Europejski gigant przestanie testowo sprzątać kabiny i toalety po rejsach, ale tylko w klasie ekonomicznej!
W Lufthansie sprzątanie kabin i toalet tylko „na żądanie” załogi
Jak czytamy, nowy koncept ma charakter testowy i jest realizowany w okresie od 16 do 29 marca na około 20 europejskich trasach niemieckiego przewoźnika. Na czym polega? W wewnętrznej korespondencji Lufthansy czytamy, że kabiny i toalety w klasie ekonomicznej po rejsach nie będą już sprzątane w sposób rutynowy, a tylko wtedy, kiedy będzie to konieczne. Jednocześnie przewoźnik w dalszym ciągu będzie dokładnie sprzątał toalety i część kabiny dedykowane klasie biznes.
Kemer od 2061 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Belek od 2822 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Kreta Wschodnia od 2945 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Jak to będzie wyglądało w praktyce?
Jak wyglądają szczegóły? Kieszenie w fotelach będą opróżniane ze śmieci, a toalety czyszczone tylko wtedy, gdy w wyniku rutynowej kontroli załoga uzna, że jest to konieczne i niezbędne. Co ważne, z testów wykluczone będą loty z hubów we Frankfurcie i Monachium, a także poranne rejsy w przypadku samolotów, które nocują na innych lotniskach.
Dlaczego Lufthansa decyduje się na taki krok?
Lufthansa chce w ten sposób sprawdzić czy dzięki oszczędności czasu i pieniędzy uda się pozytywnie wpłynąć na sprawność operacji.
„Jako część projektu zmian w linii, dokonujemy testów optymalizacji niektórych procesów, aby poprawić efektywność i lepsze użycie naszych zasobów” – tłumaczy niemiecki przewoźnik.
👉 Test trwa od 16 do 29 marca i dotyczy klasy ekonomicznej: sprzątanie tylko „na żądanie” załogi, gdy jest to konieczne.
👉 W praktyce opróżniane są kieszenie foteli, a toalety czyszczone tylko po rutynowej kontroli; klasa biznes nadal sprzątana dokładnie.
👉 Z testu wyłączono loty z hubów we Frankfurcie i Monachium oraz część porannych rejsów samolotów nocujących poza bazą; celem są oszczędności czasu i kosztów oraz poprawa sprawności operacji.