Ambitne plany dla polskiego Ryanaira. „Pszczółka” może przejąć 2 najbardziej perspektywiczne rynki w Europie
Patrząc na skalę i krótki czas istnienia linii Buzz (wcześniej Ryanair Sun) wyraźnie widać, jak błyskawicznie rozwija się ten przewoźnik. Uruchomiona w 2019 roku linia miała kilka celów: mocno wejść na rynek przewozów czarterowych w Polsce i nie tylko, ale też powiększyć przewagę konkurencyjną Ryanaira nad innymi liniami w Europie Środkowo-Wschodniej, głównie dzięki niższym kosztom. Oba te cele udało się zrealizować bez pudła.
Pafos od 2907 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Rodos od 1958 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Majorka od 2060 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Obecnie Buzz ma zarejestrowanych w Polsce 59 samolotów, a w sezonie letnim dojdzie 5 kolejnych. Oprócz polskich baz przewoźnik zarządza też interesami Ryanaira w innych krajach, m.in. państwach bałtyckich, Pradze, Sofii czy Budapeszcie.
Buzz okazał się być niesamowitym sukcesem. To przede wszystkim zasługa świetnej kadry zarządzającej w Warszawie – mówi O’Leary. Jakie są plany rozwoju dla „pszczółki”?
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, samoloty Buzza raczej nie pojawią się w Europie Zachodniej, nie będzie też mocniejszego wejścia w rynek czarterowy na Zachodzie. Buzz może jednak odegrać kluczową rolę w dalszej ekspansji Ryanaira w regionach, gdzie linia nie jest obecnie zbyt mocno obecna. Pierwszym takim regionem są Bałkany, gdzie obecność Ryanaira jest przynajmniej umiarkowana. Owszem, przewoźnik działa w Chorwacji, gdzie nieźle prosperuje baza w Zagrzebiu, ma też sezonowe bazy nad Adriatykiem, ale zasadniczo linia nie jest tam mocno obecna. Czy to się zmieni?
Juliusz Komorek, członek zarządu Ryanaira ds. regulacyjnych i prawnych mówi w rozmowie z Fly4free, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła, ale jeśli Ryanair zdecyduje się na mocniejsze zaangażowanie w regionie, to Buzz będzie naturalnym kandydatem do zarządzania bazami operacyjnymi irlandzkiej linii w tym regionie.
– Przede wszystkim chodzi tu o geograficzną bliskość do rynków zarządzanych przez Buzza obecnie – mówi Komorek.
W rozmowie z nami wskazuje też na to, że Ryanair przygląda się mocno Albanii, który w kilka lat wykonał daleką drogą, stając się jednym z najszybciej rosnących rynków lotniczych w Europie. Wystarczy przywołać niedawne dane ACI Europę, z których wynika, że w 2022 roku liczba pasażerów z i do Albanii zwiększyła się o 55,7 procenta w stosunku do 2019, a więc ostatniego roku przed wybuchem pandemii.
To najwyższy wzrost w Europie i wielka zasługa tanich linii, ale nie Ryanaira, tylko Wizz Aira. Jak pisaliśmy kilka tygodni temu na naszych łamach, w porównaniu do końcówki 2019 roku liczba operacji lotniczych Wizz Aira z Tirany wzrosła o… niemal 1000 procent, a sama stolica Albanii stała się 4 największym lotniskiem w siatce Wizz Aira (po Londynie, Bukareszcie i Budapeszcie). Tymczasem Ryanair najwyraźniej przespał swoją szansę, choć z drugiej strony skala wzrostu popularności Tirany jest tak duża, że być może irlandzka linia też zdoła się „załapać” na ten trend.
Drugi rynek? Ukraina!
Inny rynek, na którym „pszczółka” mogłaby się pojawić, to Ukraina, choć siłą rzeczy sytuacja w tym kraju jest mocno skomplikowana z uwagi na wojnę. Sam Michael O’Leary wielokrotnie podkreślał, że Ryanair będzie pierwszą linią, która wznowi loty do Ukrainy po zakończeniu wojny. Wspominał przy tym, że linia planuje bazować na Ukrainie nawet 20 samolotów. I warto dodać, że nie jest to tylko czcze gadanie.
– Zatrudniamy całkiem dużą liczbę pilotów i załóg pokładowych z Ukrainy także po to, aby przywrócić bazy operacyjne w tym kraju, gdy tylko będzie to bezpieczne – mówił pod koniec stycznia O’Leary, cytowany przez Reutersa.
Problemem jest oczywiście to, że nikt nie wie, jak długo potrwają działania wojenne na Ukrainie. I choć wszyscy z pewnością chcieliby, aby potrwały one jak najkrócej, niewiele wskazuje na to, by miały się one szybko zakończyć.
Jednak co ważne, w momencie zakończenia wojny faworytem do zarządzania bazami Ryanaira miałby być Buzz. Oczywiście, nikt nie poda na razie żadnych dat, ale wiadomo już, że wstępne plany operacyjne dla Ryanaira zakładałyby np. uruchomienie lotów krajowych między największymi miastami na Ukrainie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?