26.06.2016
Tu Fiat 126p to wciąż luksus. Kochasz samochody? Zapraszamy na Kubę
Kuba – bo o niej mowa - wabi turystów przyrodą, kulturą, bogatą historią i...motoryzacją.
Wyjątkowy kolor oceanu, cudowne rajskie plaże, cieszące oko miasta i miasteczka, niespotykane gdzie indziej rośliny, zwierzęta, słynne cygara, porywające do tańca rytmy, czy wyśmienity rum. Dla tego wszystkiego na pewno warto odwiedzić wyspę „jak wulkan gorącą”. Jest jednak coś jeszcze, co zachwyca każdego przybysza. To wszechobecne…stare auta.
Poleć na Kubę bez przesiadek z Rainbow. Sprawdź ceny >>
PoprzednieObraz 4 z 10Następne
Skąd się wzięły te cuda?
Za panowania Fulgencio Batisty wyspa była miejscem niezwykle lubianym przez Amerykanów. Przyjeżdżali tu tłumnie w celach turystycznych, wypoczynkowych i rozrywkowych. Dla wygody w podróż zabierali często także swoje samochody. Wtedy to na Kubie znalazła się większość jeżdżących po dziś dzień amerykańskich oldtimerów. Gdy wybuchła rewolucja, ludność amerykańska w popłochu opuszczając wyspę zostawiała niejednokrotnie cały swój majątek, a przy tym i sprowadzone pojazdy, zazwyczaj w nienaruszonym stanie. Na kartach kubańskiej historii motoryzacji zapisują się też wspomniane wcześniej, importowane z Polski, zamieniane na skrzynki z pomarańczami i mandarynkami: fiaty 125p. i 126p., oraz polonezy i żuki, które do dziś jeżdżą ulicami Kuby. W latach 60'tych i 70'tych w okresie kubańsko - radzieckiej przyjaźni na Kubę zawitały uważane za niezniszczalne łady i moskwicze.
Fot.Ewelina Karpowicz
Za panowania Fulgencio Batisty wyspa była miejscem niezwykle lubianym przez Amerykanów. Przyjeżdżali tu tłumnie w celach turystycznych, wypoczynkowych i rozrywkowych. Dla wygody w podróż zabierali często także swoje samochody. Wtedy to na Kubie znalazła się większość jeżdżących po dziś dzień amerykańskich oldtimerów. Gdy wybuchła rewolucja, ludność amerykańska w popłochu opuszczając wyspę zostawiała niejednokrotnie cały swój majątek, a przy tym i sprowadzone pojazdy, zazwyczaj w nienaruszonym stanie. Na kartach kubańskiej historii motoryzacji zapisują się też wspomniane wcześniej, importowane z Polski, zamieniane na skrzynki z pomarańczami i mandarynkami: fiaty 125p. i 126p., oraz polonezy i żuki, które do dziś jeżdżą ulicami Kuby. W latach 60'tych i 70'tych w okresie kubańsko - radzieckiej przyjaźni na Kubę zawitały uważane za niezniszczalne łady i moskwicze.
Fot.Ewelina Karpowicz
PoprzednieObraz 4 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Ewelina Lodzińska Autor artykułu
© obrazka głównego: Ewelina Karpowicz
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Świetne zdjęcia,artykuł super się czyta.
Zdjęcia robią wrażenie!Good job! Treść artykułu też ciekawa. Intetesujące podejście do tematu. Oby więcej takich artykułów!
