Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 4 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 06 Paź 2024 22:32 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1913
srebrny
Mało informacji o podróżowaniu na własną rękę, więc podzielę się doświadczaniami. Można poczuć prawdziwą afrykańską przygodę. Oczywiście przy podstawowych środkach ostrożności i zdroworozsądkowym podejściu (jesteśmy w Afryce).

Angola to moje podróżnicze odkrycie roku. Jest tu przepięknie i gdyby trochę się ogarnęli, byliby mocnym turystycznym graczem. Póki co nie można jednak oczekiwać jakiejkolwiek infrastruktury i trzeba nastawić się na niski komfort podróżowania. Albo płacić bardzo dużo za hotele, transport, jedzenie w restauracjach.

Transport:
Poza lotem do Mocamedes przemieszczałem się wyłącznie lokalnymi środkami transportu (busy, busiki, duże, małe, taxi kolektywne w ostateczności), wspomagając się autostopem. Tam gdzie pamiętam, podałem ceny. Miejscowy transport jednak jest tani jak barszcz.

Bilety na długodystansowe autobusy kupowałem zawsze na kilka godzin przed odjazdem. Zawsze miałem wolne obok siebie miejsce, a w calym pojeździe bylo jeszcze dostępnych kilkanaście innych.

W Luandzie aplikacja taxi Yango, płatne gotówką. Białemu łapiącemu na ulicy zawyżają na starcie ceny 5-10x.

Noclegi:
Samodzielne pokoje poza Luandą z bieżącą wodą bez internetu od 10.000 AOA (niecale 40 zł). Stolica droga, najtaniej w centrum znajdowałem samodzielny pokój/mieszkanie za 35 USD/noc. Przedmieścia - 20 USD/noc.

Ludzie:
Zadziwiająco neutralni, raczej przyzwyczajeni do białego (w większych miastach), ale jeszcze aż tak nie zepsuci przez turystów. Przy uśmiechu i zapytaniu o cokolwiek - przyjaźni, pomocni. Praktycznie nikt nie mówi po angielsku albo zna pojedyncze słowa. Żeby w miarę się dogadać wystarczał mi hiszpański. W przeciwnym wypadku lepiej pobrać słownik portugalski.

Nie było ani jednego miejsca, gdzie czułbym jakiekolwiek zagrożenie. Czasami zaczepiają żebracy, ale jak się np. na nich nie zwraca uwagi, odpuszczają (to nie RPA).
Ulice centrum Luandy zadziwiająco pustoszeją po zmroku, co pozwala przypuszczać, że nie jest bezpiecznie. Miejscowi też wtedy przemieszczają się tylko taksówkami. Poza centrum o tej porze pełno ludzi.

Poza Luandą, Lubango i innymi większymi miastami bieda przeokrutna. Gorzej bylo tylko w Burundi, Dżibuti, Sudanie Płd.

Drogi:
Przeciętny stan, raz gorzej, raz lepiej. Sporo miejsc, gdzie trzeba uważać na dziury. Ogromnym plusem jest dosyć mało kontroli policji (jak na Afrykę) i z tego względu następnym razem brałbym auto, zwłaszcza gdyby podróżować w więcej osób.

Pieniądze i ceny:
Kwanza systematycznie spada. Październik 2024: na ulicy 1 USD=1100 AOA. W większych sklepach możliwość płatności kartą. Nie sprawdzałem, czy działają Visa/Mastercard, ale w kilku miejscach dostałem informacje, że tylko angolskie karty.

Droższe są jedynie produkty importowane, np. czekolady, europejskie marki. Poza tym jest tanio. Duży plus to normalnie przyrządzone, smaczne mięso. Prawdziwe udka kurczaka, a nie jakieś wychechłańce jak to bywa w tego typu krajach.

