7.10.2016

Czeka nas „Airmageddon”? easyJet i inni mają poważne kłopoty (choć samoloty latają pełne)

Brytyjska tania linia ogłosiła, że jej zyski w tym roku będą niższe o prawie 1/3 niż rok temu. Winne są: Brexit, strach przed terroryzmem i... tania ropa. Ale podobne problemy mają także inni duzi gracze w Europie.

Pełne samoloty (wypełnienie na poziomie 94 proc.), rekordowa liczba pasażerów (22 mln) i coraz niższe koszty operacyjne – w normalnych czasach easyJet mógłby z zadowoleniem chwalić się swoimi wynikami.

Mimo to zyski przewoźnika kurczą się w zastraszającym tempie. W czwartek firma ogłosiła, że w bieżącym roku fiskalnym (zakończonym 30 września) zarobi na czysto 623-630 mln USD, czyli aż o 28 proc. mniej niż rok temu. I to mimo tego, że inne wskaźniki rosną. Oczywiście z wyjątkiem ceny akcji, które w czwartek potaniały o prawie 7 proc., a od początku roku – aż o 46 proc.

Z czego to wynika? Winny jest cały szereg czynników zewnętrznych. Począwszy od referendum w sprawie Brexit, w wyniku którego bardzo mocno potaniał funt. easyJet ocenia, że utrata wartości brytyjskiej waluty sprawiła, że przewoźnika będzie to kosztować w tym roku ok. 90 mln GBP.

Do tego trzeba też dodać strajki pracowników kontroli lotów we Francji, których efektem były setki odwołanych i opóźnionych lotów i na które narzekają linie lotnicze w całej Europie Zachodniej.

I jest jeszcze trzeci punkt, mianowicie – rekordowo niskie ceny ropy.

Co dobre dla pasażerów, niekoniecznie dobre dla linii lotniczych

Tak, tania ropa sprawiła, że linie lotnicze zaczęły obniżać ceny biletów. Fajnie, co? Jednak w ślad za mniejszym zainteresowaniem pasażerów, którzy zaczęli obawiać się podróży w strachu przed atakami terrorystycznymi, niektóre linie lotnicze wywołały prawdziwą wojnę cenową, byle przekonać ludzi do kupowania biletów, a efektem są słabe wyniki finansowe.

 

Sam easyJet podał, że przeciętny przychód linii na pasażera (czyli przede wszystkim cena biletu) spadł w ciągu roku aż o 8,7 proc.

Mimo to easyJet zwiększa liczbę dostępnych foteli w 2017 roku, bo jak mówi prezes przewoźnika Carlolyn McCall, przetrwają tylko najwięksi.

– Obecna sytuacja jest trudna dla wszystkich linii lotniczych, ale historia pokazuje nam, że w tych czasach tylko najmocniejsze linie najbardziej rosną w siłę – mówi.

Hiszpanie zamykają bazy

Poważne problemy ma też Vueling – hiszpańska tania linia należąca do IAG (w jej skład wchodzą m.in. British Airways i Iberia). Jak podaje hiszpańska agencja prasowa EFE, Vueling planuje w ramach restrukturyzacji zamknąć aż trzy swoje bazy operacyjne: w Brukseli, Palermo i Katanii. Największa jest ta pierwsza, z której Vueling obsługuje aż 7 kierunków. Według informacji EFE, tania linia, której główną bazą jest lotnisko El Prat w Barcelonie, chce się skupić na największych portach w Hiszpanii, Francji i Włoszech.

Co dalej?

Dziennikarz Reutersa Olaf Storbeck przewiduje „Airmageddon” dla niektórych linii lotniczych. Jednak jego zdaniem najmocniej po głowie wcale nie dostanie easyJet, tylko duże linie jak Lufthansa i Air France, gdzie koszty operacyjne są znacznie wyższe niż w tanich liniach.

