22.02.2010
Bangkok na wakacje za mniej niż 1900 złotych
Pierwszy raz w tym roku widzę dobrą cenę na Bangkok z Warszawy w czasie wakacji. Dziś znajduję trochę lotów w cenie poniżej 1900 zł (466 euro) na loty Aeroflotem przy wylocie w czerwcu i powrocie w lipcu. Da się znaleźć loty z krótkim stopoverem przy przesiadce w Moskwie, a ta przesiadka to największa zmora Aeroflotu. Rosyjskich lini obawiać się nie musicie. Standard obsługi raczej dla niewybrednych, ale flota nowa, a samolot obsługujący połączenie to Airbus A330-300.I od razu uwaga - to nie jest jakaś super rewelacja, po prostu taka rozsądna cena na tym kierunku. Nie to, że da się upolować bilety z WAW taniej, ale w tej cenie nie jest to rzadkość. Bilet warto kupić za pośrednictwem jakiejś wyszukiwarki na przykład Travelpapa, Bravofly, Expedia itd. Cieżko poradzić, gdzie najlpiej kupować. Dla przykładu na dni 25 czerwca - 10 lipca najtańsze bilety znalazłem na stronie pośrednika Bravofly (bezpośrednio na stronie Aeroflotu drożej o 100 euro), a na 23 czerwca - 10 lipca sytuacja była wprost odwrotna: poprzez stronę Aeroflotu o 100 euro taniej niż na Bravofly.
Przykładowe terminy w cenie 466 euro (1850 zł), którę znajduję:
wariant 2-tygodniowy 25 czerwca – 10 lipca (można kombinować +/- kilka dni),
wariant 30-dniowy 10 czerwca – 10 lipca (jak wyżej).

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Kamil Lodziński Autor artykułu
Dziennikarz z doświadczeniem w największych portalach internetowych, współtworzył serwis informacyjny o2.pl od podstaw, a wcześniej pracował w Wirtualnej Polsce. Po odejściu z korporacyjnych struktur postawił na niezależność i własną działalność. Pasjonat podróży i odkrywania świata, marzy o wyprawie na Antarktydę – najlepiej w promocji za 500 zł. Każdy dzień traktuje jako okazję do poznania czegoś nowego.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
W tej cenie widziałem, gdzies w grudniu, jakieś terminy na maj. Generalnie, tak jak piszesz, to taka umiarkowanie korzystna cena, pojawiająca się W Aeroflocie cyklicznie.
Bardzo ciekawa opcja na BravoFly jest "Find a deal (beta)", ktora wyszukuje najtansze polaczenia w wybranym terminie...i tak wychodzi ze Fr 06/08 - Sa 28/08 mozna leciec za 458E z WAW->BKK ... czemu ja nie znalem tej strony pare miesiecy temu jak rezerwowalem bilet do BKK :) bym zaoszczedzil pewnie pare dni szukania najtanszych ofert i kilka stowek..no coz, przyda sie na przyszlosc!! Dzieki Kamilu!
Ja w Grudniu na Luty (szczyt sezonu w tajlandii) kupiłem ten sam lot za 1601 zł :) i właśnie wróciłem.
I jak wrażenia z przelotu? :) Cena rewelacyjna.
sorki za off topa ale mam pytanie...
Czy na dzien dzisiejszy lot tam i powrot z Warszawy na Cypr za 700zl austriackimi liniami lotniczymi to tanio czy drogo? Chodzi mi o lot w polowie sierpnia na plus minus 2 tyg czy mam czekac na lepsze promocje? I ewentualnie jakimi liniami??
Toczek: Cena super! Na jakiej stronie szukales,ze znalazles bilet w cenie 500$ ? Przegladalem rozne storny jednak 500$ to nawet z polrocznym wyprzedzeniem nie widzialem...
no właśnie 1600 ? - gdzie dają ;) (bo trudno powiedzieć sprzedają :) ) takie cacka ?
Davids: http://www.fly4free.pl/na-cypr-za-250-zlotych/
Cena owszem zjadliwa, choć nie jest to deal życia. Ja również właśnie wróciłem z BKK. Oczywiście za pośrednictwem Aeroflotu. Bilet kupowałem na początku listopada w cenie podobnej. Jakież było moje zdziwienie, gdy około półtora tygodnia od zakupu wszedłem na stronę Aeroflotu, by sprawdzić to samo połączenie. Okazało się, że w tamtej chwili ten sam bilet mogłem mieć już za około 1600 zł.
Całkiem dobre te opcje ze strony Bravofly. Chciałbym lecieć w lipcu do BKK na mniej więcej 3 tygodnie i zastanawiam się czy wstrzymywać się jeszcze z biletem. Ktoś może doradzić z własnego doświadczenia?
