Co z tymi czarterami? Biura podróży niezadowolone z prezentu od rządu: „Radość przez łzy”
– Nowe rozporządzenie w sprawie zakazu lotów jest korzystne dla biur podróży, ale w naszym przypadku jest to musztarda po obiedzie i radość przez łzy – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Piotr Henicz, wiceprezes biura podróży Itaka. Zapowiada też, że w myśl nowych przepisów operator będzie w dalszym ciągu realizował swój program wycieczek do Hiszpanii, choć już teraz jest on bardzo ograniczony.
Opublikowane wczoraj wieczorem nowe rozporządzenie w sprawie zakazu lotów do Polski zamiast uprościć, dodatkowo skomplikowało sytuację. Przypomnijmy, że od 2 września zakaz lotów będzie obowiązywał dla 44 krajów, m.in. Hiszpanii, Malty czy Rumunii, ale w rozporządzeniu znalazł się wyjątek, w myśl którego nie dotyczy on połączeń czarterowych realizowanych przez biura podróży. Oznacza to, że od najbliższej środy lotów np. z Hiszpanii nie będą mogły wykonywać LOT, Ryanair czy Wizz Air, a będą mogły je realizować linie czarterowe na zlecenie biur podróży. I to też nie wszystkich, bo niektórzy touroperatorzy nie wynajmują czarterów, a jedynie wykupują bloki miejsc u tradycyjnych linii lotniczych na regularnych połączeniach.
Zwracał na to uwagę we wczorajszym komentarzu dla “Rzeczpospolitej” Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki.
-Cieszy, że czartery są wyłączone spod działania zakazu, ale martwi jednocześnie, że touroperatorzy, którzy wykupili bloki miejsc w samolotach linii regularnych, na przykład niskokosztowych, nie będą mogli z niej skorzystać. Moim zdaniem to naruszenie równości w prowadzeniu działalności gospodarczej – mówił.
Same biura podróży też nie są szczególnie zadowolone z “prezentu” od rządu.
– Nowe rozporządzenie jest oczywiście korzystne dla biur podróży, ale w naszym przypadku jest to jednak radość przez łzy i musztarda po obiedzie. W myśl nowych przepisów Itaka będzie w dalszym ciągu kontynuowała swój program lotów do Hiszpanii, jednak jest on już teraz bardzo ograniczony. Niestety, zamieszanie wywołane w ostatnich dniach przez rząd związane z umieszczeniem Hiszpanii na liście zakazu lotów sprawiło, że sprzedaż tych kierunków jest właściwie minimalna. Czekamy też na interpretację tego rozporządzenia, bo nie do końca rozumiemy, dlaczego dopuszczono połączenia czarterowe, a zakazano lotów regularnym przewoźnikom lotniczym – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Piotr Henicz, wiceprezes biura podróży Itaka.
Jak dodaje w rozmowie z “Wyborczą”, biura podróży będą potrzebowały czasu na odbudowę popytu.
– Nawet jeśli możemy latać, to nie będziemy mieli kogo wozić. Na odbudowanie sprzedaży potrzeba nam kilku tygodni – powiedział.
Przypomnijmy, że branża turystyczno-lotnicza apelowała do rządu o zmiany w rozporządzeniu poprzez m.in. wykreślenie z listy Wysp Kanaryjskich, gdzie liczba nowych zakażeń jest znacznie mniejsza niż w kontynentalnej Hiszpanii. Branża chciała też stworzenia stałego zespołu roboczego, “w którego skład weszli by przedstawiciele przewoźników lotniczych (operujących z polskich baz), touroperatorów oraz innych podmiotów funkcjonujących na rynku lotniczych, a którego celem byłoby bieżące opiniowanie i konsultowanie działań mających na celu przywracanie czy ograniczanie ruchu lotniczego oraz sposobów pomocy dla branż lotniczej i turystycznej”.