Boeing zapowiada samoloty bez pilotów i zupełnie nowy model 797, który zakasuje rynek
– Samoloty bez pilota to melodia przyszłości, ale istnieje już technologia, która pozwala na szybkie wprowadzenie takich rozwiązań – mówi Mike Sinnett, wiceprezes Boeinga ds. rozwoju produktu.
Ale Boeing nie planuje się spieszyć – w przyszłym roku planuje zacząć testy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, która będzie w stanie podejmować takie same decyzje, jak pilot w trakcie lotu. Pierwsze testowe loty przewidziane są na 2019 rok.
To trudny projekt, ale bardzo potrzebny, bo linie lotnicze desperacko potrzebują pilotów. Według badań, zapotrzebowanie przewoźników w ciągu najbliższych 20 lat wynosi aż 1,5 miliona nowych pilotów (głównie w Azji, gdzie rynek rozwija się najszybciej). I jest pewne, że te limity nie zostaną wykonane. W tym samym czasie Boeing szacuje, że wyprodukuje w tym czasie ok. 40 tys. nowych samolotów
– Ale taki samosterujący samolot musi być w stanie wykonywać takie awaryjne lądowania jak pilot Chesley Sullenberger w czasie słynnego lądowania znanego jako cud na rzece Hudson. Jeśli nie da rady, nie będziemy w stanie rozwijać tej technologii – mówi Sinnett
Boeing ogłosił też, że intensywnie pracuje nad nowym samolotem, który będzie pośrednim modelem między krótkodystansowym modelem Boeing 737 a znacznie większym Boeingiem 787 Dreamliner. Miałby to być samolot z dwiema alejkami, który byłby w stanie przyjąć na pokład między 220 a 270 pasażerów. Wstępnie o samolocie mówi się jako o Boeingu 797 i szacuje się, że pierwsze egzemplarze mogą być gotowe w 2025 roku.