Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 86 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Temat postu: Re: 3 dni na Islandii
#81 PostWysłany: 26 Wrz 2019 11:34 

Rejestracja: 30 Maj 2012
Posty: 201
niebieski
@vincenzo
Oznacz sobie na mapie te miejsca, które wymieniłeś i nie fiksuj się ze to tego dnia, a to tego oraz ze owe „dni” w tej kolejności. Każdego dnia rano otwieraj Veður.is i sprawdzaj pogodę - wiatr, temperaturę, zachmurzenie, opady (powtarzając to dwa razy dziennie) - ale detalicznie w regionach (nie na mapce całego kraju) i przesuwając suwak godzinowy strzałką z boku co godzinę, a nie przeskakując co 6 godzin. Konfrontuj to z road.is i będziesz wiedział gdzie jechać.

Wtedy będziesz zwiedzać prawie całe 4 dni w najfajniejszej możliwej pogodzie, a nie losowo pod włos naturze (w tym naturze człowieka) np. upierając się, że musisz teraz to i to, bo na fly4free potwierdziliśmy Ci ze to dobry plan:) Po sezonie nocleg w Hella a później w Hofn (za Jokulsarlonem) znajdziesz w necie z dnia na dzień, o ile nie będziesz czekać z rezerwacją do obiadu lub kolacji. Nawet jak wydasz przez to gdzieś 100 zł więcej - zaoszczędzisz to na paliwie, większym funie z pogody (a już będzie bardzo kapryśna) i braku konieczności zasuwania na nocleg lub omijania atrakcji (także pięknych miejsc spoza Twojej listy i tych, gdzie bez pośpiechu zechciałbyś stanąć) tylko dlatego, że zafiksowałeś się przed wyjazdem na "plan". To jest jedyny cywilizowany kraj na świecie, po którym dla sensu podróżuję ad hoc. Wszędzie indziej mam plan co do kwadransa i noclegi przynajmniej miesiąc wcześniej.

Ale już nudzi mi się pisanie o tym w kółko;) O sukcesach podróżniczych ludzie piszą chętnie, lecz o tym jak nie dotarli na nocleg, bo Jokulhlaup właśnie płynął, albo mało wychodzili auta, bo wiatr się wzmógł, to duma rzadko pozwala się chwalić;) A coś tam robił w tej aurze, jak żeś w nią trafił nieszczęśniku - chce mi się zapytać, jak turystów w klapkach na Giewoncie lub „na spacerze” w wysokich Tatrach po alarmie lawinowym. Teraz ciut puściej na wyspie (plajta WOW), z noclegami OK, choć między Hvolsvollur a Hofn tradycyjnie ich mało i drogo, ale to się poza sezonem kalkuluje względem czasu, paliwa i sensu (zawsze zostaje wspomniane Hofn i Hella). A te plany detaliczne to tylko martwią mnie, bo oznaczają, ze wciąż za mało wiadomo u nas o realiach pobytu tam i ze ludzie kupując bilet nie wiedzą, iż to nie jest taka destynacja jak Google pokazuje i jak mówią kontynentalne stereotypy, przyzwyczajenia ze zwiedzania Europy, Kanarów, Stanów czy nawet Nowej Zelandii. To nie chodzi o to jaki kto ma styl zwiedzania i jak lubi podróżować (wszystkie te przekonania rozumiem i szanuję), tylko o to, ze na przełomie października i listopada to niezupełnie turysta decyduje (o ile rozsądny) w jakim stylu, tempie i kierunku zwiedza, lecz natura.

Teraz np.,czyli miesiąc wcześniej, gdyby wiedzieć ze będzie tak fajna pogoda jak NIESPODZIEWANIE AKURAT JEST, można na luzie zrealizować taki plan punkt po punkcie, a do niego duuuuuuzo więcej i to dusterem. Był niedawno taki rok, ze w październiku się nie dało za dużo zwiedzać, a w innym byłem (legalnie i bezpiecznie) w interiorze dusterem w listopadzie, choć to teoretycznie niewykonalne i absolutnie/kategorycznie nie do rekomendowania bez detalicznej orientacji w terenie i pogodzie dolina po dolinie. W listopadzie bowiem to raczej zostaw sobie dwa dni bufora po powrocie. Parę razy odlecieć się nie dało, gdyż akurat zazwyczaj trwa wtedy walka jesieni z nacierającą ze szponami zimą. O ten termin kiepsko pytać i kiepsko odpowiadać, bo łatwo byłoby Cię wyprowadzić na manowce. Elfów zapytaj. Najlepiej na miejscu. Albo trolla załączonego do mojego wpisu, ja go pytam zwykle, bo on jest stamtąd to wie jak jest, a nie co się komu powiodło (choć to tez ciekawe i lubię czytać). A przede wszystkim maksymalnie wyluzuj z tym planem. Po co Ci te dni w takiej akurat kolejności, szczególnie jak masz ich mało. Fajny, ale co z tego;)

Pięknej wyprawy, im bardziej się uelastycznisz na rzecz obserwacji pogody, siebie, road.is i veður.is - tym bardziej będziesz zafascynowany. Przeczytaj mój post kompanom, czytaj jak najwięcej o Islandii przed wyjazdem byś mógł przebierać w miejscach i atrakcjach - i wyluzuj tam z tym planem. Wszystko móc a nic nie musieć - to jest dobry plan na Islandię w tym czasie.

