Byli czołową linią, teraz mają prawie 2 MILIARDY USD strat. Etihad w tarapatach
Ten rok jest wyzwaniem dla globalnego przemysłu lotniczego. Stale zmieniająca się sytuacja będzie miała wpływ na ogólną wydajność naszej linii także w 2017 roku – mówił w oświadczeniu Ray Gammel, tymczasowy szef Etihad.
Choć linia z Zatoki przewiozła rekordową liczbę pasażerów, czyli 18,5 mln osób, to miała spore problemy z zachowaniem rentowności. Wpłynęły na to przede wszystkim: zagrożenie terrorystyczne i niskie ceny ropy, które wzmagały presję na obniżanie cen biletów. Jednak najmocniej na wyniku zaważyły nieudane inwestycje Etihad w Europie. Ponad 800 mln USD zostało spisane na straty z powodu utraty wartości udziałów, jakie Etihad ma w kilku liniach lotniczych, takich jak: Air Berlin czy znajdująca się na skraju bankructwa i szukająca inwestora Alitalia.
W związku ze stratami, Etihad zdecydował się na redukcję zatrudnienia i podjęcie innych oszczędności. Dzięki temu, udało się o 4 proc. obniżyć ogólne koszty, ale firma nie przyznała oficjalnie, ilu zwolniła pracowników. W maju 2017 również Emirates ogłosiło pierwszy spadek zysków od pięciu lat, co także odebrano jako oznakę słabnięcia przewoźników z Zatoki Perskiej.
Ten rok nie zapowiada się o wiele lepiej. Etihad ma już co prawda za sobą przepisy administracji prezydenta Donalda Trumpa, który zabronił wielu liniom z krajów arabskich przewożenia i korzystania z dużej elektroniki w bagażu podręcznym, ale to nie koniec problemów przewoźnika w USA.
Bo wciąż głośne są apele „wielkiej trójki”, czyli linii Delta, American i United o ograniczenie możliwości swobodnego działania dla Etihadu i spółki w USA. Jest to związane z ich oskarżeniami o to, że działalność linii z Zatoki nielegalnie finansują arabscy szejkowie, przez co Emirates, Etihad i Qatar stosują dumpingowe ceny, których nikt nie jest w stanie przebić. Ta sprawa może mieć ogromny wpływ na dalsze losy przewoźnika.
Być może jakimś ratunkiem dla tej linii będzie współpraca z Lufthansą. Niemieckie media kilka dni temu sugerowały, że obie firmy pracują nad rozwinięciem ścisłej współpracy. W jej ramach mówi się m.in. o tym, że Etihad miałby wstąpić do sojuszu Star Alliance, a Lufthansa mogłaby przejąć część udziałów w europejskich liniach kontrolowanych przez arabskiego przewoźnika.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?