Fly4free.pl

Azja hitem w siatce LOT? Będzie więcej lotów do Tokio i Seulu

Zamów powiadomienia o takich ofertach
Foto: LOT
Azjatyckie dalekie trasy LOT okazały się strzałem w dziesiątkę – od wakacji LOT będzie latał z Warszawy do Tokio 4 razy w tygodniu. Zwiększy też liczbę lotów do Seulu – z 3 do 5 razy w tygodniu.

Więcej lotów do Japonii LOT zacznie realizować już od 3 lipca. Z Warszawy do Tokio samoloty będą startowały o godz. 15.10 w każdy poniedziałek, środę, piątek i niedzielę. Rejsy powrotne z lotniska Narita są zaplanowane w poniedziałki, wtorki, czwartki i soboty o godz. 10.20.

– Średnie wypełnienie samolotów z i do Tokio przekracza 80 procent, co jest najlepszym dowodem na to, że połączenie LOT-u do Japonii jest potrzebne wielu pasażerom z Polski i regionu – komentuje Adrian Kubicki, rzecznik prasowy LOT.

Także od lipca LOT zwiększy liczbę rotacji na trasie do Seulu z 3 do 5 tygodniowo. LOT-owskie Dreamlinery będą wykonywały dodatkowe rejsy z Warszawy w każdy czwartek i piątek o 16.30, a z Seulu do Warszawy w piątki i soboty o 11.20.

O planach wprowadzenia dodatkowych rotacji na obu trasach do Azji pisaliśmy na Fly4free.pl w listopadzie. Zwiększenie częstotliwości jest możliwe dzięki podpisaniu umowy z Rosją w sprawie przelotów nad Syberią, która daje LOT znacznie większe możliwości rozbudowy siatki w Azji.

Narodowy przewoźnik chciałby też zwiększyć liczbę lotów z Warszawy do Pekinu, tu jednak problemem jest przepełnione lotnisko w Pekinie i brak dogodnych godzin do startów i lądowań.

