Bezpośrednie loty na Islandię z Gdańska od 138 PLN
Islandia jest państwem wyspiarskim, zlokalizowanym w północnej części Oceanu Atlantyckiego. To wyspa gejzerów (np. Geisir), prawie 10 000 wodospadów (m.in. Dettifoss, Gullfoss, Godafoss), lodowców (Eyjafjallajokull, Myrdalsjokull, Tindfjallajokull). Podczas zwiedzania kraju na liście nie może zabraknąć też takich miejsc jak Hvalfjördur – Wielorybi Fiord, skamieniały smok – Hvítserkur, Jökulsárlón – Lodowcowa Laguna czy Lasy Thora. Wrócicie zachwyceni!

Zarezerwuj bilety na podróż w terminie 15 – 22 lutego:
Zarezerwuj bilety na podróż w terminie 18 – 23 stycznia:
Zarezerwuj bilety na podróż w terminie 25 – 30 stycznia:
Zarezerwuj bilety na podróż w terminie 3 – 6 lutego:
Bez dodatkowych kosztów na Islandię polecicie z bagażem podręcznym o wymiarach 55 x 40 x 23 cm i wadze nieprzekraczającej 10 kg. Pamiętajcie, że najtańsze bilety dostępne są dla osób posiadających wykupione konto Wizz Discount Club, chętni którzy nie posiadają WDC zapłacą więcej.
Wybrałem dla Was ofertę zakwaterowania w Ace Guesthouse za 297 PLN/pokój za noc. Ten nowoczesny pensjonat położony jest 10 minut jazdy od międzynarodowego lotniska w Keflaviku, a zaledwie kilka minut spacerem dzieli gości obiektu od supermarketu, piekarni i całodobowych delikatesów.
Pomyślcie o wypożyczeniu samochodu na miejscu, dzięki temu łatwo i wygodnie dojedziecie do miejsca zakwaterowania i zwiedzicie okoliczne atrakcje, m.in: Golden Cirlcle .
Co warto zobaczyć na Islandii
Nietypowo, zacznijmy od... wodospadu. Miejsce, które zachwyca: spójrzcie na te sześciokątne kolumny, którymi pokryta jest ściana wodospadu. Czarne bazaltowe nacieki, wyglądają jak dzieło szalonego drwala ;)
Svartifoss zwany jest również Black Falls, czyli Czarny Wodospad... a owe figury mają ciemne zabarwienie z powodu miejsca, gdzie powstały – wewnątrz lawy. Ciekawostką jest to, że to właśnie one zainspirowały pewnego architekta do zaprojektowania obiektu, będącego nieformalnym symbolem Islandii. Jakiego? Czytajcie dalej!
Fot. Collage / Andrew Mayovskyy, Max Topchil / shutterstock









Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?