Przykładowe ceny:
Woda 1,5 l: 200-300 AOA
Lososwa paczka ciastek: 300-500 AOA
Puszka sardynek: 600-700 AOA
Pieczone udko kurczaka 900 AOA
Obiad w Angomart: 4.000 AOA
Obiad na ułicy (udko kurczaka i frytki): 2.000 AOA
"Szaszłyk" mięsny na ulicy: 1.000 AOA
Obiad w knajpach dla lokalsów w Luandzie: 5.000 AOA
Benzyna/diesel: 300/200 AOA

Internet:
Śmiesznie tani. Karta SIM 200-500 AOA. Przykładowy pakiet na tydzień 5 GB = 1000 AOA. Najlepszy zasięg w całym kraju ma Unitel, co nie oznacza, że internet będzie wszędzie. W wielu miejscach na przebytej trasie nie czytało w ogóle sieci.


Atrakcje:
Colinas do Tombua i Lagos Dos Arcos:
Stacja busików w Mocamedes/Namibe. Bierzemy jeden do Tombua i prosimy by wysadzili nas na Desvio de Curoca.
Oficjalny cennik: 1.500 AOA, nawet jeśli wysiadamy przed miastem.
Przyjemnie jest pojawić sie tam jak najwczesniej (pozniej juz na atrakcjach słońce bedzie mocno przegrzewac). Po drodze raczej nikt nie wysiada (pustkowia), jedzie się szybko. Po około 65 km po prawej stronie znajduje się przystanek kryty strzechą, a pod nim czekają lokalsi na motorkach. O 7 bylo dwoch, pozniej juz z 6-7. Wysiadamy i prosimy o zawiezienie do atrakcji.
Cena to 10.000 AOA za Colinas, Arcos i powrót. Łuki są w wiosce i trzeba zapłacić miejscowemu dodatkowo 1.000 AOA. Czas nie jest limitowany, mi zajęło to łącznie 2 h.
Powrót: autostop albo lokalny większy bus (1.200 AOA), busik (1.500 AOA).

Serra da Leba:
Z tego samego dworca w Namibe bierzemy bus do Lubango.
Oficjalny cennik: 3.500 AOA.
Prosimy o wysadzenie przy Miradoro Serra da Leba. Również jest to oznaczone miejsce, kilka km za serpentyną. Stąd zostaje do przejścia 1,8 km. Lepiej nastawić się na pokonanie pieszo tego kawałka. Widziałem tylko jeden samochód w obie strony, gdy tam byłem.
Brak opłat. Na miejscu w razie czego jest restauracja.
Powrót: autostop do Lubango.

Tundavala Gap:
Najlepiej złapać taksówkę w obie strony spod supermarketu Angomart w Lubango.
Nie chcieli zejść niżej niż 5.000 AOA za całość. Być może motorkiem da radę taniej, ale to jednak 20 km w jedną stronę i samochód jest zdecydowanie wygodniejszy.
Brak opłat na miejscu.

Benguela:
Gdyby ktoś chciał jechać dalej to bus z Lubango do Benguela odjeżdża z dworca Macon w Tchioco o 21.
10.900 AOA, jedzie niecałe 8 h, droga jest tragiczna, a podróż mało przyjemna.
Benguela i Lobito przypominają trochę kubańskie miasa. Jest tu trochę karaibsko, a faktycznie spotkałem też Kubańczyków.

Cabo Ledo:
"Dworzec" Huambo Express znajduje się między zbiornikami wodnymi przy rogu Cerveira Pereira i Avenida Sao Felipe w Lobito (https://maps.app.goo.gl/MBe5eD87fLh8fcMg6). Raz dziennie o 8:30 odjeżdża bezpośredni autobus do Luandy z przystankiem w Cabo Ledo. Czekając, można zjeść pyszne jedzenie w miejscowej garkuchni - kurczak, koza, ryba - niezly wybór i smak jak na Afrykę. Również na wynos serwowane w twardych plastikowych hermetycznie zamykanych pojemnikach (pierwszy raz widziałem coś takiego na świecie).
Bilet 8.000 AOA, droga trochę ponad 7 h. Huambo ma jednak o wiele lepsze autobusy niż Macon.
Wysiadamy w wiosce Cabo Ledo i za 500 AOA łapiemy motorek na wybrzeże do drogich hoteli o niskim standardzie. To chyba jednak jedyna opcja w tym miejscu. Warto mieć muggę na wieczór, komary tną mocno. Plaża Surferów jest niedaleko za resortami - pieszo albo motorkiem. Hotele drogie i niewarte ceny. Gdybym to wiedział, odpuściłbym nocleg tutaj.

