Airbus znalazł kolejną usterkę w A320! Musi pilnie sprawdzić kadłuby w 628 samolotach
Ostatnie dni są bardzo trudne dla francuskiego producenta samolotów i linii lotniczych korzystających z usług Airbusa. Zaczęło się w piątek wieczorem, gdy Airbus ogłosił, że ponad 6500 samolotów z rodziny A320 musi mieć natychmiast zaktualizowane oprogramowanie z powodu groźby usterek w systemach sterowania. Linie lotnicze stanęły przed ryzykiem setek odwołanych lub opóźnionych lotów, jednak na szczęście sprawa została szybko rozwiązana. Większość linii lotniczych poradziła sobie z aktualizacją oprogramowania w ciągu weekendu i do globalnego uziemienia samolotów nie doszło. W poniedziałek wybuchła jednak nowa bomba. Airbus przyznał bowiem, że w nowych samolotach A320 wykryto kolejną usterkę: chodzi o aluminiowe panele montowane w kadłubach samolotów, ,które są innej grubości niż wskazuje na to specyfikacja. W związku z tym producent poinformował, że kilkaset samolotów musi zostać pilnie sprawdzonych, a w przypadku wykrycia wadliwych paneli, muszą być one wymienione.
Kemer od 2572 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Majorka od 2584 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Modlin)
Pafos od 2776 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Jak duża jest skala nowej usterki?
O szczegółach czytamy w depeszy agencji Bloomberg, który dotarł do szczegółów prezentacji francuskiego producenta. Okazuje się, że sprawdzonych musi być 628 samolotów. Spośród nich 460 wciąż znajduje się na liniach produkcyjnych: 245 samolotów jest na zaawansowanym etapie a 215 we wcześniejszych stadiach produkcji. Jednocześnie 168 samolotów, które muszą przejść przegląd, zostało już przekazanych liniom lotniczym. Airbus twierdzi, że w „zdecydowanej większości” z nich panele mają być zgodne ze specyfikacją, ale producent nie zamierza ryzykować.
Teoretycznie może się wydawać, że skala tej usterki nie jest duża, jednak dla Airbusa to prawdziwy ból głowy. Głównie z powodu kolejnych opóźnień w dostawach nowych maszyn, które stawiają pod znakiem zapytania osiągnięcie rocznego celu. Airbus przewidywał bowiem, że w tym roku przekaże przewoźnikom 820 nowych samolotów. Aby to się udało, w grudniu Francuzi musieliby mocno podkręcić tempo i wypuścić z fabryki aż 160 maszyn. Co wydaje się być nierealnym celem – zwłaszcza w kontekście dodatkowych kontroli, które przewoźnik musi przeprowadzić.