Dubaj i największe lotniska w regionie zamknięte po ataku na Iran. Turyści z Polski utknęli, narzekają na chaos i brak informacji
W sobotni poranek plany podróży tysięcy pasażerów legły w gruzach. Zaczęło się od ataku rakietowego Izraela i USA na Iran, który następnie przeszedł do akcji odwetowej. Efekt to zamknięta przestrzeń powietrzna nad Iranem, Irakiem , Izraelem, Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi oraz tysiące odwołanych lotów. Szczegółowe informacje znajdziecie w naszej relacji.
Najgorzej wygląda sytuacja w Dubaju, gdzie po godz. 12 wstrzymano ruch lotniczy na lotniskach Dubai International (DXB) oraz Al. Maktoum (DWC). Zamknięte jest też lotnisko w Katarze, a także port w Abu Zabi – w ślad za liniami Emirates i Qatat Airways, wszystkie loty z i do swojego hubu w Abu Dhabi odwołała linia Etihad.
Majorka od 2129 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Złote Piaski od 1578 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Hurghada od 2540 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Utknęli turyści z Polski
Wśród podróżnych, którzy utknęli w Dubaju, są m.in. klienci biura podróży Rainbow, którzy na pokładzie czarteru linii World2Fly podróżowali z Phu Quoc do Poznania. Hiszpański Airbus A330 krótko po godz. 11 lokalnego czasu wylądował w Dubaju w celu dotankowania oraz wymiany załogi. Jednak w międzyczasie zamknięto przestrzeń powietrzną ZEA.
– Lądowanie odbyło się bez przeszkód, wykonano refilling oraz wymiany załogi, kapitan poinformował nas, że w ciągu 30 minut będziemy trwać, niewielkim opóźnieniem ze względu na duży ruch na lotnisku, po czym po 30 minutach komunikat, że niestety wszystkie starty i lądowania z lotniska zostały wstrzymane. Spędziliśmy w samolocie około 3 godzin, po czym wypuszczono nas do terminala, poza tę strefę międzynarodową bez kontroli paszportowej – relacjonuje jeden z pasażerów na antenie TVN24.
Narzekają też pasażerowie popularnego wśród Polaków lotniska w Szardży, który jest hubem przesiadkowym linii Air Arabia. W komentarzach czytamy o chaosie i braku jakichkolwiek informacji ze strony przewoźnika, ,który w ślad za innymi przewoźnikami odwołał wszystkie loty.
👉 Po godz. 12 wstrzymano ruch na lotniskach w Dubaju: Dubai International (DXB) i Al Maktoum (DWC); zamknięto też lotnisko w Doha i port lotniczy w Abu Zabi.
👉 Etihad odwołał wszystkie loty z i do Abu Dhabi, a inni przewoźnicy (w tym Emirates i Qatar Airways) również wprowadzili masowe odwołania; utknęły tysiące osób, w tym setki pasażerów z Polski.
👉 Pasażerowie czarteru World2Fly (Phu Quoc–Dubaj) po lądowaniu ok. 11 czasu lokalnego spędzili ok. 3 godziny w samolocie, potem wypuszczono ich do terminala; w Szardży (hub Air Arabia) zgłaszany jest chaos i brak informacji po odwołaniu lotów.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?