Zapowiedzią problemów jest sytuacja linii Air Berlin, która w zeszłym tygodniu ogłosiła wielkie cięcia: zmniejszyła flotę o 40 samolotów, zamknęła 6 baz operacyjnych i kilkanaście połączeń, a także zapowiedziała zwolnienie 1200 pracowników.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Kalabryjski diament w niskiej cenie 💎🔥 Tropea na przedłużony weekend za 406 PLN (loty + apartament) ☀️🌊
Kalabria z Wrocławia 406 PLN

Kalabryjski diament w niskiej cenie 💎🔥 Tropea na przedłużony weekend za 406 PLN (loty + apartament) ☀️🌊

Sri Lanka od 3008 PLN 🌞🌊 Loty z 2 miast + 4* hotel ze śniadaniami, niedaleko plaży 🏝️🍵
Sri Lanka z 2 miast 3008 PLN

Sri Lanka od 3008 PLN 🌞🌊 Loty z 2 miast + 4* hotel ze śniadaniami, niedaleko plaży 🏝️🍵

City break w Wiecznym Mieście za 437 PLN 🏛🍝 Loty do Rzymu + noclegi niedaleko Watykanu 🇮🇹🇻🇦
Rzym z Poznania 437 PLN

City break w Wiecznym Mieście za 437 PLN 🏛🍝 Loty do Rzymu + noclegi niedaleko Watykanu 🇮🇹🇻🇦

Tajlandia na ferie w niskiej cenie 2299 PLN ☀️🌴 Loty + 12 noclegów niedaleko plaży ⛱️🌊
Tajlandia z Pragi 2299 PLN

Tajlandia na ferie w niskiej cenie 2299 PLN ☀️🌴 Loty + 12 noclegów niedaleko plaży ⛱️🌊

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

rekordowa liczba pasażerów i mniej pasażerów ze względu na strach przed terroryzmem. Brzmi logicznie
easyrider, 7 października 2016, 11:22 | odpowiedz
Samoloty pelne (94% wypelnienia) a po 3 zdaniach: coraz mniej ludzi wsiada do samolotow. Miszcz stylu i logiki - swietny artykul, gratulacje.
art, 7 października 2016, 11:31 | odpowiedz
easyrider rekordowa liczba pasażerów i mniej pasażerów ze względu na strach przed terroryzmem. Brzmi logicznie
Ok, trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem w tekście. Jest faktem, że ludzie nie chcą latać, bo boją się zamachów, ale linie lotnicze nie mogą sobie pozwolić na puste fotele, więc BARDZO MOCNO obniżają ceny biletów (co widzicie m.in. po ofertach, które ukazują się na F4F). W efekcie bardzo cierpią ich wyniki finansowe. Zaraz docyzeluję tekst, żeby było wszystko jasne. Pozdrawiam i dzięki za komentarz ;)
Mariusz Piotrowski, 7 października 2016, 12:26 | odpowiedz
easyrider rekordowa liczba pasażerów i mniej pasażerów ze względu na strach przed terroryzmem. Brzmi logicznie
art Samoloty pelne (94% wypelnienia) a po 3 zdaniach: coraz mniej ludzi wsiada do samolotow. Miszcz stylu i logiki – swietny artykul, gratulacje.
Autorowi chodziło o to, że ogólnym rozrachunku mniej ludzi lata. Z tego powodu Easyjet zmuszony został do obniżenia cen, a to spowodowało wzrost liczby pasażerów TEJ KONKRETNEJ LINII, gdyż dążyli do pełnego obłożenia samolotu, jednak musieli liczyć się z mniejszą marżą stąd mniejsze zyski (puścili pule biletów po 10-15 funtów i ludzie kupowali). Tak trudno to zrozumieć? Czy musicie być złośliwi?
Tomczas, 7 października 2016, 12:27 | odpowiedz
Nie wszystko w tym artykule zgadza się z faktami. Ceny biletów bynajmniej nie spadły ale wzrosły w ostatnich 4 latach. Jeśli ktoś regularnie lata do UK to z pewnością pamięta i może to sprawdzić w notatkach, że w tym samym okresie i z tym samym wyprzedzeniem już nie kupi biletów tak jak 3-4 lata temu. Mam na myśli głównie Wizzair. Natomiast EasyJet był 3-4 lata temu znacznie droższy niż Wizzair czy Ryanair a teraz jest bardziej dostępny. Więc, moim zdaniem, te tendencje wcale nie są jednolite. Tanie ale 'nieco droższe' lini musiały obniżać ceny ale te najtańsze jak Wizzair podniosły. Ryanair chyba najdłużej utrzymuje najniższe ceny.
cafeho, 7 października 2016, 12:57 | odpowiedz
Wiele linii lotniczych chciałoby mieć takie kłopoty i być na czysto z zyskiem 620mlnUSD a nie stratą.
JaRE, 7 października 2016, 12:59 | odpowiedz