Mirador da Lua:
Z Cabo Ledo bus pod samą atrakcję: 1.500 AOA.
Wstęp: 500 AOA.

Dalej do Luandy autostop (płatny) albo bus. Mało samochodów. Autobusy jeżdżą do dzielnicy Benfica i dalej do Gamek albo centrum.

Wodospady Calandula:
Z dworca Gamek pod Luandą bus Macon odjeżdża do Malanje codziennie o 9:30 i 19. Przejazd w nocy trwał 10 h.
Bilet: 8.400 AOA.
W Malanje taxi colectivo odjeżdża do wioski Calandula z tego miejsca (-9.536369, 16.322552). Jedziemy 40 minut na rozwidlenie dróg (-9.186029, 16.016918) za 1.500 AOA. Dalej przesiadamy się na moto (1.500 AOA), które wiezie nas pod sam hotel Pousada de Calandula - hotel, góra wodospadu. I to jest najlepszy moment wycieczki. Nie da się opisać radości miejscowych z widoku bialego na motorku. Autentyczne tereny nietknięte przez turystykę. Brak choćby przyzwoitej drogi do takiej perełki jest jakimś szaleństwem. Szosa tragiczna, w zasadzie dziura na dziurze i wygodniej pokonać ten odcinek na motorze niż autem. Sam wodospad i miejsce to majstersztyk Po prostu zapiera dech w piersiach, absolutny must see - szczęka opada.

Droga do Luandy: stop do N'dalatando, stamtąd colectivo (6.000 AOA). Awaryjnie: autobus Macon do Luandy rusza z Malanje codziennie o 20 (lanowo jest w N'dalatando o 23). Podejrzewam, że też ok. 10 h i jest się na ok. 5-6 w Gamek.

Podsumowanie:
Trzeba jechać.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
17 ludzi lubi ten post.
17 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute Loty Etihad Airways do Singapuru z Warszawy od 2556 PLN ✈️🧳 Oferta first minute
Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌 Wakacje w sercu południowej Transylwanii 🦇🏰 Wycieczka już od 497 PLN ✈️🛌
Offline
#2 PostWysłany: 08 Paź 2024 17:44 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1913
srebrny
Ex-Cemiterio de Navios (cmentarzysko statków):

Z okolicy banku BPC w Mutambie (-8.812261, 13.232841) bierzemy busik ("taxi") do Panguila. Najpierw jedzie do Cacuaco (300 AOA), później do Panguila (kolejne 300 AOA). Wysiadamy na rozwidleniu dróg kawałek przed miastem (-8.706945, 13.441012) i stąd bierzemy motorek ("mota") do Praia de Sao Tiago (-8.637599, 13.411763). Kierowcy słabo ogarniają nazwę Cemiterio do Navios, kojarzą lepiej pobliską plażę - Praia do Sarico. 1000 AOA za kurs w obie strony.

Na miejscu okazało się, że... owych wraków już nie ma! 😂 Ponoć 3 lata temu rząd i miejscowi rozebrali, pocielii i usuneli statki. Zostaly już faktycznie ledwo widoczne szczątki. Nie znalazłem o tym info wcześniej, więc może oszczędzę komuś zawodu.

