24.09.2020

2 bilety w cenie 1, a liniom dalej się to opłaca! Jak zarabiają na „darmowych” biletach?

Dzisiejsze niesamowite promocje Ryanaira i Wizz Aira mogą się wydawać oznaką desperacji obu przewoźników, ale tak naprawdę linie i tak wyjdą na swoje, oferując darmowe bilety lub 50-procentowe zniżki. Jak to możliwe?

Tanie linie zaszalały dzisiaj z promocjami: najpierw Wizz Air zaoferował 50 procent zniżki na wszystkie trasy ze swojej (okrojonej trochę, ale jednak) siatki połączeń, a chwilę potem Ryanair zaoferował promocję, w której przy zakupie jednego biletu drugi możemy otrzymać za darmo! Są to oczywiście bardzo dobre promocje, które są ważne do końca dnia, więc jak najbardziej warto z nich skorzystać, ale przy okazji warto zastanowić się nad jednym: jak to możliwe, że przewoźnikom organizowanie takich promocji się opłaca i czy będą one kontynuowane?

Odpowiedź na drugie pytanie jest dość prosta: oczywiście tak. Tym bardziej, że nie tylko Ryanair i Wizz Air sięgają do takiej formy promocji: w środę promocję “drugi bilet gratis” uruchomiła w USA linia Southwest Airlines, a w przeszłości podobne promocje realizowały m.in. Alaska Airlines czy nawet Emirates. Jak to możliwe, że liniom opłaca się przewożenie “darmowych” pasażerów? Odpowiedź na to pytanie jest prosta: w zdecydowanej większości przypadków pasażerowie ci… nie podróżują za darmo, a linie lotnicze zarabiają na nich w inny sposób. W jaki? Oczywiście na dodatkowych usługach.

Spójrzmy na przykład na promocję Ryanaira – oferta z darmowym drugim biletem dotyczy wyłącznie biletów kupionych w najtańszej taryfie Value. W cenie takiej taryfy mamy tylko malutki plecak o wymiarach 40x20x25 cm, który musi zmieścić się pod siedzeniem. A co z większym bagażem podręcznym czy nawet rejestrowanym, usługą priority boarding czy niezwykle popularnym wyborem miejsca w samolocie, aby mieć pewność, że siedzimy obok naszego towarzysza podróży? Za każdą z tych usług musimy dodatkowo dopłacić, a kupowanie ich pojedynczo jest znacznie droższe z biletem w taryfie Value niż gdybyśmy mieli kupować bilet w nieco wyższej taryfie. A za te usługi najpewniej i tak zapłaci dwójka pasażerów: także ten “darmowy”.

Tu dochodzimy do kolejnego punktu, czyli wypełnienia samolotów. Z punktu widzenia przewoźników niskokosztowych najważniejsze jest, aby maszyna była jak najbardziej wypełniona – to dlatego Ryanair i Wizz Air najgłośniej protestowały przeciw słynnej polskiej “szachownicy” czy planom blokowania środkowego fotela. Dlaczego? Bo wbrew temu, co lubimy o sobie myśleć jako o cwanych podróżnikach szukających oszczędności – w dalszym ciagu zdecydowana większość naszych podróży to nie są jednodniowe citybreaki, na które wystarczy nam mały plecak. Ergo? Zdecydowana większość pasażerów będzie wykupywała dodatkowe usługi, nawet tak z pozoru absurdalne jak wybór miejsca. Bo po prostu – dla wielu ludzi z różnych względów opcja podróży z dala od bliskiej osoby, z którą lecą, jest niedopuszczalna.

Inną sprawą jest to, że przychody pozalotnicze stają się coraz ważniejszą częścią finansów tanich przewoźników. Mówił o tym niedawno w wywiadzie dla Fly4free.pl Jozsef Varadi, prezes Wizz Aira.

– Przychody pozalotnicze zawsze były priorytetem dla Wizz Aira. Obecnie sprzedaż dodatkowych usług stanowi dla nas około 45-50 procent przychodów i cały czas ewoluuje. Zgadzam się, że linie lotnicze będą zmuszone postawić na dodatkowo płatne usługi w przyszłości, aby zdywersyfikować przychody, ale na pewno nie na poziomie 100 procent. My z pewnością w pewnym momencie będziemy zarabiali więcej na przychodach pozalotniczych niż na wpływach z biletów – powiedział.

I dodał zaraz, że Wizz Air chciałby, aby pozabiletowa działalność odpowiadała za kilka lat za 60-70 procent wszystkich przychodów “landrynki”.

Oczywiście, żeby była jasność: dla tanich linii takie promocje jak te dzisiejsze nie są żyłą złota, bo w warunkach pandemii trudno mówić o rentowności: większe wypełnienie samolotów z pewnością pomaga im jednak w minimalizowaniu strat lub choćby (w optymistycznym wariancie) w wyjściu na zero, co w obecnej sytuacji i tak trzeba rozpatrywać jako duży sukces.

To też kolejny dowód na to, że linie niskokosztowe z ich strukturą taryfową są znacznie lepiej przygotowane do przejścia przez kryzys niż tradycyjni przewoźnicy.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
✨ ALE LUKSUS ✨ Wycieczka (z weekendem) do PORTO za 979 PLN 😎 Loty i 5⭐️ hotel 🤩😱
Porto z Warszawy 979 PLN

✨ ALE LUKSUS ✨ Wycieczka (z weekendem) do PORTO za 979 PLN 😎 Loty i 5⭐️ hotel 🤩😱

Miasto jak z filmu, nocleg z MARRIOTTem 🎬🏨 Tydzień w NOWYM JORKU za 3149 PLN 🗽😍
Nowy Jork z Berlina 3149 PLN

Miasto jak z filmu, nocleg z MARRIOTTem 🎬🏨 Tydzień w NOWYM JORKU za 3149 PLN 🗽😍

❗️ Rzym BEZ wniosku urlopowego 🏛️😍 Weekend za 759 PLN 🤩 W cenie loty i hotel 💚🤍❤️
Rzym z Warszawy 759 PLN

❗️ Rzym BEZ wniosku urlopowego 🏛️😍 Weekend za 759 PLN 🤩 W cenie loty i hotel 💚🤍❤️

Plaża pod nosem i kryty basen 🏖️🏊 Tydzień w Tunezji z all inclusive za 1701 PLN 😎 4* hotel Club Calimera Yati Beach 😍
Tunezja z Katowic 1701 PLN

Plaża pod nosem i kryty basen 🏖️🏊 Tydzień w Tunezji z all inclusive za 1701 PLN 😎 4* hotel Club Calimera Yati Beach 😍

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
z tym drugim biletem za darmo w FR to nie jest tak.. bo drugi jest za darmo tylko w jedną stronę .. czyli tak naprawdę to cena całkowita spada o 25%. Może by trzeba zrobić dwie rezerwacje jedną tam z drugą z powrotem to wtedy by lepiej wychodziło.
GieZed, 25 września 2020, 18:56 | odpowiedz