Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 68 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 10 Lut 2016 14:16 

Rejestracja: 03 Lip 2012
Posty: 1282
niebieski
kevin napisał(a):
@Kara ten Emirates Palace to podobno jakiś taki najbardziej luksusowy hotel na świecie, nie? ;) Widziałem go z daleka tylko.


W każdym razie najbardziej luksusowy spośród tych, do których można swobodnie (za darmo) wejść. Na pewno warto odwiedzić; konieczne długie spodnie; najlepiej przed 23, bo wtedy fontanny wyłączają; duży teren z zewnątrz, hotel bardzo przestronny wewnątrz; luksus, ale nie kiczowaty; można fotografować (ochroniarz dyskretnie powie, czego już nie można fotografować; generalnie wszystko do linii restauracji można fotografować, czyli chodzi o to, żeby nie fotografować gości hotelu); można pooglądać wypasione bryczki podjeżdżające pod hotel ;-)
Góra
 Relacje PM off
kevin lubi ten post.
 
 
#22 PostWysłany: 10 Lut 2016 19:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
Środa Popielcowa w muzułmańskim kraju? Da się zrobić. Trochę poza miastem leży tzw. Kompleks Religijny, grupa różnych niemuzułmańskich świątyń, w tym katolicki kościół Naszej Pani Różańca (chyba tak tłumaczy się Our Lady of the Rosary). Kościół konsekrowano w 2008 roku, może pomieścić 2700 osób. Zgodnie z prawem nie może mieć na zewnątrz żadnych symboli religijnych. Można się tam dostać autobusem numer 12 z dworca autobusowego. Według rozkładu powinien jechać 50 minut, ale w tych korkach to była bardziej godzina i 15 minut...
Msza jest po angielsku, ludzi bardzo dużo. Większość chyba z Filipin, Indii, Libanu oraz trochę Europejczyków (nawet jedną Polkę z dzieckiem słyszałem).

Image

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#23 PostWysłany: 10 Lut 2016 19:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lis 2015
Posty: 1626
niebieski
Kto szuka, ten znajduje. ;-) W bardziej wyluzowanym emiracie (Dubaju) są dwa - jeden w Dubaju (mieście), a drugi - w Jebel Ali. Jest też kilka kościołów protestanckich i narodowych. W końcu to nie Arabia Saudyjska. ☺
Góra
 Relacje PM off
kevin lubi ten post.
 
 
#24 PostWysłany: 10 Lut 2016 20:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
@Kara ja wiem, ale dla wielu może być zaskoczeniem, że w takim Katarze znajdą kościół ;)
Góra
 Relacje PM off
Kara lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 11 Lut 2016 15:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
11.02 Doha - Qatar Airways do Singapuru

Lot do Singapuru dopiero o 20:45, więc miałem jeszcze trochę czasu w Doha. Poszedłem do Muzeum Sztuki Islamskiej. Muzeum, jak muzeum, ładny budynek, wystawa standardowa. Wejście za darmo. W budowie jest Narodowe Muzeum Kataru. Gdzieś czytałem, że mają w tym roku otworzyć, ale nie wiem czy nie ma opóźnień (przejeżdżając obok było widać, że jeszcze chyba trochę do robienia jest).
Potem jeszcze w Souq Waqif poczekałem chwilę przy kawie. Na sziszę się nie skusiłem (25 riali), chociaż palili wokół, więc miałem zapach gratis ;) Na lotnisko znowu miałem transport z hotelu.

Image

Image

Image

Teraz zaczyna się zabawa. Lot do Singapuru mam w klasie biznes. Kiedyś musi być ten pierwszy raz, więc z góry przepraszam za podniecenie ;) Kosztował mnie trochę ponad 1000 zł. Dzięki @Kamil za ten temat: first-a380-qatar-na-trasie-bangkok-doha-za-ok-950-pln,234,73426
W skrócie: było tak tanio, dzięki promocji brazylijskiego programu milowego Smiles, który przy zakupie mil dawał 200% ekstra. Te mile bardzo korzystnie można było wymienić na loty Qatar Airways po Azji, szczególnie w klasie biznes i pierwszej. Teraz już chyba nie jest tak łatwo, bo uszczelnili promocje, żeby tylko Brazylijczycy mogli kupować.

Lot w klasie biznes to także dostęp do saloniku Qatar Airways, z którego właśnie piszę. Lotnisko jest w miarę nowe - otwarte w 2014 roku. Chyba największą uwagę po przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa przykuwa słynny misiek z lampą ;) Czytałem, że to "dzieło" stało kiedyś w Nowym Jorku.

