Airbus pokazał projekt, który kompletnie zmieni sposób, w jaki latamy samolotami
Spośród wielu lotniczych patentów, które każdego roku ogłaszają Airbus i Boeing, ten zaprezentowany przez należącą do Francuzów grupę badawczą A3, ma największe szanse na realizację. To przenośne modułowe kabiny, dzięki którym linie lotnicze mogą dostosowywać wygląd samolotu do swoich potrzeb. I tak, w przypadku długiego lotu z Los Angeles do Frankfurtu, którym lata klasa biznes, linia lotnicza może zainstalować specjalne kajuty z łóżkami albo ekskluzywny bar. Z kolei w przypadku lotu do Indii, gdzie jest więcej pasażerów klasy ekonomicznej, wspomniane udogodnienia można zamienić na dodatkowe rzędy foteli.

Fot. Airbus
Moduły mają być łatwo przenoszone z miejsca na miejsce, a sposób instalacji ma przypominać ten w samolotach przewożących lotnicze cargo. Szczegóły montażu nie są jednak na razie znane.
Prototyp kabinowego modułu stworzonego przez Airbusa nazywa się „Transpose”. Francuzi deklarują, że jego największą zaletą jest czas – w zależności od udogodnień wnętrze samolotu można „przerobić” w czasie od kilkunastu minut do paru godzin. Ważna jest też elastyczność – gdy dziś jakiś przewoźnik zamawia podniebny bar, ten cały czas pozostaje na miejscu, niezależnie od tego, w jaką trasę wysyłany jest samolot.
– Przewoźnicy instalują na przykład prysznice w klasie biznes. I super – ale takie udogodnienie zostanie w tej maszynie przynajmniej przez 7 do 10 lat. Nasz projekt daje liniom lotniczym możliwość testowania usług – jeśli coś się sprawdzi, to świetnie. Jeśli nie – wymieniasz i szukasz dalej – mówi Jason Chua, szef projektu w A3.
Według Airbusa, w szerokokadłubowym samolocie mogłoby się zmieścić nawet 10 do 14 takich przesuwanych modułów.

Fot. Airbus
Oczywiście, od pomysłu do realizacji daleka droga. A3 szacuje, że potrzebuje od 2 do 4 lat na zbudowanie prototypu.
– Zdecydowaliśmy się opowiedzieć o naszym projekcie teraz, bo chcemy się dowiedzieć, jakich udogodnień w samolotach potrzebują pasażerowie i linie lotnicze – dodaje Chua.
Pozostaje tylko pytanie, czy przewoźnicy będą zainteresowani tym projektem. Ostatecznie, gdy Airbus wypuszczał model A380, też zachwalał maszynę, że jest tak wielka, że będzie można w niej budować kasyna, restauracje i siłownie. Linie lotnicze były jednak zainteresowane przede wszystkim większą liczbą foteli, by upchnąć jak najwięcej pasażerów.