Lotnisko w Bangkoku
29.12.2017

Rodzina z małymi dziećmi utknęła na lotnisku. Koczuje tam ponad 2 miesiące

Historia niczym z filmu „Terminal”, w którym główną rolę grał Tom Hanks. Problem w tym, że to nie jest film, tylko realne życie i prawdziwy ludzki dramat...

Nikomu nie życzymy znalezienia się w sytuacji, która dotknęła 8-osobową rodzinę w Bangkoku. Pochodzący z Zimbabwe pasażerowie (4 osoby dorosłe i 4 dzieci w wieku od 2 do 11 lat) zostali tak naprawdę „zawieszeni” między Tajlandią a każdym innym krajem świata.

Od 23 października, kiedy próbowali opuścić stolicę Tajlandii i polecieć do Hiszpanii, żyją na lotnisku Bangkok-Suvarnabhumi, nie mogąc wyjechać z kraju… i zarazem nie mając zezwolenia, aby wyjść z portu lotniczego i przebywać w Tajlandii. Paranoja?

Rodzina przybyła do Tajlandii w maju, w celach typowo turystycznych. W międzyczasie w ich ojczyźnie dokonał się przewrót polityczny: po 37 latach rządów ustąpił prezydent Robert Mugabe (w wieku 93 lat był najstarszą osobą piastującą stanowisko szefa państwa), a w kraju panuje niestabilna sytuacja.

Grupka Zimbabweńczyków, obawiając się prześladowań w swojej ojczyźnie, postanowiła udać się do Hiszpanii, mając zaplanowane międzylądowanie na Ukrainie. Niestety, odmówiono im wejścia na pokład samolotu, ponieważ nie posiadali ważnej hiszpańskiej wizy.

Na domiar złego nie mogą po prostu „cofnąć się” do Tajlandii, ponieważ ich turystyczne wizy również straciły ważność. Co im pozostaje? Aplikować do ONZ o udzielenie azylu (Tajlandia nie umożliwia ubiegania się o przyznanie statusu uchodźcy lub azylanta)… i mieszkać na lotnisku, które stało się dla nich domem i zarazem więzieniem. Przedstawiciele linii lotniczych zaopatrują całą rodzinę w jedzenie.

O sprawie zrobiło się głośno, gdy na Facebooku pojawiło się zdjęcie jednego z pracowników portu lotniczego Bangkok-Suvarnabhumi, który przekazywał prezent z okazji świąt jednemu z dzieci, które od ponad 2 miesięcy żyje na lotnisku.

Turyści uwięzieni na lotnisku w Bangkoku

Fot. Facebook / Kanaruj Artt Pornspolt

Nietrudno doszukać się w sytuacji owej rodziny z Zimbabwe analogii do historii przedstawionej w słynnym hollywoodzkim filmie „Terminal”. Przypomnijmy: główny bohater, którym jest turysta z Europy Wschodniej, przylatuje do Nowego Jorku. Władze nie uznają paszportu podróżnika (w jego ojczyźnie miał miejsce zamach stanu)… więc miejscem przymusowego pobytu staje się dla niego hala terminalu.

Przedstawiciele Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) lakonicznie stwierdzili:

– Aktualnie badamy wszystkie możliwości potencjalnych rozwiązań. Ze względu na poufność i bezpieczeństwo rodziny, nie możemy podać więcej informacji w tej sprawie.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Odpocznij w Hiszpanii 🌤️🏄 Tygodniowy pobyt na Wyspach Kanaryjskich za 1959 PLN
Kanary z Katowic 1959 PLN

Odpocznij w Hiszpanii 🌤️🏄 Tygodniowy pobyt na Wyspach Kanaryjskich za 1959 PLN

Wypoczynek w Tajlandii 😊😎 9 dni w Krabi za 3529 PLN 🌤️👙⛱️
Tajlandia z Warszawy 3529 PLN

Wypoczynek w Tajlandii 😊😎 9 dni w Krabi za 3529 PLN 🌤️👙⛱️

Ferie na Sycylii 💚🤍❤️ Loty (piątek-niedziela) i noclegi w centrum Katanii za 849 PLN 🌋☕
Sycylia z Katowic 849 PLN

Ferie na Sycylii 💚🤍❤️ Loty (piątek-niedziela) i noclegi w centrum Katanii za 849 PLN 🌋☕

Lufthansą na Wyspy Kanaryjskie❗ Fuerteventura, Lanzarote i Teneryfa od 776 PLN 😍
Kanary z Polski 776 PLN

Lufthansą na Wyspy Kanaryjskie❗ Fuerteventura, Lanzarote i Teneryfa od 776 PLN 😍

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?