Paragony grozy nam niestraszne. W Chorwacji tylu turystów z Polski nie było jeszcze nigdy!
O tym, że Chorwacja przestała być tanim krajem dla turystów z Polski, mówi się i pisze od lat, a w tym roku te głosy jeszcze bardziej się wzmogły. Powód to oczywiście wysoka inflacja napędzająca ceny w Polsce i w Chorwacji, a dodatkowa przyczyna to wejście Chorwacji do strefy euro. Na efekt nie trzeba było długo czekać – w mediach społecznościowych pojawiały się dobrze u nas znane paragony grozy z cenami z kosmosu z chorwackich knajpek i restauracji. Pojawiały się też raporty, z których wynikało, że od wejścia euro ceny poszczególnych produktów w sklepach wzrosły o 15 procent, a ceny noclegów – o 20 procent. A jednak mimo to okazało się, że stara miłość nie rdzewieje i turyści z Polski tłumnie odwiedzają Chorwację.
Z najnowszych danych Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej wynika, że jeszcze nigdy nad Adriatykiem nie wypoczywało tylu Polaków. Ilu dokładnie?
Złote Piaski od 1874 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Costa Blanca od 1919 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Bydgoszcz)
Zarzis od 2234 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
W okresie od stycznia do końca sierpnia Chorwację odwiedziło 910 tysięcy turystów z Polski, co oznacza wzrost o 3 procent w porównaniu do danych sprzed roku. Przypomnijmy przy tym, że ubiegły rok był pod tym względem rekordowy – Chorwację odwiedziło wówczas 1,048 mln turystów z naszego kraju. A tak dobre dane wskazują na to, że ten rekord zostanie w tym roku pobity.
Gdzie najchętniej odpoczywamy w Chorwacji? Mamy pełną listę
Warto przy tym dodać, że analogicznie zwiększyła się też liczba noclegów, jakie wykupili turyści z Polski – w okresie do końca stycznia wykupiliśmy aż 5,66 mln noclegów w Chorwacji. Na tej podstawie możemy też określić najpopularniejsze miejscowości w Chorwacji, które najczęściej wybierają Polacy.
I trzeba powiedzieć, że na tej liście nie ma wielkich zaskoczeń. Najpopularniejszą miejscowością wśród turystów z Polski pozostają Omis, Makarska i Baska Voda (wszystkie trzy w woj. splicko-dalmatyńskim).
Kolejne miejsca zajmują w tym zestawieniu Orebic, Zadar, Nin, Gradac, Okrug, Szybenik i Rogoznica.
Warto przy tym dodać, że oczywiście w dalszym ciągu Chorwacja to kierunek, do którego jeździmy przede wszystkim na własną rękę. Z opisywanego przez nas wczoraj raportu PIT wynika, że w tym roku rynkowe udziały wycieczek do Chorwacji w ogólnym portfolio biur podróży zmalały z 1,9 do 1 procenta.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?