Nie mniej i tak warto było zobaczyć. Po drodze mija się solanki i "naturalne" wysypisko śmieci. Sama plaża jest dosyć ładna (choć zaśmiecona), z klifami, a koło południa mnóstwo miejscowych wyławia ryby i owoce morze. Bardzo autentyczne miejsce z klimatem.

Komunikacja w Luandzie:
Po 2 dniach jeżdzenia tylko miejskimi busikami (miejscowi nazywają te Toyoty Hiace "taxi") po stolicy i okolicach maly update. Tak jak poza Luandą kontrole drogowe można policzyć na palcach jednej ręki, tak wewnątrz aglomeracji jest ich zatrzęsienie. W zasadzie to wygląda tak, jakby każdy, kto posiada mundur, się tym zajmował. Zatrzymują wszystko, jak leci, jak w zegarku. 😂 Włącznie z niebieskimi busikami. Każda kontrola = dokumenty + 500/1000 AOA dla funkcjonariusza. Nigdzie nie widziałem aż tak powszechnej korupcji. 😂 Najgorzej na wylotówkach i przedmieściach.

Busiki 200 AOA za przejazd. Tyle ludzi, ile wejdzie. Bezpiecznie.

Załączniki:
A.jpg
A.jpg [ 168.4 KiB | Obejrzany 1718 razy ]
B.jpg
B.jpg [ 165.17 KiB | Obejrzany 1718 razy ]
C.jpg
C.jpg [ 222.39 KiB | Obejrzany 1718 razy ]
D.jpg
D.jpg [ 192.09 KiB | Obejrzany 1718 razy ]
E.jpg
E.jpg [ 232.19 KiB | Obejrzany 1718 razy ]
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#3 PostWysłany: 09 Paź 2024 14:44 

Rejestracja: 14 Maj 2017
Posty: 586
złoty
2 lata temu (XI 2022) jeszcze co nieco było :)

Ale widać, że się szybko z tym uporali.

Załączniki:
P1011171--CemiterioDeNavios_resize.jpg
P1011171--CemiterioDeNavios_resize.jpg [ 356.4 KiB | Obejrzany 1634 razy ]
P1011166--CemiterioDeNavios_resize.jpg
P1011166--CemiterioDeNavios_resize.jpg [ 321.09 KiB | Obejrzany 1634 razy ]
P1011158--CemiterioDeNavios_resize.jpg
P1011158--CemiterioDeNavios_resize.jpg [ 232.96 KiB | Obejrzany 1634 razy ]
Góra
 Profil Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#4 PostWysłany: 13 Sty 2025 15:56 

Rejestracja: 17 Sty 2017
Posty: 49
Pedras Negras:
Punktem startowym jest miasteczko Cacuso. Za stacją benzynową znajduje się miejsce z którego odjeżdżają busiki do Pungo (również do Calandula) -9.421380513012577, 15.738077741771196
Przejazd to Pungo kosztuje 1500 i trwa około godziny. Kierowca wysadza nas na skrzyżowaniu do Pedras Negras. Następnie czekamy aż jakiś miejscowy przyjedzie na motorze i rzuci nas ostatnie 7km do miejsca docelowego (za przejazd 2 osób zapłaciłem 4000). W Pedras Negras będzie czekał przewodnik który zaprowadzi nas na punkt widokowy (10-15min w jedną stronę), cena - co łaska. Ruch na głównej drodze do Cacuso jest mały, więc oczekiwanie na transport powrotny może chwilę zająć.

Xangongo:
Miasteczko na południu kraju, są tam dwa ciekawe miejsca: złomowisko starego, powojennego sprzętu (-16.73326308650015, 14.984967946950526) oraz pozostałości kubańskiego lotniska wybudowanego na potrzeby wojny z RPA. Abstrakcyjny widok - wielki pas startowy, a na około lepianki, pasące się bydło, świnie oraz miejscowi którzy wykorzystują to miejsce jako drogę, bo ta równoległa, miejska jest nieutwardzona :D. Jeżeli kiedykolwiek istniał tam jakiś terminal czy inna zabudowa to już jej nie ma, został tylko pas startowy.

