Koniec naciągania turystów z Polski płacących w euro. UE bierze się za dynamiczne przeliczanie walut
Dynamiczne przeliczanie walut (DCC) to system stosowany od lat 90-tych. Ma on miejsce w wielu codziennych sytuacjach, które przytrafiają się nam podczas zagranicznych wyjazdów. Chodzi o takie zdarzenia, gdy w sklepie czy restauracji podczas płatności kartą złotówkową wystawioną w polskim banku jesteśmy pytani o to, czy chcemy płacić w euro czy w złotych. Podobne pytania o konwersję stawiają nam też zagranicą bankomaty podczas wypłaty gotówki.

Fot. Thisismoney.co.uk
Co wybrać? System dynamicznego przeliczania, czyli konwersja na złotówki, kusi tym, że od razu wiemy, ile bank w Polsce ściągnie nam z konta w złotych. Ale jak czytamy w „Wyborczej” – organizacje konsumenckie nazywają to „naciąganiem” a nawet „oszustwem”, bo na skutek prowizji i niekorzystnych kursów walutowych DCC oznacza często zawyżoną ostateczną cenę zakupów lub wakacyjnego obiadu w restauracji nawet o 10 proc.
W tej sytuacji do gry wchodzi Komisja Europejska. W środę zatwierdzono projekt przepisów, które wprowadzają dla sprzedawców i operatorów bankomatów obowiązek jasnego wykazania przed transakcją, jaka jest ostateczna różnica między płatnością z zamianą przez macierzysty bank (np. płatność złotówkową kartą w euro w Niemczech bez przewalutowania w terminalu płatniczym) oraz dynamicznym przeliczeniem walut (np. płatność złotówkową kartą w złotych w Niemczech z przewalutowaniem w terminalu płatniczym).
– Najwyższy czas, by usunąć nieprzejrzystość przy płatnościach. Konsumenci często wolą płacić w walucie, do której są przyzwyczajeni, ale w ogóle nie zdają sobie sprawy, że ostateczni płacą więcej. Bardzo pochwalam działania Komisji – komentuje Monique Goyens, szefowa europejskiej organizacji konsumenckiej BEUC.
I przytacza dane, według których ponad 90 proc. klientów w UE wybierających płatności za pomocą dynamicznego przeliczania zwyczajnie traci pieniądze. Niestety, wejście przepisów w życie wymaga długiego okresu przejściowego. W „Wyborczej” czytamy, że zmiany zostaną wprowadzone dopiero w 2022 r. Do tego czasu organizacje konsumenckie doradzają klientom, by unikali DCC i płacili swoją kartą w lokalnej walucie, a więc np. w krajach strefy euro przy użyciu euro.
Jednak nie zawsze skorzystanie z usługi DCC oznacza większy wydatek. Niektóre banki w Polsce wciąż pobierają horrendalne prowizje za przewalutowanie, a inne dokonują przewalutowania nawet dwukrotnie! Aby nie martwić się o to, którą opcję wybrać, możecie np. założyć sobie kartę walutową Revolut, dzięki której unikniecie dodatkowych opłat za przewalutowanie. Więcej na temat Revoluta przeczytacie tutaj.