Fly4free.pl

Testujemy Boeinga 737 MAX 8 w „warunkach bojowych”. Jak najnowsze dziecko LOT wypada w podróży?

Foto: Fly4free.pl
Wygodne fotele, gniazdka, a przede wszystkim... cisza – to najważniejsze cechy Boeinga 737 MAX 8, który od kilku dni lata w LOT. Testowaliśmy go na trasie do Amsterdamu.

Najnowsza maszyna LOT-u przyleciała prosto z fabryki w Seattle do Warszawy w sobotę i już w poniedziałek została „zaprzęgnięta” do pracy i poleciała do Londynu. Podczas konferencji prasowej prezes LOT Rafał Milczarskki chwalił się, że w swojej klasie to najbardziej nowoczesny samolot na świecie. Byliśmy w sobotę na prezentacji MAX-a i musimy przyznać, że prezentuje się efektownie. Zresztą, zobaczcie sami.

Otrzymanie MAX-a (pierwszego z 6, jakie pojawią się we flocie LOT) całkowicie zmienia jakość wąskokadłubowej floty LOT. Maszyna jest bowiem niezwykle wydajna, przyjazna dla środowiska, a jednocześnie mniej hałaśliwa. Według specyfikacji samolot ma być aż o 40 proc. cichszy od Boeinga 737-800 NG.

Czy tak jest faktycznie? W środę testowaliśmy Boeinga 737 MAX 8 na trasie z Warszawy do Amsterdamu. Oto nasze wrażenia.

Największy we flocie

LOT-owski MAX 8 zabiera na pokład 186 pasażerów i jest największym samolotem we flocie przewoźnika na krótkich i średnich trasach.

Fot. Fly4free.pl

Z tego powodu MAX-y będą wykorzystywane na najbardziej popularnych kierunkach w siatce połączeń. W pierwszej kolejności są to więc rejsy do Londynu i Amsterdamu. Następną trasą, na której pojawią się MAX-y, jest Madryt. Stanie się to na początku stycznia, a będzie tam latał już drugi LOT-owski MAX 8 (przewoźnik ma go odebrać pod koniec grudnia).

Z czasem, wraz z otrzymywaniem kolejnych samolotów, siatka połączeń obsługiwana MAXami będzie się stale powiększała. Nowoczesnymi maszynami będziemy mogli polecieć m.in. do Tel Awiwu, Frankfurtu, Astany czy Barcelony.

Fot. Fly4free.pl

Uczucie nowości

To, co najbardziej rzuca się w oczy, to pierwsze, bardzo pozytywne wrażenie. Samolot prezentuje się w środku bardzo nowocześnie. Zadbano o każdy, nawet najmniejszy detal, a wszystko lśni nowością. Same narzucają się tu porównania z Boeingami 737-800 NG, które zaczęły latać we flocie LOT-u od maja tego roku. I którego też mieliśmy okazję testować tuż po otrzymaniu go przez narodowego przewoźnika.

Niestety, nie da się ukryć wieku modelu 737-800 NG (maszyny latające w LOT mają średnio po 12 lat), a porównanie wystroju tego samolotu z MAXem właściwie nie ma sensu.

Fot. Fly4free.pl

Z pewnością warto zwrócić uwagę na cienkie fotele wykonane przez firmę Lift by EnCore. LOT jest pierwszym przewoźnikiem na świcie, który zamówił ten konkretny model. Fotele są bardzo wygodne, a przy tym znacznie szersze niż we wspomnianym modelu 737-800 NG. Na uwagę zasługuje też fakt, że da się je całkiem mocno przechylić do tyłu, dzięki czemu możemy lepiej wypocząć podczas lotu. Mają też bardzo wygodny, rozsuwany zagłówek.

Fot. Fly4free.pl

Pasażerowie mogą też spokojnie się rozłożyć – miejsca na nogi nie zabraknie. Na „wyposażeniu” jest też niewielki stolik. Idealny do posiłków, ale już nie tak duży, by komfortowo rozłożyć na nim laptopa i popracować.

Fot. Fly4free.pl

Fantastycznym rozwiązaniem są za to gniazdka elektryczne i porty USB, zamontowane w każdym fotelu. To coś, co we wszystkich maszynach LOT-u na krótkich trasach powinno znaleźć się już dawno (gniazdka są też w niektórych Embraerach). Dysonans jest tym bardziej widoczny podczas drogi powrotnej, gdy odruchowo szukam „kontaktu” do podłączenia telefonu. Niestety, to „tylko” 800-tka…

Kiedy internet?

To trudne pytanie. Samolot jest przygotowany do odbioru Wi-Fi, ale przedstawiciele LOT pytani o możliwość uruchomienia „samolotowego” internetu nabierają wody w usta. Wstępnie mówi się, że decyzja w sprawie Wi-Fi może zostać podjęta w 2019 roku. Pewne jest natomiast, że internet będzie, bo zainstalowane w samolotach anteny do odbioru Wi-Fi kosztują całkiem sporo – koszt jednego takiego urządzenia to ok. 300 tys. USD.

