21.04.2026

Wszyscy straszą brakiem paliwa lotniczego. Odkłamujemy mity i wyjaśniamy, czy jest się czego bać

Twój lot zagrożony? Nie!
Jak naprawdę wygląda sytuacja z paliwem lotniczym i czy rzeczywiście linie zaczną w wakacje masowo odwoływać loty? Zebraliśmy wasze najważniejsze pytania i wątpliwości i postaramy się je wyjaśnić.

Czy w Europie faktycznie brakuje paliwa lotniczego? Podobno zapasów wystarczy tylko na 6 tygodni

W Europie nie ma w tej chwili problemu z zapasami paliwa lotniczego, choć nie oznacza to, że sytuacja jest łatwa. Problemem jest oczywiście blokada cieśniny Ormuz, którą transportowana jest ropa i paliwo lotnicze do Europy. Ale nie jest tak, że paliwa nie ma w ogóle. Jak informuje rzecznik Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen, europejskie rafinerie pokrywają ok. 70 procent zapotrzebowania na paliwo, a pozostałe 30 procent pochodzi z importu. Różny jest też stopień uzależnienia poszczególnych krajów UE od importu kerozyny (czyli paliwa lotniczego)

A jak to wygląda w Polsce?

W Polsce te proporcje są jeszcze bardziej korzystne, bo nasze rafinerie są odpowiedzialne za 90 procent potrzeb na paliwo lotnicze w naszym kraju. Odpowiadająca za większość dostaw paliwa w Polsce spółka Orlen Aviation zapewnia, że na bieżąco dostarcza paliwo lotnicze swoim klientom.

„Obecnie nie identyfikujemy  ryzyk dla ciągłości zaopatrzenia rynku krajowego. Dostawy do wszystkich kontrahentów odbywają się zgodnie z planem, a sytuacja jest stale monitorowana (…) „Dostawy surowca potrzebnego do produkcji paliw lotniczych nie są oparte o trasy przebiegające przez Cieśninę Ormuz. Są bowiem realizowane inną drogą, głównie w oparciu o systemy rurociągów” – czytamy w komunikacie spółki przesłanym do „Rynku Lotniczego”.

No dobra, ale we Włoszech przecież zabrakło paliwa lotniczego

Tak, ale ograniczenia i reglamentacja zostały na kilku lotniskach w tym kraju wprowadzone tylko na kilka dni i były związane z przejściowymi kłopotami jednego z dostawców paliwa lotniczego. Obecnie dostawy są realizowane bez problemów, choć Włochy faktycznie są najmocniej uzależnione od importu paliwa lotniczego spoza UE.

Ale przecież LOT, Lufthansa i inne linie już zaczęły anulować loty z powodu kryzysu paliwowego!

Tak, ale nie jest to związane z brakiem kerozyny, tylko z wysokimi cenami paliwa lotniczego, a każdy z tych przypadków należy rozpatrywać osobno. Najwięcej lotów anulował SAS, który jest jedyną dużą linią w Europie, która nie stosowała na dużą skalę hedgingu paliwowego, musi więc obecnie kupować je po mocno zawyżonych cenach, więc latanie na wielu trasach nie jest dla nich opłacalne. Z kolei Lufthansa, która zamknęła linię CityLine, najprawdopodobniej wykorzystała kryzys paliwowy do rozprawienia się z ciągle strajkującymi związkami zawodowymi i pokazaniu im w ten sposób miejsca w szeregu. W przypadku innych linii takich jak LOT, skala cięć jest bardzo ograniczona – w lwiej części nie obejmuje ona zresztą zawieszania tras, a jedynie zmniejszanie częstotliwości na mniej uczęszczanych i popularnych połączeniach.

Ale szef IATA straszy, że od końca maja linie będą masowo kasować loty z powodu braku paliwa!

Jest to próba wywarcia presji na Komisję Europejską, aby skuteczniej walczyła o to, by paliwa lotniczego nie zabrakło. KE zresztą działa na pełnych obrotach: lada moment ma ogłosić alternatywny plan, który ma zapewnić ciągłość dostaw, m.in. pozyskiwanie części potrzebnej kerozyny z innych rynków, skoordynowane uruchomienie rezerw paliwowych oraz nowe zasady dystrybucji paliwa pomiędzy poszczególne kraje UE. Warto też pamiętać, że według różnych scenariuszy deficyt paliwa lotniczego w wakacje może wynieść maksymalnie 10 procent w stosunku do potencjalnych potrzeb. Tym bardziej, że z danych m.in. Międzynarodowej Agencji Energetycznej i nie tylko wynika że UE zabezpieczyła już połowę zapasów paliwa, jaką importuje z Bliskiego Wschodu.

