Czy w CPK będzie miejsce dla Ryanaira i Wizz Air? Wild: „Są mile widziane, ale bez specjalnego traktowania”
– Misją CPK jest to, aby oferta pasażerska w Polsce nie ograniczała się do lotniczej tandety – tak w lutym Mikołaj WIld, czyli szef CPK, odpowiedział na słowa Michaela O’Leary’ego, który – pisząc delikatnie – nie jest entuzjastą budowy nowego lotniska w Baranowie.
– Budowa tego lotniska pośrodku niczego to kompletny absurd. Nikt nie będzie chciał stąd latać i jeszcze nie jest za późno, aby się z tego wycofać – mówił i wciąż powtarza te słowa jak mantra O’Leary podczas każdej swojej wizyty w Polsce.
Oczywiście, jest w tym dużo PR, bo szef Ryanaira krzykliwymi hasłami robi sobie darmową reklamę. Tak jest też choćby w przypadku lotniska w Radomiu – O’Leary raz mówi, że jego linia nigdy stąd nie poleci, innym razem – że otworzy jedną trasę, gdy PPL zgodzi się na rozbudowę Modlina. A ostatecznie wszystko i tak będzie zależało od stawek, jakie wynegocjuje irlandzka linia z zarządcą lotniska. Czy z CPK będzie inaczej? Podczas niedawnej konferencji prasowej, na której przedstawiono koncepcję architektoniczną lotniska, rozmawialiśmy na ten temat z Mikołajem Wildem. Jak zapatruje się on na obecność tanich linii w Centralnym Porcie Komunikacyjnym?
Hurghada od 2479 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Side od 1970 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Alanya od 2044 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
– W CPK widzimy miejsce dla wszystkich przewoźników. Jedyne ograniczenie jest takie, że nie przewidujemy obniżania standardów infrastruktury po to, aby zadowolić gusta tanich linii. Tanie linie są mile widziane na CPK, ale muszą zdawać sobie sprawę, że będą płaciły takie same stawki jak wszyscy inni przewoźnicy. Ale nie jest też tak, że na lotnisku CPK nie będzie np. tzw. remote standów, czyli oddalonych stanowisk postojowych, którymi bardziej zainteresowane są linie niskokosztowe – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Mikołaj Wild.
Co na to Ryanair? Możemy się domyślać odpowiedzi irlandzkiego przewoźnika. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Z jednej strony rozumiemy bowiem, że CPK budowany jest jako nowy hub przesiadkowy z myślą o LOT, jednak z drugiej – w ostatnich latach tanie linie znacznie szybciej zyskiwały udziały w rynku niż przewoźnicy tradycyjni. Polska jest zresztą świetnym przykładem – w ubiegłym roku Ryanair i Wizz Air przewiozły w sumie ponad 58 procent wszystkich pasażerów na polskich lotniskach (z czego 37 procent udziałów w rynku ma Ryanair). Dla porównania: z danych ULC wynika, że LOT miał w 2022 roku 23,5 procenta udziałów.
Tanie linie rosną zresztą nie tylko w portach regionalnych, ale też na Lotnisku Chopina, z którego ma zostać przeniesiony cały ruch na nowo wybudowane lotnisko w Baranowie. Wcześniej, według założeń PPL, tanie linie i czartery miałyby się przenieść na świeżo wybudowane lotnisko w Radomiu. Na razie jednak się na to nie zanosi. Mało tego, jak pisaliśmy na naszych łamach oferta tanich linii na największym polskim lotnisku jeszcze nigdy nie była tak duża – wynosi ponad 30 procent całego ruchu w Warszawie i prawdopodobnie będzie dalej rosnąć.
Przypomnijmy też, że niektóre duże europejskie lotniska zdają sobie sprawę ze zmiany trendów i planują dostosowanie infrastruktury do potrzeb tanich linii. Tak jest choćby we Frankfurcie, gdzie w 2026 roku oddany zostanie do użytku specjalny pirs dedykowany liniom niskokosztowym. Ryanair już zapowiedział, że gdy tylko zostanie on otwarty, to ze względu na niższe koszty wróci on na to jedno z największych lotnisk w Europie.