445 odwołanych lotów i 57 tys. pasażerów na lodzie! Z ulubionego zagranicznego lotniska Polaków nie wyleci dziś nikt
Strajk związków zawodowych spowodował zawieszenie wszystkich lotów.
– Uważamy ten strajk za całkowicie nieproporcjonalny. Zwłaszcza w obliczu tak napiętej sytuacji, jaka jest obecnie w związku z sytuacją w Iranie – komentuje Aletta von Massenbach, przewodnicząca rady nadzorczej lotniska w Berlinie.
Związkowcy postanowili jednak zastrajkować. A ponieważ spośród 2000 protestujących pracowników strajkować będzie m.in. lotniskowa straż pożarna, pracownicy działu zarządzania ruchem oraz osoby odpowiedzialne za porządek w terminalach pasażerskich, nie było możliwe utrzymanie ruchu choćby w ograniczonym zakresie.
Dalmacja Południowa od 2029 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Blanca od 1959 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Wyspa Malta od 2482 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Ulubione lotnisko Polaków bez startów i lądowań
W efekcie dzisiaj na lotnisku w Berlinie nie odbędą się żadne przyloty i odloty. Władze portu poinformowały, że odwołane będzie w sumie 445 przylotów i wylotów, a w efekcie poszkodowanych może być aż 57 tysięcy pasażerów. Wśród nich zapewne wielu pasażerów z Polski, bo lotnisko w Berlinie to od lat ulubione zagraniczne lotnisko naszych rodaków, zwłaszcza z zachodniej części kraju, choć nie tylko. Z wyliczeń portu w stolicy Niemiec wynika, że rocznie korzysta z niego nawet 1 mln pasażerów z Polski.
LOT też odwołuje loty
Które linie ucierpią najmocniej? Największym operatorem na lotnisku w Berlinie jest Lufthansa, która wraz ze swoimi liniami-córkami odpowiada za ok. 30 procent ruchu w stołecznym porcie. Mocno ucierpi też Ryanair, który w środę odwoła ok. 50 lotów. Swoje połączenia z i do Berlina na środę odwołał też LOT. Narodowy przewoźnik anulował dzisiejsze poranne i popołudniowe loty do stolicy Niemiec (LO387 i LO389), a także loty powrotne z Berlina (LO388 i LO390).
Tylko jeden dzień strajku? Niekoniecznie
Władze lotniska przekonują, że będą w stanie porozumieć się ze związkowcami 25 marca, bo wtedy zapowiedziano kolejną rundę negocjacji. Związki zawodowe domagają się 6-procentowej podwyżki pensji wypłaconej od razu. Tymczasem zarząd oferuje im podwyżki rzędu 1-1,5 procenta rocznie, rozłożone na kilka lat. Przedstawiciele Verdi nazywają tę ofertę prowokacją i brakiem szacunku do ich pracy. Nie można więc wykluczyć, że nie jest to ostatni dzień strajku w Berlinie.
👉 Linie odwołały łącznie 445 lotów, a skutki mogą dotknąć ok. 57 tys. pasażerów; rocznie z berlińskiego portu korzysta nawet 1 mln podróżnych z Polski.
👉 W proteście bierze udział ok. 2000 pracowników, m.in. straż pożarna, zarządzanie ruchem i służby porządkowe, co uniemożliwiło utrzymanie operacji nawet w ograniczonym zakresie.
👉 LOT odwołał dziś loty LO387 i LO389 do Berlina oraz powrotne LO388 i LO390; spór płacowy dotyczy żądań 6% podwyżki od razu przy ofercie 1–1,5% rocznie, a kolejne negocjacje zaplanowano na 25 marca.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?