

Na ten dzień zaplanowana była podróż na plażę La Pelosa. Po śniadaniu, spakowani ruszamy na północno-zachodni kraniec wyspy.

Image

Image

Na plaży nie było tłoczno, jednak bardzo wietrznie. Temperatura wody w miarę, taki Bałtyk latem. Wiatr trochę potęgował poczucie chłodu, amatorów kąpieli i sportów wodnych jednak nie brakowało.
Image

Image

Kilka ujęć z plaży
Image

Image

Image

Dalej pojechaliśmy maksymalnie na zachód dokąd prowadzi droga.
Image

Image

Po plażowaniu udaliśmy się na obiad do Stintino. Restauracja „Lu Fanali” dobra pizza w akceptowalnej cenie.
Image

Do mieszkania wróciliśmy ok. 19:00, zmęczeni po kolacji poszliśmy spać.

Dzień 4

Kolejny dzień na wyspie przywitał nas pochmurnie. W planach mieliśmy Capo Testa, miała być to najdłuższa podróż podczas pobytu. Krótka narada czy jedziemy tam czy do Sassari. Pogoda nie nadawała się na plażowanie mimo to zdecydowaliśmy się jechać na Capo Testa. Po drodze mijamy Castelsardo, które jeszcze odwiedzimy

Image

oraz „Roccia dell’Elefante”, czyli słonia ze skały :P
Image

Po drodze mijamy bardzo kręty odcinek, gdy dojeżdżamy na miejsce nadal jest pochmurno, momentami kropi.
Tu mieliśmy plażować
Image

Ostre zejście do plaży, na dole pełno skałek
Image

Wszedłem na chwilę do wody mimo, że kropiło. Resztę dnia spędziliśmy na bieganiu po skałkach :)
Image

Tam słoń, tu lew a może niedźwiedź? :D
Image

Ogrom skał przytłaczał
Image

Image

Na horyzoncie powinna być widoczna Korsyka. W Linii prostej to jakieś 15 km. Przy ładnej pogodzie widzieliśmy ją z naszego domku, gdzie w linii prostej jest jakieś 70 km.

Dalszy ciąg zabawy na skałach
Image

Tu chwilowo przebijało się słońce
Image

Wracając do mieszkania zajechaliśmy na chwilę na losową plażę ze względu na rozpogodzenie. Spać położyliśmy się wcześniej gdyż czekał na nas najbardziej intensywny dzień na wyspie Asinara.

Dzień 5
Na początek wielkie podziękowania dla Pani Renaty z blogu poloniasardynia.blox.pl
Bez jej pomocy wycieczka po Asinarze nie była by tak owocna, a może w ogóle by nie miała miejsca. Po mailowej korespondencji oraz telefonicznej rozmowie, Pani Renata zarezerwowała dla nas rowery na wyspie, oraz udzieliła wszelkich informacji jak się tam dostać.
Wstać musieliśmy wcześnie bo już o 6:00. Prom na Asinarę mieliśmy o 8:30 z Porto Torres. Na miejscu byliśmy jakoś 7:30, czekając grzecznie na załadunek. Nasz przewoźnik to „Delcomar”.

Image

W trakcie wypływania z portu, taka łajba do niego wpływała
Image

Bilet relacji Porto Torres <-> Isola Asinara w dwie strony to koszt 15 EUR. Tickety kupujemy w kasie na pokładzie statku. Podróż trwa mniej więcej 1h 20min.

Wypływając z portu było już gorąco
Image

Image

Na horyzoncie widać już wyspę, która od 1997 roku objęta została „Parkiem Narodowym Asinara”.

Image

Image

A takie coś mi łaziło po nodze na górnym pokładzie :P
Image

Dopływamy do Cala Reale, małej kolonii na wyspie
Image

Wyładunek paxów :)
Image

Fajne widoczki dookoła
Image

Ocena sytuacji w terenie
Image

Znajdujemy gościa od rowerów i w drogę. Cena roweru na cały dzień to 15 EUR od osoby. Może dużo a może mało. Fakt jest taki, że to najtańsza opcja na w miarę szybkie zwiedzanie wyspy. A rowery były w bardzo dobrym stanie :). Prom powrotny mieliśmy o 18:00, rowery mieliśmy oddać godzinę wcześniej.

Zaczynamy wyprawę :)
Image

Słońce waliło od rana, lufa niemiłosierna. Nawet lokalne osły szukały schronienia w cieniu
Image

Na wyspie żyje bardzo rzadka rasa osła albinosa
Image

Gdzie rowerzyści :P?
Image

Wyspa jest pełna pięknych miejsc
Image

Image

Image

Image

Faktem jest, że przemierzanie wyspy na rowerze jest ciężkie. Pełno ostrych podjazdów, momentami brakowało sił, jednak dla takich widoków warto było zasuwać.
Image

Image

Image

Image

Jadąc dalej wzrok wszystkich skupia mała plaża po naszej lewej stronie. Kolor wody i otoczenie zwalało z nóg
Image

Image

Image

Image

Mały mieszkaniec plaży
Image

Ostatnie spojrzenie na mały raj na ziemi i ruszamy dalej
Image

Taki widok to normalka
Image

Koleżka nie mrugnął nawet na nas
Image

a w drodze powrotnej do Cala Reale
Image

Trochę zamazane
Image

Na ową górę się wdrapywaliśmy, a później z niej zasuwaliśmy
Image

Cała banda na plaży
Image

Kolejna plaża
Image

Image

Mały kolega :)
Image

Pora oddać rowery, spaleni słońcem po tym dniu potężnie :)
Jeszcze mały spacerek na urokliwy mostek gdzie… para znajomych, która była z nami się zaręczyła :)
Image

Prom przypływa punktualnie, zmęczeni wracamy do Porto Torres. Na wyspie zrobiliśmy 26,5 km.
Image

Po powrocie do Lu Bagnu taki oto widok z tarasu na wyspę Asinara
Image

Dzień 6

Tego dnia w planach było kilka punktów. Najpierw wyprawa na Argentierę, następnie Capo Caccia oraz spotkanie z Panią Renatą w Sassari :).