Jesli maz sztywny termin i cena jest ponizej 1900 - jak dal mnei brac. Jesli masz duża elastycznośc terminu, można poczekac. w każdym razie duzo to juz sie nie uda ugrać - 1500-1600 to cena baaaaaardzo rzadko spotykana.
fajne są opcje z bravofly, ale one się tylko wyswietlają... jak się chce dokonać rezerwacji, to okazuje się, że nie ma miejsc... tak jest zreszta z Aeroflotem na wszystkich wyszukiwarkach.. przerabiam to od kilku tygodni.. bo szukam biletu na poczatek sierpnia 2010. mozecie cos poradzic?
Cena byłaby dobra gdyby dotyczyła okresu zimowego (chociaż ja kupiłem Aeroflot do BKK jeszcze taniej, za 395 EUR, wylot w niedzielę). Lot do Tajlandii w lecie to raczej idiotyczny pomysł...
Gratuluję świetnej ceny, którą udało ci się upolować. Zachęcam też do poszerzenia horyzontów, na przykład przez lekturę forów podróżniczych, albo odwiedzenie Tajlandii w czasie naszego lata. Myślę, ze kazdy kto tam się wybiera, przed zakupem biletu przeczyta przynajmniej pierwszy rozdział podręcznika i dowie się, ze w czasie naszego lata w Tajlandii jest pora deszczowa. Po pierwsze jednak osoby podróżujące mają różne wymagania. Jedni chcą leżeć na plaży inni zwiedzać. Plusem pobytu poza sezonem są ceny niższe nie raz o połowę i mniej turystów. Ten kraj, jest jednak na tle urozmaicony, że także w czasie naszego lata znajdziemy rejony, z dobrymi do plażowania warunkami pogodowymi. Po drugie pora deszczowa w Tajlandii to nie jest jakiś kataklizm, nie leje ciągle.
Proponuję rzut oka na tę mapkę pogody http://www.travelfish.org/weather_fish.php
Rejon wyspy Samui (Tao, Phangan) jest świetnym miejscem do pobytu w czasie lata.
Horyzonty mam szerokie, zupełnie nie rozumiem również zdania o tym, że "Jedni chcą leżeć na plaży inni zwiedzać". Jakie to ma znaczenie w kontekście pory deszczowej? Ceny niższe o połowę? O Tajlandii przeczytałem setki stron i NIGDZIE nie spotkałem się z taką informacją, nie mówiąc już o tym, że Tajlandia jest na tyle tania, że planowanie wyjazdu tam w porze deszczowej tylko po to, żeby oszczędzić kilka złotych to niedorzeczność. Czy to kataklizm? Zależy od definicji tego słowa. Wiem jak wygląda ulewa w okolicach równika, hektolitry H2O leją się z nieba, powstaje - dosłownie - ściana wody, a lać potrafi i po kilka dni. Polskie ulewy to często mżawka przy tym. :) Że są rejony w miarę bezpieczne w lecie - zgadzam się. Ale tu powstaje pytanie - po co lecieć przez pół świata, skoro również w naszym rejonie geograficznym jest wtedy super pogoda do plażowania? :)
>>Horyzonty mam szerokie, zupełnie nie rozumiem również zdania o tym, że “Jedni chcą leżeć na plaży inni zwiedzać”. Jakie to ma znaczenie w kontekście pory deszczowej?< <
Jedni jadą dla pogody - tu miałem na myśli plażowiczów, inni aby poznać ludzi i miejsca, i dopóki pogoda nie jest taka, że nie pozwala nogi wystawić za próg, nie przeszkadza w tym. Jeśli deszcz ma być powodem, dla którego rezygnujemy z wyjazdu - dotyczy to według mnie tylko i wyłącznie plażowiczów. Deszcz w rozumieniu tego, jak to w Tajlandii w porze deszczowej wygląda - czyli potężne ulewy, ale przedzielone długimi okresami bez deszczu.
>>O Tajlandii przeczytałem setki stron i NIGDZIE nie spotkałem się z taką informacją, nie mówiąc już o tym, że Tajlandia jest na tyle tania, że planowanie wyjazdu tam w porze deszczowej tylko po to, żeby oszczędzić kilka złotych to niedorzeczność. < <
Tu byłem nieprecyzyjny. Chodziło mi o ceny wynajmu bungalowów, hoteli. Na życzenie mogę wstawić linki do cenników. By może jest to niedorzeczność z twojego punktu widzenia, uwierz jednak, że mogę wskazać grono przesympatycznych osób, dla których te 20 zł dziennie jest w ich budżecie podróżniczym istotną kwota.
>>Ale tu powstaje pytanie – po co lecieć przez pół świata, skoro również w naszym rejonie geograficznym jest wtedy super pogoda do plażowania?