Fot. Fly4free.pl

W końcu ruszamy. Absolutnie najważniejszą zaletą Boeinga 737 MAX 8 jest znikomy poziom hałasu. Samolot porusza się właściwie bezgłośnie, czasem słychać tylko delikatnie wyczuwalne szumy. I faktycznie – wracając z Amsterdamu modele 737-800NG, jesteśmy w stanie docenić różnicę na korzyść MAXa.

Fot. Fly4free.pl

Fot. Fly4free.pl

Nie sposób też nie wspomnieć o bardzo pojemnych schowkach na bagaż podręczny.

A ponieważ leciałem w klasie biznes, miałem też okazję spróbować, czym LOT częstuje na tej trasie pasażerów. Jest lekko i bardzo smacznie. W klasie biznes przewoźnik oferuje miejsca przedzielone wolnym fotelem, podobnie w klasie premium economy. Podstawową różnicą między klasą ekonomiczną a premium economy jest posiłek na pokładzie (taki sam jak w klasie biznes).

Fot. Fly4free.pl

W końcu, tuż przed czasem dolatujemy na lotnisko Schiphol. Maszyna LOT witana jest iście po królewsku – ponieważ to pierwszy MAX 8, który wylądował w Amsterdamie, jest okolicznościowy salut wodny.

Fot. LOT

Do tego, każdy z wysiadających pasażerów dostaje pamiątkowego drewnianego tulipana.

Fot. LOT

Tak prezentuje się MAX 8 na płycie lotniska w Amsterdamie.

Fot. Fly4free.pl

Podsumowanie

Dopiero lecąc nowym samolotem LOT widzimy, jak duży przeskok pod kątem komfortu podróży oferuje Boeing 737 MAX 8. Zwłaszcza w stosunku do modelu 737-800 NG, który przecież i tak był dla LOT sporym skokiem jakościowym. Lot MAXem to była przyjemność i mam nadzieję, że wkrótce będzie mi dane lecieć nim ponownie.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Rowniez lecialem tym samym i to co czytam to teoria w dodatku przypuszczam,iz sponsorowana... Miejsca malo ma nogi upchniete jak sardynki, fotele dla ,,chinczyka,, lub dla Pani z malym zgrabnym tylkiem, glosno w srodkowej czesci samolotu :/ przod gdzie zapewne byly wasze miejsca od LOT lub tyl halas akceptowany. Lot podkresla,ze ma w nim piecyki konwekcyjne i ekspress do espresso co jest atutem takim samym jak darmowa odprawa. Plus taki,ze czuc nowosc w srodku nic poza ;)
toudik86, 7 grudnia 2017, 20:02 | odpowiedz
Avatar użytkownika
toudik86 Rowniez lecialem tym samym i to co czytam to teoria w dodatku przypuszczam,iz sponsorowana… Miejsca malo ma nogi upchniete jak sardynki, fotele dla ,,chinczyka,, lub dla Pani z malym zgrabnym tylkiem, glosno w srodkowej czesci samolotu :/ przod gdzie zapewne byly wasze miejsca od LOT lub tyl halas akceptowany. Lot podkresla,ze ma w nim piecyki konwekcyjne i ekspress do espresso co jest atutem takim samym jak darmowa odprawa. Plus taki,ze czuc nowosc w srodku nic poza ?
no tylko czekałem na te komentarze zmarudzonych rodaków,,,nic co polskie i nowe Tobie się nie spodoba.
krystoferson112, 7 grudnia 2017, 20:25 | odpowiedz
Avatar użytkownika
krystoferson112
toudik86 Rowniez lecialem tym samym i to co czytam to teoria w dodatku przypuszczam,iz sponsorowana… Miejsca malo ma nogi upchniete jak sardynki, fotele dla ,,chinczyka,, lub dla Pani z malym zgrabnym tylkiem, glosno w srodkowej czesci samolotu :/ przod gdzie zapewne byly wasze miejsca od LOT lub tyl halas akceptowany. Lot podkresla,ze ma w nim piecyki konwekcyjne i ekspress do espresso co jest atutem takim samym jak darmowa odprawa. Plus taki,ze czuc nowosc w srodku nic poza ?
no tylko czekałem na te komentarze zmarudzonych rodaków,,,nic co polskie i nowe Tobie się nie spodoba.
To my już robimy swoje własne samoloty?!?
d-t-x, 7 grudnia 2017, 20:45 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Lecialem to zabralem glos w temacie wyrazajac wlasne odczucie... Zapewne jak zawsze najwiecej beda madrowac sie Ci co nie lecieli. Nie zawsze nowe oznacza lepsze ;)
toudik86, 7 grudnia 2017, 21:15 | odpowiedz
Avatar użytkownika
"To, co najbardziej rzuca się w oczy, to pierwsze, bardzo pozytywne wrażenie" Autorem tego zdania jest prawdziwy mocarz intelektu.
Cezarek57a, 8 grudnia 2017, 7:08 | odpowiedz
Avatar użytkownika
skoro tak cudownie i fantastycznie jest, to ja sie pytam gdzie jest rozrywka pokladowa w tym cudownym samolocie ? czyzby to wersja "bieda" dla LOT ? :D
rasing, 8 grudnia 2017, 7:41 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »