Dziki strajk sparaliżował dziś wszystkie lotniska w Belgii na 7 godzin. Ryanair odwołuje 100 lotów i wystawia 20 tys. pasażerów
Kontrolerzy ruchu lotniczego sparaliżowali Belgię
Strajki kontrolerów od kilku lat są problem w całej Europie, ale najczęściej linie mogą się do nich odpowiednio przygotować. Są one bowiem zgłaszane z odpowiednim wyprzedzeniem – przewoźnicy mogą więc poinformować pasażerów o zmianach w rozkładzie czy przebukować ich na alternatywne loty. Gorzej, jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją jak dzisiaj w Belgii, gdzie odbył się dziki strajk.
Spontaniczny strajk kontrolerów w Belgii rozpoczął się bowiem już w nocy z poniedziałku na wtorek. W efekcie na lotnisku w Charleroi odwołano 30 lotów, a zakłócenia objęły też 40 lotów cargo obsługiwanych przez port lotniczy w Liege. Z kolei na lotnisku Bruksela Zaventem opóźnionych było ok. 25 lotów, a część połączeń została przekierowana na inne lotniska.
Drugi spontaniczny strajk rozpoczął się popołudniu. Brak kontrolerów doprowadził do tego, że ruch lotniczy na lotniskach w Belgii został wstrzymany w godzinach 14-21. Skala odwołanych lotów nie jest obecnie znana = szacuje się, że tylko na lotnisku Bruksela Zaventem odwołano ponad 200 rejsów, w tym połączenia LOT i Brussels Airlines do Warszawy.
Marmaris od 2699 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Słoneczny Brzeg od 1789 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Kreta Zachodnia od 2531 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Ryanair odwołał 100 lotów. O’Leary jest wściekly
Swoje straty oszacował Ryanair. Irlandzka linia podała, że anulowała dzisiaj 100 rejsów z i do Brukseli Charleroi oraz Zaventem i zostawiła na lodzie 20 tysięcy pasażerów. Na liście odwołanych lotów jest m.in. rotacja do Wrocławia.
– Szanujemy prawo do strajku, ale to jest nieakceptowalne, że linie lotnicze nie dostały żadnej informacji z wyprzedzeniem w sprawie strajku kontrolerów w Belgii. W efekcie musieliśmy odwoływać loty w ostatniej chwili, co negatywnie wpłynęło na tysiące pasażerów – wścieka się cytowany w komunikacie Michael O’Leary.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?