Image

Image

Business Class Lounge jest ogromny. Ludzi za to niewiele, ale jestem wcześnie, a widzę, że Qatar ma wiele lotów po 19:00.

Image

Image

Image

Na razie jestem w miejscu, gdzie serwują sałatki i kanapki na ciepło, ale po drugiej stronie i piętro wyżej jest restauracja, gdzie też jeszcze pójdę.

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 11 Lut 2016 16:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
W restauracji na górze jest bufet i bar. Można też zamówić parę dań z karty. Wziąłem tylko coś z bufetu, żeby się nie przejeść przed lotem :)
Teraz będę odpoczywał - następny meldunek albo z pokładu A350 (jeśli będzie darmowe wifi i zdjęcia przejdą), albo już z Singapuru.

Image

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 12 Lut 2016 01:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
Korzystam z darmowego wifi przez15 minut :) Można też wykupić plany: 30MB za $5, 100MB za $10 i 200MB za $20. Lot odbywam na pokładzie Airbusa 350, w klasie biznes jest 36 miejsc. Ułożenie jest takie, że zapewnia jakąś prywatność. Mam miejsce przy oknie (7A). Na świecie lata aktualnie tylko 15 Airbusów A350, a Qatar Airways zaczął ich używać jako pierwszy.
Image

Image

Każdy dostaje zestaw podróżny, zawierający kosmetyki Giorgio Armani. Miniaturowa woda toaletowa i przynajmniej normalnej wielkości krem po goleniu.

Image

Czemu by nie zacząć lotu kieliszkiem szampana?

Image

I trochę zdjęć jedzenia. Na początek tradycyjne arabskie, potem wołowina i talerz owoców.

Image

Image

Image

Fotel można układać wedle uznania, nawet zrobić z niego łóżko. Wygodnie tu, ale aż szkoda iść spać :) Dobra, jak się człowiek rozłoży to i zasnąć jest łatwo ;) Nie wiem ile minęło, ale już chcą śniadanie podawać...
To było 15 minut i 10MB, czyli dokupiłem sobie ekstra 30MB za $5 :)

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 12 Lut 2016 07:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
12.02 Singapur

Taaak, chyba mi się spodobało takie latanie ;) Jakoś człowiek taki bardziej wypoczęty po nocnym locie. Miło było, szybka pieczątka w paszporcie, witamy w Singapurze. W samolocie dostajemy jeszcze krótki formularz z podstawowymi danymi do uzupełnienia.

Image

Image

Przyleciałem trochę po 9:00, po wyjściu do hali przylotów skorzystałem jeszcze z saloniku The Haven. Taki niewielki, ale są też prysznice i pokoje do spania.

Image

Image

Do poruszania się po mieście korzystam z karty EZ-Link. Można chyba kupić jakąś wersję turystyczną na 3 dni z nieograniczoną ilością przejazdów, ale taniej może wyjść po prostu doładowanie na określoną kwotę, podróże nie są drogie.
Noclegi mam w hotelu Novotel Clarke Quay. Wczesne zameldowanie, voucher na drinka i upgrade do pokoju superior - to chyba po prostu tylko trochę większy pokój od standardowego.

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#29 PostWysłany: 12 Lut 2016 17:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
Na początek zwiedzania Singapuru poszedłem do pobliskiego Chinatown. Dziwnie brzmi Chinatown w mieście, gdzie prawie 75% ludności ma chińskie pochodzenie ;) Oprócz standardowych miejsc z jedzeniem i sklepów z pamiątkami jest też Świątynia Zęba Buddy.

Image

Image

Najlepszym, a na pewno najtańszym miejscem, gdzie można dobrze zjeść są tzw. "hawker centre". Zgromadzone w jednym miejscu stanowiska sprzedawców ulicznego jedzenia. Za jakieś S$2-S$6 (dolary singapurskie) można już dobrze zjeść. W trosce o higienę sprzedawcy otrzymują odpowiednią literę od A (najlepszy) do D. Raczej tylko ci z A i B wywieszają takie certyfikaty.

Image

Image

Następna pozycja to Gardens by The Bay, piękny park, którego chyba największą atrakcją są futurystyczne sztuczne drzewa. Wejście jest bezpłatne. $28 można wydać na wejście do zamkniętch pod dachem atrakcji: Cloud Forest i Flower Dome - nie byłem, może jeszcze wrócę.

Image

Image

Wieczorem odbywają się pokazy światło/muzyka przy tych sztucznych drzewach.