Hipopotamy w wiosce Humbi:
Miejsce do którego trafiłem przypadkiem, bo trochę wyprzedziłem plan i miałem jeden dzień na zwiedzanie ekstra. Jedno z moich ulubionych miejsc podczas tego wyjazdu.
Wiedziałem tylko, że w okolicy miasteczka Waku Congo jest miejsce w którym można zobaczyć hipopotamy. Pokazałem pierwszego napotkanemu motocykliście że chcę zobaczyć hipopotamy, a on zaczął jeździć po całym mieście i pytać miejscowych gdzie je można zobaczyć :lol:. Powoli zaczynałem trafić nadzieję, aż tu nagle spotkaliśmy innego motocyklistę który nie dość, że zna to miejsce to jeszcze mówi bardzo dobrze po angielsku. Droga do wioski Humbi to jakieś 40km, pierwszy i ostatni etap trasy jest przepiękny.
Na miejscu szef wioski mówi, że ze względu na porę deszczową ciężko będzie zobaczyć jakieś zwierzęta (jest dużo wody więc hipopotamy są rozlokowane na dużo większym obszarze niż zazwyczaj). Najlepiej odwiedzić to miejsce w czerwcu. Mimo to pojechaliśmy nad rzekę poszukać szczęścia. Po kilku minutach w oddali wyłowił się jeden egzemplarz, a co jakiś czas z różnych stron dobiegały pochrumkiwania innych, więc na pewno jest ich tam spoko.
Abstrahując od zwierząt - sam widok na rozlewisko był warty żeby tam pojechać, do tego możliwość zerwania sobie mango lub gujawy prosto z drzewa. Umieścić tam trochę słoni i delta Okawongo się chowa :D
Jak ktoś jest wystarczająco odważny to miejscowi rybacy chętnie zorganizują przejażdżkę łódką za niewielką opłatę.
Za przejazd motorkiem zapłaciłem 10k. Jeżeli ktoś ma ochotę odwiedzić to miejsce to na PW mogę wysłać numer do kierowcy który mnie tam zabrał.

Załączniki:
030782ED-9AD9-48D8-A04E-668F5EA1CF98_1_105_c.jpeg
030782ED-9AD9-48D8-A04E-668F5EA1CF98_1_105_c.jpeg [ 198.28 KiB | Obejrzany 1339 razy ]
023FC107-029F-42FD-B819-D2C91C2CD28C_1_105_c.jpeg
023FC107-029F-42FD-B819-D2C91C2CD28C_1_105_c.jpeg [ 226.55 KiB | Obejrzany 1339 razy ]
D1BC4484-7DD9-4A19-B8F2-BF6B1F31B0BF_1_105_c.jpeg
D1BC4484-7DD9-4A19-B8F2-BF6B1F31B0BF_1_105_c.jpeg [ 278.93 KiB | Obejrzany 1339 razy ]
BD62D142-5F02-448B-B616-07EBC6CA2D3B_1_105_c.jpeg
BD62D142-5F02-448B-B616-07EBC6CA2D3B_1_105_c.jpeg [ 288.47 KiB | Obejrzany 1339 razy ]
972D50BD-A36E-41FC-9B28-33AA13A6DC1F_1_105_c.jpeg
972D50BD-A36E-41FC-9B28-33AA13A6DC1F_1_105_c.jpeg [ 202.07 KiB | Obejrzany 1339 razy ]
9A4DB479-FBBE-4DB7-9772-777E1CE1CEA8_1_105_c.jpeg
9A4DB479-FBBE-4DB7-9772-777E1CE1CEA8_1_105_c.jpeg [ 189.86 KiB | Obejrzany 1339 razy ]
Góra
 Profil Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 4 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
cron
phpBB® Forum Software © phpBB Group