Na ten rok LOT zapowiedział znacznie więcej nowości. 3 kwietnia wystartuje nowe połączenie do Los Angeles, a 28 kwietnia – do Newark. Z kolei od 3 lipca ruszy całoroczna trasa z Krakowa do Chicago (loty będą wykonywane raz w tygodniu). W sumie LOT planuje otworzyć w tym roku do 10 nowych tras. Wkrótce ogłosi start nowych tras do Teheranu i stolicy Kazachstanu – Astany.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
i bardzo dobrze. Ludzie chcą podróżować po świecie a Azja jest raczej bezpieczna, szczególnie Japonia ale Korea także. Niech jeszcze popracują nad dobrymi promocjami cenowymi i wszyscy będą zadowoleni.
Katowiczanin, 12 stycznia 2017, 10:32 | odpowiedz
Ja leciałem jednym z pierwszych rejsów LOTu do Seulu za 1550zł, było coś koło 160 pasażerów. Czyli znaczna poprawa. Tak trzymać!
joael, 12 stycznia 2017, 11:52 | odpowiedz
Dostać się z rana na NRT to musi być nie lada wyzwanie.Stawiam ze musi być dość ciasno w pociagach tak z rana
Wojtek, 12 stycznia 2017, 14:09 | odpowiedz
W godzinach nocnych i porannych kursują autobusy na Naritę, nie jest trudno się tam dostać. Jeśli ktoś mieszka bardzo daleko to można zatrzymać się na noc w internet cafe w okolicach przystanku i tam poczekać na autobus, np. na ginzie.
Li, 12 stycznia 2017, 14:42 | odpowiedz
Wojtek Dostać się z rana na NRT to musi być nie lada wyzwanie.Stawiam ze musi być dość ciasno w pociagach tak z rana
Nie jest zważywszy, że na Naritę jeździ kilka różnych pociągów co kilkanaście minut.
hubson, 12 stycznia 2017, 14:45 | odpowiedz
Super. Oby tylko godziny ładowania w LA były dobre ma przesiadki dalej np do San Diego czy Las Vegas . Co do nowych tras to może coś wakacyjnego z potencjałem na zwiedzanie np Malaga ?
Tomazz, 12 stycznia 2017, 15:17 | odpowiedz
hubson
Wojtek Dostać się z rana na NRT to musi być nie lada wyzwanie.Stawiam ze musi być dość ciasno w pociagach tak z rana
Nie jest zważywszy, że na Naritę jeździ kilka różnych pociągów co kilkanaście minut.
ja jechałem tylko Narita Express po przylocie wieczorem a wylot miałem z Hanedy o północy.
Wojtek, 12 stycznia 2017, 15:51 | odpowiedz
pytanie do admina - czy coś wiadomo o terminie uruchomienia SIN?
mizerny, 12 stycznia 2017, 20:15 | odpowiedz
Wylatywałem o takiej godzinie z Narity i dostac sie tam nie było żadnego problemu. Jeżdżą zarówno pociągi normalne jak i expressy. Tłoku nie było
MickeyTorpedo, 12 stycznia 2017, 20:32 | odpowiedz
A może LOT pomyśli o jakimś dodatkowym mieście w Kanadzie? Skoro wschodnie wybrzeże jest w siatce połączeń (Toronto) to może na zachodnie wybrzeże czyli Vancouver?
propozycja, 12 stycznia 2017, 23:28 | odpowiedz
"Średnie wypełnienie samolotów z i do Tokio przekracza 80 procent" Przyznam szczerze że nie mam pojęcia o biznesie lotniczym, ale czy nie da się wprowadzać np tydzień przed lotem tańsze bilety tak 90%, 80%, 70%, aż samolot będzie zapełniony w 100%? Klient będzie zadowolony jak i przewoźnik z dodatkowych kilkudziesięciu tysięcy złotych. 20% w tym samolocie to jest 50 miejsc, niech każdy sprzedadzą średnio po 600 zł to mają 30 tysięcy. Może mi to ktoś wytłumaczyć?
seppuku, 13 stycznia 2017, 0:00 | odpowiedz
seppuku „Średnie wypełnienie samolotów z i do Tokio przekracza 80 procent” Przyznam szczerze że nie mam pojęcia o biznesie lotniczym, ale czy nie da się wprowadzać np tydzień przed lotem tańsze bilety tak 90%, 80%, 70%, aż samolot będzie zapełniony w 100%? Klient będzie zadowolony jak i przewoźnik z dodatkowych kilkudziesięciu tysięcy złotych. 20% w tym samolocie to jest 50 miejsc, niech każdy sprzedadzą średnio po 600 zł to mają 30 tysięcy. Może mi to ktoś wytłumaczyć?
krzysztof.ka, 13 stycznia 2017, 9:33 | odpowiedz
krzysztof.ka
seppuku „Średnie wypełnienie samolotów z i do Tokio przekracza 80 procent” Przyznam szczerze że nie mam pojęcia o biznesie lotniczym, ale czy nie da się wprowadzać np tydzień przed lotem tańsze bilety tak 90%, 80%, 70%, aż samolot będzie zapełniony w 100%? Klient będzie zadowolony jak i przewoźnik z dodatkowych kilkudziesięciu tysięcy złotych. 20% w tym samolocie to jest 50 miejsc, niech każdy sprzedadzą średnio po 600 zł to mają 30 tysięcy. Może mi to ktoś wytłumaczyć?
W takim układzie przyzwyczają pasażerów, że najtaniej jest przed samym odlotem. Wtedy będą mieli na dzień przed odlotem 20% obłożenia, dajmy na to. Przewoźnik nie będzie wiedział w końcu ilu pasażerów wykupi bilety.
krzysztof.ka, 13 stycznia 2017, 9:40 | odpowiedz
krzysztof.ka
krzysztof.ka
seppuku „Średnie wypełnienie samolotów z i do Tokio przekracza 80 procent” Przyznam szczerze że nie mam pojęcia o biznesie lotniczym, ale czy nie da się wprowadzać np tydzień przed lotem tańsze bilety tak 90%, 80%, 70%, aż samolot będzie zapełniony w 100%? Klient będzie zadowolony jak i przewoźnik z dodatkowych kilkudziesięciu tysięcy złotych. 20% w tym samolocie to jest 50 miejsc, niech każdy sprzedadzą średnio po 600 zł to mają 30 tysięcy. Może mi to ktoś wytłumaczyć?
W takim układzie przyzwyczają pasażerów, że najtaniej jest przed samym odlotem. Wtedy będą mieli na dzień przed odlotem 20% obłożenia, dajmy na to. Przewoźnik nie będzie wiedział w końcu ilu pasażerów wykupi bilety.
Dzięki za info. No właśnie też tak myślałem że mogą odzwyczaić podróżnych i po takich zabiegach jeszcze sobie pogorszą.
seppuku, 13 stycznia 2017, 18:52 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »