Czy abonament „All You Can Fly” to ściema? Wizz Air ukarany za wprowadzanie pasażerów w błąd
Co oferuje program „All You Can Fly” Wizz Aira?
Zainaugurowany w ubiegłym roku program subkrypcji „All You Can Fly” od początku zapowiadał się na hit dla często latających podróżników. Kupując roczny abonament za 499-599 euro mieliśmy możliwość dokonywania dowolnej liczby lotów na pokładach przewoźnika przez 12 miesięcy w stałej cenie 9,99 euro za odcinek. Brzmi dobrze? Nic dziwnego, że pierwsza transza 10 tysięcy subskrypcji sprzedała się na pniu. Szybko jednak okazało się, że program ma dość dużo ograniczeń i z tytułowym hasłem „lataj, ile chcesz” ma niewiele wspólnego. Dlaczego? Przede wszystkim z uwagi na dużą niepewność i konieczność bycia elastycznym. Bo w ramach abonamentu okienko na rezerwację biletu zaczyna się… zaledwie 72 godziny przed planowanym lotem. A co gorsza – wcale nie mamy pewności, że na interesujące nas połączenie uda nam się znaleźć miejsce, bo Wizz Air zastrzega sobie prawo do pełnej dowolności w wyborze objętych promocją połączeń. To, czy dana trasa znajdzie się na liście, zależy od wielu czynników, przede wszystkim – od popytu na dane połączenie. Oprócz tego regulamin tej usługi ma szereg wyjątków i wyłączeń (przeczytacie o nich w tekście, który opublikowaliśmy na łamach Fly4free.pl), a dodatkowo – skoro rezerwujesz na 72 godziny przed odlotem, to nie masz gwarancji, że… uda ci się wrócić z planowanej dłuższej podróży w ramach tego samego abonamentu.
Costa Brava od 1869 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Wyspa Malta od 2259 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 1961 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Jakie zarzuty wobec Wizz Aira przedstawił włoski urząd antymonopolowy?
I właśnie wspomniane wyżej ograniczenia oferty abonamentu Wizz Air wziął pod lupę AGCM, czyli włoski urząd ochrony konsumentów. W toku trwającego dochodzenia doszedł on do wniosku, że linia wprowadzała swoich klientów w błąd, nie informując w jasny i klarowny sposób o licznych limitach i wyjątkach dostępnych w ramach promocyjnego abonamentu. Główny zarzut regulatora to komunikacja reklamowa, w której przewoźnik przekonywał, że jest to usługa „bez limitu”, podczas gdy w rzeczywistości lista ograniczeń w All You Can Fly jest bardzo duża. W efekcie urząd uznał, że klienci firmy nie mieli wystarczająco przejrzystych informacji przed zawarciem umowy, dotyczących takich kwestii jak liczba miejsc w samolocie dostępnych w ramach oferty, konkretna lista tras czy to, od kiedy można je rezerwować.
Jakie konsekwencje spotkają Wizz Aira?
AGCM postanowił w efekcie nałożyć na Wizz Air karę grzywny w wysokości 500 tysięcy euro i wymóg, aby linia lotnicza opublikowała werdykt na swojej stronie internetowej. Decyzja nie jest prawomocna, a przewoźnik ma prawo się od niej odwołać.