27.01.2017
Dajecie się oszukiwać w podróży? Najbardziej bezczelne podróbki znanych marek i firm
Jesteście na wyjeździe w Azji, kupujecie koszulkę (była okazja!)... i dopiero potem zauważacie, że zamiast Adidas widnieje na niej napis Adidos? To tylko czubek góry lodowej. Kreatywność sprzedawców podróbek w turystycznych lokalizacjach nie zna granic!
Mawiają, że nie ma rzeczy, której nie da się skopiować. Jeżdżąc po świecie i obserwując miejsca w których jest dużo turystów, widzę istne morze rzeczy i towarów, które tylko udają swoje pierwowzory. Pisząc wprost: są ordynarnymi podróbkami znanych firm i znaków towarowych. Nierzadko poprzez malutkie przestawienie liter bądź zmianę kolorystyki, udają iż są czymś innym.
Czy także spotkaliście się z takimi wynalazkami? Popatrzcie uważnie:
PoprzednieObraz 1 z 13Następne
Zegarki i...samochody
Zacznę od swoich spostrzeżeń. Zachodnie Chiny, rok temu. Spacerując po Urumqi, dostrzegłem miejscowego mieszkańca w bluzie z logiem bardzo znanej firmy produkującej luksusowe samochody sportowe, czyli Porsche. Ale przyglądając mu się bliżej, ze zdziwieniem odkryłem, że chyba literki w nazwie firmy nieco się poprzestawiały :-)
Te same bluzy oferowane były turystom na miejscowym bazarze. Ciekawa pamiątka z wyjazdu? Nie zdecydowałem się na zakup...
...podobnie jak nie skusiłem się na okazję do ozdobienia swojego nadgarstka zegarkiem marki Rolex. Ale chwila, chwila, czy aby na pewno to ten słynny Rolex? :-)
Fot. Collage / Paweł Kunz Fly4free.pl / fishki.net
Zacznę od swoich spostrzeżeń. Zachodnie Chiny, rok temu. Spacerując po Urumqi, dostrzegłem miejscowego mieszkańca w bluzie z logiem bardzo znanej firmy produkującej luksusowe samochody sportowe, czyli Porsche. Ale przyglądając mu się bliżej, ze zdziwieniem odkryłem, że chyba literki w nazwie firmy nieco się poprzestawiały :-)
Te same bluzy oferowane były turystom na miejscowym bazarze. Ciekawa pamiątka z wyjazdu? Nie zdecydowałem się na zakup...
...podobnie jak nie skusiłem się na okazję do ozdobienia swojego nadgarstka zegarkiem marki Rolex. Ale chwila, chwila, czy aby na pewno to ten słynny Rolex? :-)
Fot. Collage / Paweł Kunz Fly4free.pl / fishki.net
PoprzednieObraz 1 z 13Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Paweł Kunz Autor artykułu
© obrazka głównego: Dino Geromella, Shutterstock
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
i tak pewnie polowa z tych podrób została zrobiona w tym samym miejscu co oryginały :D
A Holocoste to raczej nie podróbka ;)
widziałem kiedyś na ulicy typa z koszulką Dolce & Gibony :P
Holocoste to nie podróba, lecz szyderstwo z marki. Logo jest za mało oczywiste?
Dolce&banana?
piękna nazwa dla cukierni
słodycze i banany
No geniuszem nie trzeba byc zeby wiedziec ze torebki LV czy D&G nie kupi sie za kilkadziesiat-kilkaset zl
Super. To duzo lepsze niz te nudne piewowzory. A jakosc taka sama, pewnie nawet w tej samej fabryce robione na nocnej zmianie. Albo sa to te co nie przeszly kontroli bo nazwa sie troche nie zgadzala :-)
Panie Pawle. Jeśli chodzi o 13 slajd, to przedstawia on sklep w Japonii. Jest to gra słów i dlatego nie można tego sklepu pod żadnym względem wrzucać do jednego worka z innymi podróbkami. Michaelsoft w języku japońskim zapiszemy マイケルソフト, co brzmi bardzo podobnie jak Microsoft, natomiast Binbows, to odnośnik do ludzi biednych (貧乏 czytane jako Bimbō tłumaczymy jako człowiek ubogi) do których skierowane są produkty sprzedawane w tym sklepie. Nie są sprzedawane tam zatem zadne podróbki a raczej rzeczy używane.
Kiedys w Turcji prawie kupilam okularki marki Roy Bam... :P
MY Z BOŻENOM ZAWSZEM KUPUJMEY ORYGINALNE PERFUMY I CIUCHY W EGIPCIE. TAKA KOSZULKA POLO KROKODYL LA COSTA KOSZTUJE TAM 4 EURO. OPŁACA SIĘ, PO CO PRZEPŁACAĆ W POLSCE.
Ja od murzyna kupilem na plaży chyba z 30 par okularow, musiał aż kursowac kilka razy z krzaków. Wyglądały jak Ray Ban. Moze oryginalne były? Kupilem po 5 Euro/szt, a pozniej poszły na Alledrogo po 150-250 cebulionów. Każdy był zadowolony, koszt podróży się zwrócił i jeszcze ponad średnia krajowa została w kieszeni ;)
Taki ze mnie byznesmen ^^
To od Ciebie kupiłem te nowe aviatory z raj bana za 200 papierów, które się rozleciały drugiego dnia? Wymień mi na nowe, w ramach gwarancji.
