Air China i spółka miażdżą rywali z Europy na dalekich trasach do Azji. Kuszą tanimi biletami, ale nowe dane przerażają
Linie z Chin podbiły europejski rynek
Po kilku latach turbulencji i turystycznej posuchy ruch na trasach z Europy do Chin wraca do łask. Z danych Cirium wynika, że w tym roku przewoźnicy zaoferują w sumie 8,9 mln foteli na tych trasach (loty w jedną stronę), co oznacza pobicie dotychczasowego rekordu o blisko 15 procent. Jak informuje Air Service One, tylko w ciągu tego roku linie lotnicze dodały na tych trasach aż 1,2 mln foteli. Tyle tylko, że za lwią część tego wzrostu odpowiadają linie lotnicze z Chin, które umiejętnie wykorzystują swoje przewagi nad liniami z Europy.
Jeszcze w 2019 roku europejscy przewoźnicy odpowiadali za niemal połowę foteli dostępnych na trasach z Europy do Chin (dokładnie 45 procent). Dziś mają zaledwie 19 procent tego rynku. W dużym uproszczeniu oznacza to, że tylko co piąty pasażer wybierający się do Państwa Środka, korzysta z usług Lufthansy i innych przewoźników z naszego kontynentu.
Wyspa Malta od 1649 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Costa Brava od 2278 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Dorada od 1879 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Chińczycy rosną, bo linie z Europy nie wytrzymują konkurencji
Dominacja chińskich linii zaczęła się powiększać od 2022 roku, czyli startu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wówczas w wyniku sankcji i zakazu lotów nad Rosją linie z Europy zostały zmuszone do latania do Azji okrężnymi trasami, co znacząco podniosło im koszty. Z kolei linie z Chin, które wciąż mogą latać przez Rosję, wykorzystały tę sytuację bez skrupułów, zalewając rynek masą tanich biletów. Linie z Europy nie były w stanie z tym konkurować. Rok temu szerokim echem odbiły się słowa szefa Lufthansy Carstena Spohra, który przyznał, że na każdym locie z Frankfurtu do Pekinu niemiecki przewoźnik tracił ponad 500 tysięcy euro. Trasa ta szybko została więc zawieszona i nie jest to jedyne połączenie do Chin wycofane przez linie z Europy.
Kto rządzi na rynku lotów z Europy do Chin? Air China i spółka rozdają karty
Z danych Cirium wynika, że zdecydowanie największą linią na rynku Europa-Chiny jest Air China, która w tym roku oferuje na tych trasach aż 3,6 mln foteli. Przewoźnik lata aż na 40 trasach z Europy, które łączy z aż 9 lotniskami w Chinach i jest obecny w 22 portach lotniczych w Europie. Linia nie planuje przy tym się zatrzymywać – w tym roku przewoźnik zwiększy swoją ofertę lotów o 22 procent.
Nowe trasy z Europy jednak po drugiej
Jednocześnie przewoźnik cały czas otwiera nowe trasy. Według Air Service One nowości to:
- Pekin-Bruksela (pierwszy lot 24 marca)
- Chengdu-Bruksela (pierwszy lot 26 marca)
- Pekin-Wenecja (od 2 lipca, 4 razy w tygodniu)
- Pekin-Bukareszt-Zagrzeb (od 4 września, 3 razy w tygodniu)
- Pekin-Keflavik-Kopenhaga (od 26 października, 3 razy w tygodniu)
Poniżej możecie zobaczyć listę linii z największą ofertą foteli na trasach Europa-Chiny. W czołowej dziesiątce jest aż 7 przewoźników z Państwa Środa, a listę uzupełniają Turkish Airlines, Lufthansa oraz Air France.
Warto przy tym zwrócić uwagę na skalę wzrostu innych linii z Chin, gdzie oferowanie Sichuan Airlines i China Southern w ciągu roku wzrosło o 32 procent w skali roku, a China Eastern o 22 procent. Ta ostatnia linia tylko w tym roku uruchomiła m.in. trasy do Szanghaju z Dublina, Sztokholmu i Zurychu oraz do Xi’an z Wiednia.
👉 Chińscy przewoźnicy mają 81 proc. rynku Europa–Chiny, podczas gdy udział europejskich linii spadł z 45 proc. w 2019 roku do 19 proc.
👉 Air China jest liderem rynku: oferuje 3,6 mln foteli, lata na 40 trasach z 22 europejskich lotnisk i zwiększa ofertę o 22 proc. w 2026 roku.
👉 Chińskie linie mogą latać nad Rosją i oferować tańsze bilety; Lufthansa traciła ponad 500 tys. euro na każdym locie Frankfurt–Pekin, więc zawiesiła trasę.