Embraer kusi LOT, ale LOT opóźnia zamówienie na nowe samoloty. „Potrzebują więcej niż 50 nowych maszyn”
Temat zamówienia na nowe samoloty regionalne mocno przewija się w LOT od kilku lat. I jak na narodowego przewoźnika, firma podawała całkiem dużo konkretów. Były prezes LOT Rafał Milczarski wielokrotnie podkreślał, że przewoźnik chce, by znaczącą część jego floty stanowiły samoloty niskoemisyjne i wymieniał z nazwy takie maszyny jak Embraer E2 czy Airbus A220 w konfiguracji -100 lub -300.
– Dużym bodźcem dla nas jest poszukiwanie rozwiązań niskoemisyjnych. Nowe samoloty to będą maszyny, które zapewniają możliwie największe ograniczenie emisji CO2 w przeliczeniu na pasażera – mówił Milczarski.
Jeszcze więcej szczegółów podawał Maciej Wilk, członek zarządu LOT ds. Operacyjnych. Jesienią 2021 roku na łamach Fly4free.pl deklarował, że narodowy przewoźnik dokona wyboru nowego samolotu regionalnego jeszcze w 2022 roku, a pierwsze nowe maszyny otrzyma nawet w 2024 roku. Miał to być kolejny etap kompleksowej wymiany floty, po wycofaniu z niej Bombardierów Q400 (co nastąpiło pod koniec ubiegłego roku).
– To jest strategiczna decyzja, która będzie miała kluczowe znaczenie dla naszej działalności przez kolejne 2 dekady, bo będą to zapewne ostatnie samoloty, które zamówimy, o w pełni spalinowym napędzie. Maszyny, które wybierzemy teraz, będą latały przynajmniej do lat 40-tych XXI wieku. Jakie samoloty wybierzemy? Jesteśmy w trakcie ewaluacji, a obecnie wybór jest między Embraerami E2 i Airbusami A220 – mówił Wilk, który deklarował, że skala zamówienia to ponad 50 samolotów.
Tyle tylko, że zamówienia do teraz nie ma. Podobnie jak Milczarskiego, który w grudniu stracił stanowisko prezesa. Oraz Wilka, który lada moment także odejdzie z LOT i przejdzie do kanadyjskiej linii Flair Airlines. Co w takim razie z zamówieniem? Kilka dni temu zadaliśmy to pytanie Michałowi Fijołowi, członkowi zarządu LOT ds. handlowych.
Pafos od 2897 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Vienna)
Kusadasi od 2570 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Pafos od 1851 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
– Nie mamy takiego zobowiązania, że w tym roku musimy koniecznie złożyć zamówienie na nowe samoloty. Pracujemy i analizujemy nasze możliwości wymiany floty i oczywiście wiemy, że to bardzo istotne z naszego punktu widzenia. Musimy rosnąć, a wzrost linii lotniczej oznacza pozyskiwanie nowych samolotów, które będą przy tym spełniały rosnące wymagania naszych pasażerów, aby linia była coraz bardziej zielona. To z kolei oznacza nowe technologie i nowe jednostki napędowe. Nie chcę podawać żadnych terminów, bo to nie jest zakup roweru ani samochodu. Tym bardziej, że mówimy o naprawdę dużym zamówieniu, bo powtórzę jeszcze raz – to jedyna droga wzrostu dla LOT – mówił kilka dni temu w rozmowie z dziennikarzami Michał Fijoł.
Kierunek wciąż jest więc ten sam, ale zmienił się sposób komunikowania. Nie ma już mówienia o datach ani szczegółach, co wyraźnie sugeruje, że proces wyboru producenta, u którego LOT złoży zamówienie, już się wydłużył i…zapewne jeszcze trochę poczekamy na wybór nowego samolotu. Wyraźnie widać, że nie jest to szczyt listy priorytetów. Tym bardziej, że LOT mimo wszystko wciąż rozwija swoją flotę – kilka miesięcy temu skorzystał z kłopotów rumuńskiej linii Blue Air i przejął od niej 6 niemal nowych Boeingów 737 MAX 8. Do tego LOT przejął też kilka starszych Embraerów E175, które zastąpiły Bombardiery Q400. Jak w takim razie wygląda kwestia nowego zamówienia?
Brazylijczycy prężą muskuły i kuszą LOT
Jednocześnie obaj główni pretendenci LOT nie ustają w staraniach, by przekonać przewoźnika do swoich zalet. W ubiegłym roku Bloomberg poinformował, że decyzja już zapadła, a LOT może zamówić nawet 60 Airbusów A220 o cennikowej wartości 2,1 mld dolarów. Ostatecznie informacja ta się nie potwierdziła.
W środę swoje zalety na spotkaniu z dziennikarzami wychwalał z kolei Embraer, który jest mocno związany z LOT. Narodowy przewoźnik zamawia regularnie samoloty regionalne w brazylijskiej firmie od 1999 roku (pierwszym samolotem był ERJ145), a w 2021 roku przekroczył barierę 50 mln pasażerów przewiezionych samolotami tej marki.
– LOT to jeden z naszych największych klientów. Mają 44 Embraery i pod względem liczebności jest to druga największa flota wśród linii lotniczych w Europie po linii KLM – mówi Michał Nowak, wiceprezes ds. sprzedaży Embraera na Europę i Azję.
Wskazuje przy tym, że LOT będzie musiał wkrótce podjąć decyzję w sprawie wymiany floty. Na kogo się zdecyduje?
– Jest wiele argumentów, które przemawiają za nami, choćby to, że nasze samoloty są znacznie bardziej wydajne niż konkurencji. Nie bez znaczenia są też ostatnie zawirowania na rynku: uziemienie MAX-ów czy problemy z Dreamlinerami. To zaś oznacza, że w przypadku pojawienie się we flocie zupełnie nowego typu samolotów wiąże się z pewnym ryzykiem, a w naszym przypadku ryzyko to jest znacznie mniejsze, bo jesteśmy sprawdzonym partnerem – mówi Nowak.
Pytany przez nas o to, czy faktycznie LOT może potrzebować aż 50 nowych samolotów, odpowiada, że to… dość umiarkowane szacunki.
– Zważywszy na plany rozwoju LOT uważamy, że będą potrzebowali dużo więcej niż 50 nowych samolotów. Co oczywiście nie znaczy, że muszą zamówić je wszystkie na jeden raz. Ale na razie nie prowadzimy formalnie żadnych negocjacji – mówi Michał Nowak.
Jak długo teoretycznie LOT musiałby czekać na nowe samoloty? Standardowy termin dostarczenia pierwszej maszyny z danego zamówienia to ok. 18 miesięcy od momentu podpisania umowy.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?