"Jedni jadą dla pogody - tu miałem na myśli plażowiczów, inni aby poznać ludzi i miejsca, i dopóki pogoda nie jest taka, że nie pozwala nogi wystawić za próg, nie przeszkadza w tym. Jeśli deszcz ma być powodem, dla którego rezygnujemy z wyjazdu - dotyczy to według mnie tylko i wyłącznie plażowiczów."
Nie masz ZIELONEGO pojęcia o czym mówisz, mało tego - obrażasz mnie, nazywając mnie plażowiczem. Zabawne, że swoją pierwszą wypowiedź w stosunku do mnie zacząłeś od przytyku o poszerzaniu horyzontów, a sam udowadniasz, że masz je wąziutkie. :) Tak - pewnie ciężko jest ci to sobie wyobrazić, ale w Tajlandii pada tak, że nie da się wyjść na zewnątrz. Byłeś kiedyś w ogóle w strefie równikowej?
"Myślę, że tu jest meritum – dla ciebie Tajlandia = relaks w słońcu na plaży. Dla mnie to – fantastyczni ludzie, piękna przyroda, miejsca zapierające dech w piersi, okazja do tanich zakupów, pyszne jedzenie, rewelacyjne owoce, fantastyczny masaż, i długo można jeszcze wymieniać. Z tego wszystkiego mogę korzystać niezależnie od warunków pogodowych.
Sprowokował mnie do wypowiedzi użyty przez ciebie zwrot “idiotyzm” w odniesieniu do wyjazdu do Tajlandi w okresie letnim – to sąd tak jednoznaczny, że w mojej ocenie wskazujący na osobę, która nie ma wiedzy o temacie, o którym pisze. Widzę jednak, że wynika to nie z braku wiedzy, a z powodu dla którego odwiedzasz czy też odwiedzałeś Tajlandię – spędzania czasu na plaży. Dlatego moja rada dotycząca poszerzenia horyzontów nie była złośliwością, tylko propozycją wartą realizacji."
Dla twojej informacji - przez dwa tygodnie w Tajlandii na plaży nie spędzę nawet jednej minuty. Planuję zwiedzać, zwiedzać i jeszcze raz zwiedzać - a deszcz skutecznie by mi w tym przeszkodził. Dziwię się, że tego nie rozumiesz, skoro uważasz się za tak hiper inteligentnego człowieka. :) I na przyszłość - nie mierz wszystkich swoją miarą (czy też może - miareczką). No i radzę uzupełnić swoją wiedzę o porze deszczowej.
Pozwolę sobie uściślić - lot do Tajlandii latem sam w sobie nie jest idiotyzmem - w końcu wielu ludzi podróżuje służbowo, inni w interesach, jeszcze inni odwiedzają tam swoją rodzinę, znajomych itd. Natomiast lot w celach backpackerskich, czy nawet wypoczynkowych to idiotyzm, bo za te same pieniądze można to zrobić zimą, kiedy warunki ku temu są wielokrotnie lepsze.
Cóż zatem Tajlandia latem pełna jest idiotów, najpewniej też jestem idiotą, bo wyjątkowo dobrze czuję się w ich towarzystwie :). Odradzam dalszą rozmowę ze mną, bo jak wiadomo idiota najpierw sprowadza do swojego poziomu, a potem pokonuje doświadczeniem. Udanego wyjazdu w każdym razie.
Bravofly oszukuje przy wynikach wyszukiwana np. dla prezentowanego przez autora wariantu 2 tygodniowego aktualnie wyświetla się:
- cena w tabeli: 469€ (OK)
- cena z opłatami rezerwacyjnymi (po kliknięciu book): 490€ (OK)
- po wpisaniu swoich danych i kliknięciu confirm: 665,85 €
Sprawdziłem wszystkie pasujące mi połączenia, które niby były w atrakcyjnej cenie i wszędzie to samo.
Trochę to wkurzające.
:) no cóż, zaliczam się do grona tych idiotów podróżujących do Tajlandii ..latem! cóż za strasznie beznadziejny pomysł ;) ale jednak...
czy kupować bilety teraz - cena całkiem przyzwoita 1770 zł , czy jest opcja po Nowym Roku na jakieś promocje? Nie liczę na cud, ale teraz fundusze mi nie pozwalają kupić biletu ot tak - a boje się, że w styczniu może już takiej ceny nie być?
kiedy kupujecie swoje bilety? może jakieś rady?
A na koniec roku nie znaleźliście jakiś ciekawych promocji ?? Chcę lecieć w listopadzie, ewentualnie na początku grudnia na ok. 3 tygodnie. Interesują mnie bilety w cenie do 2 tys. Gdzie najlepiej ich szukać ? Macie jakieś sprawdzone strony ?
Dzięki śliczne za pomoc ;) Pozdrawiam