Image

Potem szybko przeszedłem na drugą stronę Marina Bay Sands - na pewno najsłynniejszego budynku w Singapurze, gdzie mieści się między innymi hotel, kasyno i centrum handlowe. Nad brzegiem zatoki odbywa się tam pokaz tym razem światło/woda/dźwięk. Przypomina mi ten we Wrocławiu, bo też są robione ekrany z wody, na których jest coś wyświetlane. Tyle, że we Wrocławiu są lepsze fontanny i cały pokaz ogólnie jest lepszy :)

Image

Image

W mieście jeszcze odbywają się imprezy związane z Chińskim Nowym Rokiem. Nawet był jakiś mały pokaz sztucznych ogni.

Image

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#30 PostWysłany: 13 Lut 2016 09:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
13.02 Singapur

Wczoraj zastanawiałem się, co ja właściwie chcę jeszcze tu zobaczyć. I doszedłem do wniosku, że będzie spontanicznie - na co będę miał ochotę i siły. Po paru dniach chodzenia nogi już mówią "wyluzuj"... Nigdy nie robię super dokładnego planu dnia. Po prostu czytam, jakie mam opcje przed i też w trakcie podróży. Potem dostosowuję do humoru/czasu/pogody/sił. Bez ciśnienia, że konieczne muszę coś zobaczyć :)
Chciałem w miarę wcześnie wstać, ale chyba olałem budzik i obudziłem się o 8:30. Poszedłem na śniadanie, ale potem żałowałem - lepiej się nie zapychać, jak na mieście można tak dobrze zjeść.

Zacząłem od przejazdu do Tiong Bahru (po drodze przechodząc obok anglikańskiej katedry św. Andrzeja). Znajduje się tam osiedle zbudowane po II wojnie światowej, a przede wszystkim "mokry" targ i kolejny hawker centre.

Image

Image

Image

Image

Tutaj skusiłem się na chwee kueh - takie ryżowe ciasto z sosem chili. Żałowałem tego niepotrzebnego śniadania... 5 kawałków za $2. Plus sok ze świeżego mango za $2,5.

Image

Image

Potem podjechałem do Ogrodów Botanicznych, w zeszłym roku wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Doceniam Singapur, za ilość terenów zielonych - nie chcą się zabetonować.

Image

Image

Image

Image

Przypadkiem trafiłem na polski akcent - pomnik Chopina.

Image

Wstęp jest bezpłatny, tylko do ogrodu z orchideami jest opłata $5.

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#31 PostWysłany: 13 Lut 2016 09:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lis 2015
Posty: 1626
niebieski
Oba ogrody to dla mnie bajka. Planujesz wybrać się do zoo? Pamiętam, że po drodze były fajne widoki na dziką przyrodę.

Jadłeś już może kaya toast? ;-) I na poważnie - jeśli lubisz owoce morza, laksa i chilli soft-shell crab to dla mnie dobra narodowe Singapuru. :-)
Góra
 Relacje PM off
kevin lubi ten post.
 
 
#32 PostWysłany: 13 Lut 2016 10:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
@Kara myślałem, ale chyba nie pójdę do zoo. Myślałem też o akwarium na Sentosie, ale może po prostu będę chłonął miasto i jadł - zobaczę jutro ;)

Nie jestem jakimś super fanem owoców morza, ale "laksa" mam gdzieś zapisane. Dzięki też za podpowiedź z "kaya toast" - o tym nie czytałem.
Góra
 Relacje PM off
Kara lubi ten post.
 
 
#33 PostWysłany: 13 Lut 2016 16:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
Wieczór to najpierw powrót do Chinatown - tym razem na satay. $6,60 za 12 patyków z wieprzowiną z ryżem - drugie tyle za duże piwo Tiger... No trudno, miałem ochotę. Piwo tu nie jest tanie.

Image

Potem zobaczyłem sobie Małe Indie. Też mają hawkera, oczywiście ze swoim jedzeniem. Plus świątynia Sri Veeramakaliamman (z pamięci bym tego nie napisał).

Image

Image

Całkiem niedaleko jest też dzielnica arabska z Meczetem Sułtana. Ale dopiero, co z tych klimatów uciekłem, a niedługo znowu w nie wracam ;)

Image

Policji na ulicach nie widać (wszędzie jest monitoring) - ale są zwarci i gotowi (4 takie auta na sygnałach stały przy posterunku policji).

Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#34 PostWysłany: 13 Lut 2016 18:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lis 2015
Posty: 1626
niebieski
Kurcze, nie masz pojęcia, jak ubolewam, że musiałeś uciekać od słońca, 20°C i daktyli, siedząc pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i przywiędłym jabłuszkiem... ;-)

Widzę, że lubisz mięso. Masz na liście rawon (esencjonalna zupa z wołowiną - na bazie regionalnych orzechów)?
Góra
 Relacje PM off
kevin lubi ten post.
 
