Awaryjne lądowanie samolotu Ryanaira z powodu braku paliwa! Wystarczyło im kilka minut, lądowali aż 300 km od celu
Wszystko zaczęło się od samolotu Iberii
Pierwotnie samolot Ryanaira lecący z Sewilli miał wylądować na lotnisku w Nantes w poniedziałek o godz. 19.10. Tak się jedna nie stało, bo kilkanaście minut wcześniej pas startowy na francuskim lotnisku został zamknięty. „Winowajcą” był Bombardier CRJ100 linii Air Nostrum, wykonujący dla Iberii rejs do Madrytu.
Jak czytamy, podczas startu maszyny miało dojść do pęknięcia opony i uszkodzenia jednego z silników i w efekcie już po kilku minutach samolot musiał awaryjnie wylądować na lotnisku w Nantes. Jednocześnie jednak na pasie startowym było dużo elementów, które odpadły z samolotu i musiały zostać uprzątnięte.
Ryanair po kilku minutach zgłasza problem z brakiem paliwa
W tej sytuacji samolot Ryanaira z Sewilli został zawrócony na drugi krąg i miał krążyć nad lotniskiem w Nantes w oczekiwaniu na zezwolenie na lądowanie. Jednak już po kilku minutach okazało się, że samolot ma bardzo małe rezerwy paliwa. Piloci nadali więc kod 7700 (komunikat o niebezpieczeństwie) informujący, że maszyna potrzebuje pomocy. W efekcie kontrola ruchu lotniczego potraktowała samolot Ryanaira priorytetowo i dopuściła lądowanie irlandzkiej linii na lotnisku we francuskim Brest – oddalonym o ok. 300 kilometrów od Nantes. Tu lądowanie odbyło się bez żadnych przeszkód.
Co ciekawe, irlandzka linia i tak nie byłaby pewnie w stanie wylądować w Nantes, bo francuskie lotnisko zostało ostatecznie dopuszczone do ruchu dopiero o godzinie 23.
Czy Ryanair oszczędza na paliwie?
Nie jest to pierwszy tego typu przypadek Ryanaira. Kilka miesięcy temu pisaliśmy na naszych łamach o locie z Pizy do Glasgow, gdzie z powodu złej pogody samolot nie mógł podejść do lądowania przez blisko 2 godziny. Ostatecznie maszyna została przekierowana do Manchesteru z absolutnym minimum paliwa – według brytyjskich mediów, zostało jej wówczas paliwa na 5 minut lotu.
W przypadku lotu do Nantes sytuacja jest jednak nieco inna, bo jak czytamy – samolot Ryanair kręcił kółka nad francuskim portem zaledwie przez kilka minut, po czym wydał komunikat o zagrożeniu.
👉 Po kilku minutach krążenia nad Nantes załoga Ryanaira zgłosiła bardzo niskie rezerwy paliwa i nadała kod 7700.
👉 Samolot dostał priorytet i został przekierowany do Brest we Francji, ok. 300 km od Nantes; lądowanie przebiegło bez problemów.
👉 Lotnisko w Nantes wznowiło ruch dopiero około 23:00 (2026), więc lądowanie tam i tak nie było możliwe w planowanym czasie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?