Ruszamy rano pogoda podobna jak dzień wcześniej, zero chmur.
W drodze na Argentierę, gdzie niegdyś znajdowały się kopalnie srebra.
Image

Opuszczone zabudowania
Image

Image

Budynki znajdują się przy samej plaży
Image

Chwilę później krótki plażing obok Argentiery
Image

I podróż na Capo Caccia
Image

Image

Zdecydowaliśmy się pokonać schody do groty Neptuna, jednak nie zwiedzać jej, ponieważ gonił nas czas. Widoki niesamowite
Image

Image

Image

Image

Jeszcze jedno spojrzenie na Capo Caccia jadąc już do Sassari
Image

Kilka zdjęć z Sassari. Piękny park
Image

Pani Renata czekała na nas na Piazza d’Italia
Image

Poszliśmy na obiad, gdzie zjedliśmy świetne spaghetti. Następnie zostaliśmy oprowadzeni po starym mieście Sassari z profesjonalnym polskojęzycznym przewodnikiem, którym była Pani Renata :)
Image

Image

Image

Katedra św. Mikołaja
Image

Reklama Second hand’u …:)
Image

Zjedliśmy jeszcze pyszne włoskie lody i pożegnaliśmy się z Panią Renatą. Kierunek dom i czas na oglądanie finału Ligi Mistrzów :).
Nasza skromny stół przygotowany na oglądanie meczyku
Image

Oraz zachód słońca z tarasu
Image

Dzień 7

Kolejny dzień miał być spędzony na luzie. Po części, że dzień wcześniej trochę popiliśmy a kierowcą byłem tylko ja więc nie chciałem ryzykować. W planach był zamek w Castelsardo, jednak ulewa pokrzyżowała nam plany. Cały dzień spędziliśmy na grze w karty i piciu piwa. Wyskoczyliśmy na chwilę do Castelsardo kupić pamiątki. Co ciekawe autobus nie jeździł zgodnie z rozkładem. Być może, że była to niedziela. Dostaliśmy się tam więc na stopa i wróciliśmy tak samo.

Żeby nie było goło i bez zdjęć, tak spędziliśmy ten dzień :P
Image

Dzień 8
Ostatni dzień na plażowanie. Pogoda z rana nie rozpieszczała, mimo to jedziemy. Kierunek Costa Paradiso.
Po drodze się rozpogodziło
Image

A tu wyżerka ze stołu szwedzkiego :D
Image

Taka ścieżka prowadzi na plażę Li Cossi w Costa Paradiso
Image

I widok na plażę. Bardzo urokliwe miejsce
Image

Image

Z tyłu plaży płynie rzeka
Image

Gdy wchodziliśmy na plażę, na miejscu była jedna parka. Później zrobiło się już tłoczno. Mix nacji, Niemcy, Amerykanie, Francuzi, Włosi no i Polacy :)
Image"

Plaża okazała się świetnym miejscem do snorkelingu, serdecznie polecam eksplorację podwodnego świata w ten sposób. Zdjęcie robione najtańszym jednorazowym aparatem podwodnym dostępnym na allegro
Image

Na plaży byliśmy kilka godzin, tak wyglądała gdy ją opuszczaliśmy
Image

Widoczki
Image

Po powrocie, zostało nam spakowanie się ponieważ był to już koniec naszego pobytu na tej niesamowitej wyspie.

Dzień 9

Rano wyjazd na lotnisko w Alghero. Oddajemy auto i czekamy na lot do Mediolanu. Tam praktycznie cały dzień czekania na lot późnym wieczorem wizzem do Katowic. Samolot przyleciał spóźniony, cały wylot miał godzinę obsuwy. Obłożenie maksymalne. Powrót do szarej polskiej rzeczywistości..
Pozostaję dostać się do Poznania. To był wspaniały wyjazd, który będziemy wspominać do końca życia :). Na pewno jeszcze odwiedzimy wyspę.
Image

A to cała nasza trasa na Sardynii. Zrobiliśmy 780 km
Image

Dziękuję za uwagę :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
Washington uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 16 Cze 2014 21:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Kwi 2014
Posty: 297
Fajna fotorelacja, a woda jaka czyściutka. Chętnie do takiej by się wskoczyło :)

zazdroszczę takich wakacji :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 16 Cze 2014 22:40 

Rejestracja: 04 Mar 2012
Posty: 81
super relacja :) Szkoda, że nie weszliście do groty Neptuna, według mnie to must see na Sardynii :) ale przynajmniej pogoda dopisywała :)
_________________
Zapraszam! www.blizejnizmyslisz.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 16 Cze 2014 23:10 

Rejestracja: 03 Maj 2012
Posty: 277
Piękne zdjęcia!
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 4 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group