Nie jest to więc dramatyczna sytuacja.

A co z komentarzami, że Europie zostało 6 tygodni paliwa do totalnego kryzysu?

To jest absolutnie najczarniejszy i nierealistyczny scenariusz, zakładający, że rafinerie w Europie nagle przestaną produkować paliwo lotnicze. Trudno go sobie nawet wyobrazić.

A co z cenami paliwa lotniczego? Bilety lotnicze na pewno są teraz bardzo drogie!

No właśnie… nie są, choć nie dotyczy to wszystkich tras. Paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że niepewność na rynku oznacza, że spada popyt na latanie, bo podróżni też wstrzymują się z decyzjami o tym, dokąd lecieć na wakacje. W efekcie linie lotnicze oferowały bardzo tanie bilety na kwiecień, a w przypadku wakacji… Cóż, będziemy szczerzy – jest drogo jak w normalnym szczycie sezonu wakacyjnego, ale nie tak drogo, jak mogłyby na to wskazywać informacje o wzroście cen paliwa lotniczego. Jednocześnie z uwagi na niskich popyt na wielu trasach ceny są niższe niż przed rokiem.

Foto: Karolis Kavelis / Shutterstock

To co? Mam kupować bilety na wakacje czy jeszcze się wstrzymać?

Kupować, bo ten stan rzeczy nie potrwa długo. Gdy sytuacja na rynku paliwa lotniczego się ustabilizuje (a tak się stanie w ten czy inny sposób), popyt wróci (także z powodu niższego oferowania z powodu części odwołanych rejsów), a wówczas ceny pójdą szybko w górę. Zwłaszcza do krajów, które uznajemy za „bezpieczne”, a więc Hiszpanii, Włoch czy Grecji. Ceny zapewne dłużej pozostaną atrakcyjne w przypadku takich kierunków jak Cypr, który przeżył załamanie popytu w marcu z powodu ataku irańskiego drona na brytyjską bazę wojskową i potrzebuje więcej czasu i środków (choćby w postaci stymulacji cenowej) na przywrócenie zainteresowania ze strony pasażerów.

W skrócie
👉 W UE nie ma obecnie fizycznego braku paliwa lotniczego; ok. 70% zapotrzebowania pokrywają europejskie rafinerie, a ok. 30% pochodzi z importu (m.in. w tle ryzyko związane z blokadą cieśniny Ormuz).

👉 W Polsce sytuacja jest stabilniejsza: ok. 90% potrzeb pokrywają krajowe rafinerie; Orlen Aviation deklaruje brak ryzyk dla ciągłości dostaw i dostawy realizowane zgodnie z planem.

👉 Incydentowe ograniczenia we Włoszech trwały tylko kilka dni i wynikały z przejściowych kłopotów jednego dostawcy; obecnie dostawy wróciły do normy, choć Włochy są mocno zależne od importu spoza UE.

👉 Kasowanie lub cięcia rejsów (SAS, Lufthansa, częściowo LOT) wynikają głównie z wysokich cen paliwa i decyzji biznesowych, a nie z braku kerozyny; możliwy wakacyjny deficyt w UE ma wynieść maks. ok. 10%, a KE przygotowuje plan awaryjny (alternatywne źródła, rezerwy, dystrybucja).
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Wycieczka do Walencji za 749 PLN 🇪🇸 Loty i noclegi w 4* hotelu ✈️
Hiszpania z Krakowa 749 PLN

Wycieczka do Walencji za 749 PLN 🇪🇸 Loty i noclegi w 4* hotelu ✈️

Sprawdź Szaloną Środę w PLL LOT ⚡️ Malta od 519 PLN 🇲🇹 Stambuł od 649 PLN 🇹🇷 Wietnam od 3099 PLN 🇻🇳
Szalona Środa w PLL LOT 519 PLN

Sprawdź Szaloną Środę w PLL LOT ⚡️ Malta od 519 PLN 🇲🇹 Stambuł od 649 PLN 🇹🇷 Wietnam od 3099 PLN 🇻🇳

Kraina ognia i lodu 🧊🔥 Loty na Islandię od 383 PLN ✈️🤩
Islandia z Wrocławia 383 PLN

Kraina ognia i lodu 🧊🔥 Loty na Islandię od 383 PLN ✈️🤩

Meksykańska przygoda 🇲🇽☀️ Loty do San Jose del Cabo od 1899 PLN ✈️
Meksyk z 3 miast od 1899 PLN

Meksykańska przygoda 🇲🇽☀️ Loty do San Jose del Cabo od 1899 PLN ✈️

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?