Nawet 141 dni wolnych w 2024 roku. Wiemy, co zrobić, by mieć aż tyle czasu na podróże!
Nie ma chyba grupy społecznej, która bardziej pieczołowicie rozpracowuje możliwości urlopowe, świąteczne i weekendowe niż podróżnicy. Jak co roku przychodzimy wam z pomocą i podpowiadamy, jak i gdzie warto pokombinować, żeby cieszyć się małymi i dużymi podróżami jak najwięcej, a kalendarz wykorzystać maksymalnie.
Teneryfa od 2836 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Wyspa Gozo od 2849 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Fuerteventura od 2509 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Długie weekendy – przyjaciele każdego podróżnika
Znamy wady długich weekendów. Ceny idą w górę, w popularnych miejscowościach trzeba liczyć się z tłumami, a dostępność chociażby noclegów czy biletów na pociągi i samoloty zmniejsza się ekspresowo. Nie da się jednak ukryć, że mają jedną podstawową zaletę – pozwalają oszczędzić sporo urlopu i często zorganizować pełnoprawny, kilkudniowy wyjazd.
Jak układa się kalendarz w 2024 roku? Naprawdę dobrze! Do zagospodarowania mamy bowiem aż dziewięć długich weekendów, czyli o trzy więcej niż w tym roku. Pierwsze okazje nadarzą się już na początku roku. 1 stycznia (Nowy Rok) wypada tym razem w poniedziałek więc razem z weekendem z automatu mamy trzy dni wolnego. Niedługo później w kalendarzu jest Trzech Króli. 6 stycznia wypada w tym roku w sobotę, więc pracodawca będzie nam „winny” jeden dzień wolny. Możemy więc zorganizować sobie przedłużony weekend w dowolnym momencie.
Na następny długi weekend przyjdzie nam jednak poczekać aż do przełomu marca i kwietnia. Dokładnie 30 marca wypada bowiem Wielkanoc. Licząc z poprzedzającą ją sobotą i Lanym Poniedziałkiem, mamy do wykorzystania trzy dni wolnego. Zaledwie miesiąc później będziemy już cieszyć się majówką. Ta układa się całkiem nieźle. 1 maja wypada w środę, a 3 maja w piątek. Wystarczy dobrać wolny dzień w czwartek (2 maja) i już mamy pięć dni wolnego. Dołożymy jeszcze dwa dni urlopu (29 i 30 kwietnia) i nagle robi się aż dziewięć dni wolnego.
Po majówce kolejny długi weekend przyjdzie stosunkowo szybko. Już na przełomie maja i czerwca mamy Boże Ciało (30 maja). Jak zawsze – wypada to w czwartek, więc wystarczy dobrać jeden dzień urlopu (31 maja) i wtedy tworzy nam się 4-dniowe wolne.
Szósty długi weekend nadejdzie tradycyjnie niedługo przed końcem wakacji. 15 sierpnia wypada w 2024 roku w czwartek, więc podobnie jak w Boże Ciało – wystarczy dobrać jeden dzień urlopu i już mamy cztery dni wolnego. Dalej warto zwrócić uwagę na Wszystkich Świętych (1 listopada), bo w 2024 roku to święto wypada w piątek. Do dyspozycji macie długi weekend bez ani jednego dodatkowego dnia urlopu. Podobnie zresztą będzie przy okazji Święta Niepodległości (11 listopada), które wypada w poniedziałek.
Świetna sytuacja będzie natomiast na sam koniec roku. Święta Bożego Narodzenia, czyli 25 i 26 grudnia to kolejno środa i czwartek. Jeśli uda nam się złapać wolny piątek, to mamy aż 5 dni wolnego. Dodatkowo można je przedłużyć o dwa kolejne urlopowe dni (30 i 31 grudnia). Wtedy w sumie będziemy mieć aż 8 dni wolnego.
Nie zapominajmy o zwykłych weekendach – to sporo wolnego czasu!
W 2024 mamy aż 52 weekendy. To oznacza, że mamy do dyspozycji 104 dni weekendowe. Do tego dochodzi 13 dni świątecznych. W sumie mamy więc aż 117 dni wolnych. Musimy jednak odliczyć święta, które wypadają w weekendy, bo inaczej byłoby to podwójnie policzone wolne. W 2024 roku będą to święto Trzech Króli (6 stycznia), Wielkanoc (31 marca) i Zielone Świątki (19 maja). To pierwsze wypada jednak w sobotę, więc jak wspominaliśmy zgodnie z prawem – pracodawca musi nam „oddać” jeden dzień wolnego w innym terminie. Można więc powiedzieć, że dublują się zaledwie dwa dni.
To z kolei oznacza, że po wszystkich rozliczeniach mamy aż 115 dni wolnych od pracy. Doliczając do tego urlop – 20 lub 26 dni wolnych (w zależności od stażu pracy), możemy podróżować przez 135 lub 141 dni w całym 2024 roku.