„A będą korki Panie Konsulu?” Ambasada radzi, jak pojechać do Chorwacji i nie zwariować
Popularność Chorwacji sprawia, że wśród rozgarniętych turystów zawsze znajdzie się spora rzesza tych, którzy nie do końca radzą sobie z samodzielną podróżą. Wielu z nich decyduje się więc na kontakt z ambasadą – czasem nawet w błahych sprawach.
W efekcie Ambasada RP w Zagrzebiu stała się jedną z najpopularniejszych na Facebooku, bowiem co jakiś czas zbiera wszystkie rady i publikuje je w humorystycznej formie w swoich mediach społecznościowych. Tym razem na tapet wzięto podróże samochodem. Bo jak się okazuje – pytanie „Czy będą korki, panie konsulu?” zdarza się częściej niż moglibyśmy przypuszczać.
Costa Brava od 2972 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Kemer od 1779 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Sycylia od 2551 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Placówka przypomina więc, że zawsze warto mieć przy sobie przede wszystkim – cytując: „zapas wody i sezamków, bo łatwiej się czeka, gdy się pić nie chce” (…) „cierpliwość, bo nerwy (ani konsul 🙂) i tak niczego nie przyśpieszą”. Jednocześnie przypomina też o zapasie gotówki, pełnym baku i polisie ubezpieczeniowej.
Ambasada – nie bez powodu, jak sądzimy – przypomniała też, że nie trzeba mieć dowodu osobistego podczas kąpieli morskich („wyjmij dowód osobisty z kieszonki spodenek, żeby się przypadkiem nie utopił”) oraz, że warto przestrzegać przepisów („jak ci radar zrobi zdjęcie w Chorwacji to się w domu z „delegacji do Słupska” nie wytłumaczysz!”).
– Prosimy, aby nie dzwonić w błahych sprawach lub żeby sobie pogadać. Może właśnie ktoś naprawdę potrzebuje pomocy, a linia jest blokowana – przypomina, już na poważnie ambasada.
Co istotne, ambasada odniosła się także do otwarcia długo wyczekiwanego Mostu Pelješac.
– Most może być bardziej zatłoczony niż droga przez Neum (BiH), bo na ten moment jest to bardzo popularna atrakcja turystyczna (…) Na tym moście obowiązują przepisy ruchu drogowego takie, jak na każdym innym, będącym częścią drogi szybkiego ruchu tzn.: nie spacerujemy, nie robimy sobie selfie, nie jeździmy na rowerze, nie zatrzymujemy się, żeby sfotografować piękne widoki – przypomina placówka.
Warto przypomnieć, że całkiem niedawno ambasada ostrzegała też przed oszustami, których łupem padają właśnie nieświadomi zagraniczny kierowcy – także z Polski.
– W przypadku konieczności skorzystania z usług pomocy drogowej w Chorwacji zalecamy uważne zapoznanie się z warunkami posiadanej polisy ubezpieczeniowej i wcześniejszy kontakt ze swoim ubezpieczycielem w celu ustalenia kroków, które należy podjąć w sytuacji awarii na trasie – wyjaśnia placówka. – Należy też upewnić się czy firma rzeczywiście przyjechała na wezwanie, czy też jest to może firma „polująca” na klientów i szukająca łatwego zarobku – dodaje.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?