18.12.2016
Dostaniesz fortunę, jeśli zdecydujesz się na przeprowadzkę do któregoś z tych pięknych miejsc!
Nowa Zelandia i krajobrazy rodem z "Władcy Pierścieni", hiszpańskie góry czy wodospad Niagara - miejscowe władze oferują naprawdę spore pieniądze ludziom, którzy zechcą się tam przeprowadzić i podjąć pracę. Zobacz, na jakie pieniądze i dopłaty można liczyć.
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
Alaska płaci fortunę
Pamiętacie sielankowy serial „Przystanek Alaska” i chodzące luzem po ulicach miasta łosie? Życie na Alasce nie jest jednak usłane różami i władze stanu zdają sobie z tego sprawę. Dlatego władze stanowe w 1976 roku ustanowiły tzw. Permanent Fund Dividend i od 1980 roku zaczęły wypłacać ludziom pieniądze, m.in. z zysków z wydobywanych w tym stanie surowców mineralnych.
Jest to coroczna wypłata i wcale nie są to małe pieniądze – od 1988 r. wypłata zawsze wynosiła powyżej 800 USD na osobę. A w 2015 roku każdy z 637014 mieszkańców Alaski otrzymał 2072 USD.
Z amerykańskiej prasy wynika, że średnia „dopłata” dla mieszkańców wynosi ok. 1200 USD. Najwyższy był „dodatek” w 2008 roku, gdy Alaska wypłaciła każdemu z mieszkańców 3269 USD.
Władze stanowe traktują dopłaty dla mieszkańców jako inwestycję – zdają sobie sprawę z tego, że życie na Alasce nie jest łatwe i starają się w ten sposób zatrzymać mieszkańców na miejscu.
Fot. Ingo70 / Shutterstock
Pamiętacie sielankowy serial „Przystanek Alaska” i chodzące luzem po ulicach miasta łosie? Życie na Alasce nie jest jednak usłane różami i władze stanu zdają sobie z tego sprawę. Dlatego władze stanowe w 1976 roku ustanowiły tzw. Permanent Fund Dividend i od 1980 roku zaczęły wypłacać ludziom pieniądze, m.in. z zysków z wydobywanych w tym stanie surowców mineralnych.
Jest to coroczna wypłata i wcale nie są to małe pieniądze – od 1988 r. wypłata zawsze wynosiła powyżej 800 USD na osobę. A w 2015 roku każdy z 637014 mieszkańców Alaski otrzymał 2072 USD.
Z amerykańskiej prasy wynika, że średnia „dopłata” dla mieszkańców wynosi ok. 1200 USD. Najwyższy był „dodatek” w 2008 roku, gdy Alaska wypłaciła każdemu z mieszkańców 3269 USD.
Władze stanowe traktują dopłaty dla mieszkańców jako inwestycję – zdają sobie sprawę z tego, że życie na Alasce nie jest łatwe i starają się w ten sposób zatrzymać mieszkańców na miejscu.
Fot. Ingo70 / Shutterstock
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Mariusz Piotrowski Autor artykułu
Szef działu publicystyki we Fly4free.pl, od 2015 roku łączy doświadczenie dziennikarskie z pasją do podróży. Specjalizuje się w tanich liniach lotniczych, analizie regulaminów i wyłapywaniu pułapek na pasażerów. Jako ekspert branży lotniczo-turystycznej regularnie komentuje wydarzenia w mediach. Tworzy cenione teksty, rozmawia z liderami rynku i tłumaczy zawiłości podróżowania w przystępny sposób.
© obrazka głównego: Shay Yacobinski / Shutterstock
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Miesiecznie rocznie czy jak?
co godzinę ale i tak nie dla psa kiełbasa więc nie wiem po co pytasz
A w Polsce mamy 500+ czemu o tym nie piszecie
I nie trzeba pracować. Wystarczy dzieci robić.
"Relatywnie wysokie bezrobocie-8%". nie mam komentarza
Ale to dotyczy migracji wewnętrznej a nie jakiś imigrantów z Europy Wschodniej.
bo niedługo już go nie będzie. Zabraknie kasy w budżecie państwa. Z takimi komentarzami to na inny portal
ja dostałem nominację jednej z prowincji Kanady na pobyt stały. Kilka miesięcy temu złożyłem wniosek i prowincja Alberta wybrała moją aplikację. Będę płacił tam podatki. Będę szczęśliwy. Już tam byłem, pracowałem i wiem. By the way jestem programistą :) Zabieram cała swoją rodzinę bliższą i dalszą. Życzę wam powodzenia. Chciałbym żebyscie byli szczesliwi w Polsce choc wątpię w to widząc co w kraju się dzieje.
nie. ja dostałem w ciągu ostatnich dni prawo do pobytu stałego w Kanadzie. Wyjezdzam z Polski. Dostałem pracę jako programista. Już kocham Kanadę i będę z przyjemnością płacił tam podatki. Zabieram całą swoją rodzinę, w tym matkę i jej emeryturę- przynajmniej będzie oddychać czystym powietrzem.
Gdzie znalezc wiecej informacji na temat tej nowej Zelandii? Chcialabym sie tam przeprowadzic z chlopakiem, to sie wydaje spoko opcja dla nas
Jak to była w internetach niesprawdzone plotki....::
"Living and Working in Kaitangata and the Clutha District
Thanks for your interest in living and working in the Clutha District. Unfortunately, there have been some incorrect stories in overseas media that we are paying people to move here. This is not true. "
Podpowiedz proszę gdzie jest najlepsza sytuacja w Kanadzie jeśli chodzi o rynek pracy IT?
Jakbyś poszukała o tym trochę więcej info, to byś się dowiedziała, że oferta jest zwrócona do mieszkańców Nowej Zelandii i rząd nie daje działki i domu tylko możliwość zakupu w atrakcyjnej cenie.
ja nie mam wyboru musze przez pierwsze lata do czasu uzyskania obywatelstwa Kanady mieszkać w prowincji Alberta. Na poczatku szukałem pracy w British Columbia i Toronto, ale fortune is fickle :)
Z tą Nową Zelandią nie jest tak pięknie, jak pisze autor. Owszem, miasteczko Kaitangata ma cały pakiet korzyści dla nowych mieszkańców. Ale to nie miasto płaci przesiedleńcom 230 000 dolarów, ale przesiedleńcy - miastu. To i tak bardzo okazyjna oferta, wziąwszy pod uwagę ceny nieruchomości w NZ. Ale pieniędzy nie dają. A co dają? Można przeczytać w prospekcie na stronie cluthadevelopment.nz
Leming mógłbyś do mnie napisać na mieteq@o2.pl i opowiedzieć jak się takie rzeczy załatwia?
Mózgu nie zapomnij zabrać o ile go masz.
dziękuję za opinię:) obiecuję że nie zapomnę. Tobie życzę oceanu miłości, mniejszego smogu w miastach i oczywiście wielokrotności 500 plus :)
Sprawdzcie dobrze informacje, zanim cos napiszecie: http://www.cnbc.com/2016/07/02/new-zealand-town-we-have-lots-of-jobs-and-housing-but-we-wont-pay-to-move.html
"Ubi Patria, ibi bene" kasa, kasa, kasa, - niech żyje patriotyzm!
Pecunia non olet------- kaczki olet
Lemingu, z którego programu imigracyjnego korzystałeś ... Kanadę bardzo polubiłam i planuję emigrację ... Jeśli możesz podzielić się jakimiś radami, to chętnie przeczytam :)