(Dla potomnych - jeśli czytasz ten post planując wyjazd w lecie /lub każdym innym niż zadany terminie/ - nie nakręcaj się, tylko zauważ, ze odpowiedz dotyczy wyłącznie pytania o przełom października/listopada ) :mrgreen: :twisted: :o :arrow: :idea:


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
marcinsss lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 3 dni na Islandii
#82 PostWysłany: 27 Lip 2020 16:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 951
niebieski
Czy jadąc na 3 pełne dni w sierpniu ( przylot wtorek o 17, wylot sobota też o 17 ) dam radę zobaczyć Fiordy zachodnie i półwysep Snæfellsjökull? Oczywiście nie na zasadzie zaliczenia drogi bez wychodzenia z auta.
Wstępny plan mam taki - po przyjeździe jazda jak najbliżej Snæfellsjökull, w środę objazd półwyspu, czwartek-piątek fiordy, w sobotę powrót z ewentualna wizytą w Lava tunel i katedrą w Reykiaviku. Pierwotnie miało być tez snukowanie w Silfrie, ale to teraz odpuszczam - może w styczniu (na stronie z wycieczkami piszą że to atrakcja całoroczna ???) Samochód Dacia duster.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: 3 dni na Islandii
#83 PostWysłany: 29 Lip 2020 03:11 

Rejestracja: 30 Maj 2012
Posty: 201
niebieski
Właśnie wracam z eksploracji Fiordów Zachodnich przez... 4 miesiące. Tak około czerwca zacząłem pojawiać się w miejscach, które uwazam za najbardziej magiczne i nawet nie zamierzam nikogo do tego przekonywać, po prostu są najpiękniejsze na świecie i niech jak najdłużej zostaną wolne, od tych, którzy pytają czy można Fiordy Zachodnie objechać w xx godzin i nie daj Bóg przemkną nam jeszcze później potrącając owce lub zagrzebujac na poboczach albo „skrócie F66;)” i wszystkim robiąc problem. Ależ można. Można pojechać :) Robią to codziennie kierowcy ciężarówek islandzkiej poczty. Proszę, poczytaj o tej wyspie. Na celniejszą I bardziej szczegółową odpowiedź chętnie oddałbym i dobę prywatnego czasu gdybym mógł liczyć na przeczytanie najpierw tego, co tłumaczą bezustannie ludzie bywający tam.
Znam takiego co „Islandię CAŁĄ dookoła w dobę objechał” i z auta wysiadał (bo musiał zatankować), ale czy nie lepiej zatrzasnąć się w pralce? Dziś spędziłem dzień w interiorze niedostępnym dla Google - na przestrzeni równej powierzchni Wrocławia jeżdżąc od 7.30 do 21 i zaglądając to tu to tam co i rusz w Inne kolory i krajobrazy. Wysiadając, przechadzając się, nigdzie 2x podobnie. I czuję niedosyt. Ale można jechać i omijać niemal wszystko, tylko stawać tam gdzie Google pokaże. Tylko ile można tłumaczyć ze szkoda lotu, czasu i pieniędzy (!) by tak Islandię brać na ilość/odległość. A najbardziej ubaw mamy z sąsiadami jak w lipcu lub sierpniu pada śnieg lub leje tak, ze osuwiska się robią i droga zablokowana, albo wiatr przez trzy dni 100/h plus porywy. Miny turystów co stoją, spóźniają się na samolot, albo nie mogą dotrzeć na nocleg „a to przecież tylko 360 km było” - bo im ktoś doradził, ze „Jest spoko bo on przejechał” bezcenne...

