Walizka na pokład? Nein! Kolejne duże linie mieszają przy limitach bagażu podręcznego
Gdy przedstawiciele Ryanaira mówili, że niedługo wszyscy ograniczą bezpłatny limit bagażu podręcznego, wszyscy się śmiali. Teraz okazuje się, że mogli mieć rację – duże zmiany dla swoich pasażerów rozważają linie Lufthansa i Eurowings.
– Myślę, że gdy nasza nowa polityka bagażowa zacznie działać, wszyscy zobaczą, że jest ona pozytywna dla pasażerów. A za rok-dwa sami zobaczycie, że inne linie lotnicze zmienią swoje reguły dotyczące bagażu podręcznego tak, że będą one wyglądały identycznie lub bardzo podobnie jak u nas – kilka miesięcy temu tak o nowej polityce bagażowej Ryanaira mówił na naszych łamach Kenny Jacobs, dyrektor marketingu irlandzkiego przewoźnika.
I wszystko wskazuje na to, że jego słowa mogą okazać się prorocze.
Duże zmiany związane z bagażem podręcznym, które kilka miesięcy temu wprowadziły linie Ryanair i Wizz Air, były motywowane przez obu przewoźników koniecznością usprawnienia wchodzenia na pokład i zmniejszenia opóźnień. I choć pasażerowie krytycznie odnieśli się do tych zmian, teraz podobne procedury planują linie Lufthansa i Eurowings. Na razie w roli królika doświadczalnego występuje Eurowings, jednak Lufthansa też boryka się z brakiem punktualności, więc może wprowadzić podobne procedury. Głównym problemem dla linii lotniczych pozostaje fakt, że pasażerom z powodu nadmiaru walizek zbyt dużo czasu zajmuje zajęcie miejsc w samolocie, przez co maszyny odlatują z lotnisk znacznie później niż powinny.
Pierwsze wyniki testów są bardzo zadowalające. Ale o co właściwie chodzi?
Jak czytamy w niemieckim serwisie “Touristik Aktuell” (na który powołuje się “Rzeczpospolita”), Eurowings testuje bagażowe zmiany, mające usprawnić procedurę boardingu i zmniejszyć opóźnienia. Największą zmianą jest zachęcanie pasażerów do tego, aby nie zabierali ze sobą na pokład walizek i maksymalnie ograniczyli swój bagaż podręczny. W ramach testowego projektu, który był przeprowadzony na lotnisku Kolonia-Bonn, przewoźnik wysyła do pasażerów SMS-y i maile, w których informuje ich o tej propozycji i oferuje bezpłatne nadanie podręcznej walizki do luku bagażowego.
Jednocześnie pracownicy linii lotniczej zwiększyli kontrole wagi i wymiarów bagażu podręcznego, które teraz odbywają się jeszcze przed przejściem kontroli bezpieczeństwa.
Lufthansa informuje, że jest zadowolona z wyników testu, więc wprowadzi go na kolejne lotniska: do Hamburgu, Wiednia i Stuttgartu.
Co oznaczają te zmiany?
Nie należy się spodziewać, by linie lotnicze z grupy Lufthansa zmieniły limity bagażu podręcznego. Jednak proponowane zmiany (choć na razie są dobrowolne), mocno utrudniają życie pasażerom podróżującym z samym bagażem podręcznym – muszą poświęcić więcej czasu przed lotem (czekać w kolejce do check-inu, nadać walizkę), a także po wylądowaniu samolotu (czekać przy taśmie na swój bagaż). Nie da się w końcu ukryć, że bagaż podręczny nadawany na lotnisku przestaje być bagażem podręcznym, a staje się bagażem rejestrowanym, jest to więc dość istotne ograniczenie. Pamiętajcie przy tym, że w Ryanairze i Wizz Airze też wszystko zaczęło się od bezpłatnego nadawania walizek do luku.
Z drugiej strony, trzeba też zrozumieć przewoźnika, który ma spore kłopoty z punktualnością połączeń – według danych serwisu OAG, w 2018 roku tylko 69,41 procent operacji lotniczych było realizowanych punktualnie.
Przypomnijmy, że obecnie w Lufthansie pasażer w klasie ekonomicznej (lub taryfie Economy Light) może zabrać ze sobą na pokład 1 sztukę bagażu podręcznego o wymiarach 55x40x24 cm i maksymalnej wadze do 8 kilogramów oraz małą sztukę bagażu (torebka lub torba na laptopa) o wymiarach 40x30x10 cm.
Będziemy uważnie przyglądać się temu, w jaki sposób rozwinie się ta sytuacja.
A co Wy sądzicie o tych zmianach?