Bilety za grosze pomogły. 2 miesiące temu „polska” urlopowa wyspa świeciła pustkami
Cypr odbudowuje się turystycznie po „słynnym” ataku irańskiego drona
Żaden inny turystyczny kraj UE nie odczuł efektów kryzysu na Bliskim Wschodzie równie mocno jak Cypr. Wszystko z powodu ataku irańskiego drona na brytyjską bazę wojskową na Cyprze, w efekcie czego turyści zaczęli masowo odwoływać rezerwacje na „wyspę Afrodyty”. Wiosna przebiegała na Cyprze pod znakiem liczenia strat i prób odzyskiwania zaufania turystów – w marcu liczba zagranicznych turystów była o 30 procent niższa niż przed rokiem, w kwietniu spadki wynosiły aż 27,6 procent. Trudno więc się dziwić, że hotelarze i inni przedstawiciele branży turystycznej z niepokojem czekali na wyniki czerwca, czyli początku wysokiego sezonu. Do walki o odzyskanie popytu włączyły się m.in. linie lotnicze, które mocno obniżyły ceny połączeń lotniczych do tego kraju, a także hotele. Z jakim skutkiem?
Costa Blanca od 2007 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Agadir od 2326 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Agadir od 2191 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Turystów mniej, ale i tak jest lepiej niż się spodziewali
Z najnowszych danych rządowych wynika, że w czerwcu Cypr oodwiedziło 489965 turystów. To o 9,5 tysiąca osób mniej niż w czerwcu ubiegłego roku i jednocześnie spadek o 1,7 procenta w skali roku.
Gdy podsumujemy dane za I półrocze, spadki są jeszcze większe i wynoszą aż 10,1 procenta w porównaniu do okresu styczeń-czerwiec ubiegłego roku. W tym okresie na Cypr przybyło 1,656 mln turystów, czyli o 187 tysięcy osób mniej. Ale Cypryjczycy i tak są zadowoleni
– Zważywszy na okoliczności to satysfakcjonujący wynik. Mamy też nadzieję, że uda nam się jeszcze mocniej zniwelować te straty w drugiej połowie roku – mówi Kostas Koumis, wiceminister turystyki Cypru.
Polacy też wrócili, ale wciąż jest nas mniej niż rok temu
Ze szczegółowych statystyk za czerwiec wynika, że tradycyjnie Cypr cieszył się największą popularnością wśród turystów z Wielkiej Brytanii – w czerwcu 161,9 tys turystów z tego kraju odwiedziło „wyspę Afrodyty”, choć i tak… oznacza to spadek o 10,8 procenta w skali roku. Na drugim miejscu znaleźli się turyści z Izraela (80,3 tysiąca osób), co oznacza wzrost o 165,6 procenta w skali roku. Na trzecim zaś uplasowali się turyści z Polski. W czerwcu Cypr odwiedziło 35871 naszych rodaków. Sporo, ale… to i tak o 2 procent mniej niż w czerwcu ubiegłego roku. To oczywiście także efekt ataku irańskiego drona, czego efektem było m.in. mniejsze oferowanie lotów na Cypr.
Jedna z drugiej strony musimy nadmienić, że spośród największych rynków odwiedzających Cypr, Polacy i tak wrócili tu niemal najbardziej licznie. Dla porównania: w czerwcu liczba Holendrów, Austriaków i Francuzów spadła w skali roku o ponad 1/3, Niemców było mniej o 19 procent, Duńczyków o 21, 6 proc., Holendrów o 18,1 proc. , Greków o 10,8 proc.
Spośród europejskich krajów wzrosty w czerwcu zanotowały tylko Węgry (7,3 tys. turystów, wzrost o 10,9 procent) i Szwecja (26,8 tys. turystów, wzrost o 13,2 proc.).
Nie tylko Cypr ma problem
Co ciekawe, Cypr nie jest jedynym turystycznym krajem, który w czerwcu zanotował spadek liczby turystów. Aż 7-procentowy spadek liczby turystów w skali roku zanotowała bowiem Chorwacja, choć tu przyczyny są kompletnie inne. Jak informują lokalne media, głównym powodem spadków miała być drożyzna i rosnące ceny na miejscu. Chorwacki rząd uspokaja sytuację twierdząc, że w lipcu statystyki są już dodatnie, ale jednocześnie minister turystyki jakiś czas temu apelował do przedstawicieli branży turystycznej, by sami obniżyli ceny przed szczytem sezonu. W przeciwnym razie Chorwacja miałaby stracić swoją konkurencyjną przewagę na Hiszpanią, Włochami czy Grecją.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?