Reasumując: da się, można, ale z taką perspektywą trudno mówić, ze się Islandię zwiedzało. To jak oglądanie filmu z telewizora u sąsiada z bloku po drugiej stronie ulicy. I to nie kwestia gustu - dla jasności - raczej bezpieczeństwa i rozsądku, sensu relacji wydatków do sił oraz generalnie realiów na miejscu. Po prostu nie rób tego... Zamiast tego poczytaj i na malutkim dystansie, dopasowując się do pogody, możesz mieć super trip.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 3 dni na Islandii
#84 PostWysłany: 29 Lip 2020 06:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 951
niebieski
Tylko pozazdrościć takich 4 miesięcy na samych fiordach, natomiast nie każdy tak może. Bardziej mi chodziło w pytaniu czy te 3 dni przeznaczyć tylko na Vestfirðir, czy spróbować zobaczyć też Snæfellsjökull, nie myślałem, że to pytanie w stylu czy da się objechać całą jedynkę w jeden dzień nie wychodząc z auta, pewnie się źle wyraziłem, sorry. Mój wstępny plan zakładał dojazd i nocleg do okolic Kleifar i 2 pełne dni na fiordach (oczywiście bez Hornstrandir), trzeciego dnia powrót przez Snæfellsjökull. Byłem na Islandii trzy razy(zdaję sobie sprawę, że to tyle co nic) i wiem, że z pogodą jest tam "ciekawie" i wszystkiego się można spodziewać. Ale faktycznie to chyba zły pomysł, (pomimo tego, że widziałem jak dla mnie zachwycające relacje z jednodniowych wizyt na fiordach, czy Snæfellsjökull (np relacja jednego z modów) ), może się ograniczę tylko do półwyspu Reykjanes, wtedy mam nadzieję nikt nie będzie miał ze mnie ubawu, że na coś nie zdążę i owiec tam też mniej więc nie przejadę.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 3 dni na Islandii
#85 PostWysłany: 29 Lip 2020 10:32 

Rejestracja: 30 Maj 2012
Posty: 201
niebieski
I tydzień na Reykjanes w dobrej pogodzie mógłby być super i bez tłoku - i prawie bez wydawania pieniędzy, ale wtedy sprinterzy zbierający trofea kilometrowe wytykaliby to ze śmiechem głośniej niż Islandczycy rzeczone Owce;) Cel miałem prosty - zrobić Ci w dobrej wierze uczciwy zimny prysznic, wiec sorry, ze temperatura (odpowiedzi) mogła, jak to w zimnym prysznicu, zaskoczyć.
Jak masz trzy dni i byłeś tu trzy razy to trasę wybierz rano po wczesnym przebudzeniu się w dniu po przylocie. Pojedź tam gdzie słońce i brak mocnego wiatru. Patrzysz na vedur.is i wybierasz kierunek. Jeśli zapłacisz 150 zł więcej za nocleg (wątpię by było to konieczne) będzie to opłata za uczynienie wycieczki genialnej, zamiast ładnej. Za słońce na Snaf. warto, podobnie jak w wielu innych miejscach. Zobaczysz i przeżyjesz wtedy więcej w trzy dni , niż krezusi których stać czasem i pieniazkami na przejechanie w tydzień 2,5 tys km byle tylko zdążyć ominąć to co Islandia ma najpiękniejszego (a nie są to checkpointy z wyszukiwarek). Bo to nie ilość dni decyduje o udanym wojażu tutaj, ale elastyczność w efektywnym sposobie ich wykorzystania. Bo podoba się człowiekowi to co... mu, jemu konkretnie się podoba. I w odróżnieniu od wiekszosci reszty świata, tutaj nie trzeba za tym jeździć w konkretne miejsca tylko mieć oczy otwarte. Paradoksalnie - ot pułapka - najczęstszym źródłem irytacji, zawodu są wyłącznie te właśnie oznaczone I opisane w sieci dokładnie lokacje, zadeptane, ustandaryzowane na wzór europejski (czyt. dla nas - bo masy to lubią). Taki syndrom jednej podróżniczki z pl, co rok temu pochwaliła się wizyta w przepięknym kanionie na wschodzie i już jest ten klejnot zadeptany, pośmiecony, bo każdy Polak ominie teraz wszystko, by pojechać postac w miejscu gdzie ona była (i totalnie bez wyobraźni opisała co to za miejsce wybrane przez nią do zniszczenia;) - ot chciała być jak Justin i zniszczyć internetem swój kanion).
W każdym razie cieszę się, ze zobaczysz nieziemskie F.Zach Kiedyś indziej, gdy będziesz miał na to czas. Są tego naprawde warte.
Góra
 Relacje PM off
paweł p uważa post za pomocny.
 
 
 Temat postu: Re: 3 dni na Islandii
#86 PostWysłany: 29 Lip 2020 11:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 951
niebieski
Dzięki. Dokładnie w ten sposób jadę we wrześniu w 2 osoby osobowym camperem (Duster) - bez rezerwacji żadnych noclegów na 5dni, teraz jedziemy w czwórkę, namiot czy spanie w aucie odpada, jeszcze przemyślę czy nie pojechać w takim razie na północny zachód w ciemno. Domyślam się, że rozsądniej byłoby raz a dobrze (dłużej), ale przy 5 osobach każdy z nas ma inaczej wolne w pracy/szkole/na studiach więc jest jak jest i padło na mnie że muszę za każdym razem brać inny "zestaw". ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Artycjusz lubi ten post.
 
 
 [ 86 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group