 
#35 PostWysłany: 13 Lut 2016 18:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
Nie mam tak obszernych list - żołądek też ograniczony ;)
Góra
 Relacje PM off
Kara lubi ten post.
 
 
#36 PostWysłany: 14 Lut 2016 10:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
14.02 Singapur

Niedziela na luzie. Opuściłem śniadanie hotelowe, żeby wybrać się na kaya toast w sieciówce Ya Kun Kaya Toast. Wybrałem zestaw A, czyli tosty z dżemem kokosowym, solidną porcją masła, jajkami na bardzo miękko i kawa za $4,80 (dzięki @Kara ;))

Image

Image

W odróżnieniu od Kataru, w Singapurze nie ma problemów ze znalezieniem kościoła katolickiego. W kościele Sacred Heart prawie wszystkie msze są po angielsku (jedna po mandaryńsku). Ogólnie w Singapurze znajomość angielskiego jest bardzo dobra, pewnie najlepsza w Azji Południowo-Wschodniej.

Image

Image

Nie miałem już ochoty na kilometry chodzenia, więc mój kolejny cel to wyspa Sentosa - miejsce rozrywek wszelakich: park wodny, kasyno, delfinarium, studio filmowe Universal i jeszcze parę innych rzeczy. Trochę przejść jednak musiałem, bo ze stacji Harbour Front, po wyjściu z centrum handlowego VivoCity jest przejście na wyspę (o długości 0,5 km). Można też podjechać takim szynobusem SentosaExpress. Albo kawałek dalej jest kolejka linowa.
Mam już na koncie parę akwariów i chciałem zobaczyć to w Singapurze, bo podobno takie super. Nie jest źle, ale nie wiem czy warte tych $32 (widziałem jakieś promocje na kupno online 2 biletów za $50). Chyba już za dużo się na akwaria napatrzyłem w ostatnim roku ;)

Image

Image

Image

Z cyklu jedzenie w Singapurze: char kway teow i sok z trzciny cukrowej za $5.

Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#37 PostWysłany: 14 Lut 2016 10:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Lis 2015
Posty: 1626
niebieski
Zastanawiam się właśnie, jak przełknąłeś jajka "na bardzo miękko". Ją się poddałam - wróciłam z talerzykiem do kasy i grzecznie poprosiłam o dogotowanie, wyjaśniając, że jestem w stanie zjeść surowego białka. Panie popatrzyły na mnie z miną typu " znowu..." i bez problemu podgotowały. Sam tost był pyszny (lubię kokos w każdej postaci)...
Góra
 Relacje PM off
kevin lubi ten post.
 
 
#38 PostWysłany: 14 Lut 2016 11:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1346
Loty: 525
Kilometry: 839 613
srebrny
@kevin
Na Twoich zdjęciach akwarium wygląda całkiem, całkiem. Mógłbym porównać z Atlantą, Sydney, Barceloną i przaśnym, staromodnym Monaco. I jeszcze z naszym w Gdyni ;)
Góra
 Relacje PM off
kevin lubi ten post.
 
 
#39 PostWysłany: 14 Lut 2016 11:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
@Kara w porządku było jajko - Rocky całkiem surowe jadł :P Tosty rzeczywiście bardzo dobre.

@sko1czek z Gdynią to nie ma co konkurować ;) W zeszłym roku byłem w Barcelonie (2 razy), Gdyni, Wrocławiu i Bergen - chyba mi się przejadło i nic nie jest mnie w stanie ruszyć...
Góra
 Relacje PM off
Kara lubi ten post.
 
 
#40 PostWysłany: 14 Lut 2016 16:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lis 2012
Posty: 1289
Loty: 234
Kilometry: 390 014
srebrny
Dzisiaj podobno jakieś święto, więc jeszcze udało mi się wyrwać niezłą laskę... eee... laksę. Poniżej lokal, gdzie ją poznałem i wybranka.

Image

Image

Znowu zawędrowałem do Marina Bay, gdzie nadal świętują Nowy Rok. Można tam dostać "smażone" lody. Wybiera się 2 składniki, które są szatkowane, "smażone", a potem rolowane. Lody jak lody, ale $6 płaci się za sposób przygotowania ;)

Image

Image

Image

Nawet sir Thomas Raffles (założyciel miasta Singapur) dzisiaj w miłosnym nastroju.

Image
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 68 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group