7.04.2015
Horror, zaraza i podróże w czasie. Zobaczcie 10 najdziwniejszych wysp świata
Niektóre mrożą krew w żyłach. Ale pewne jest jedno: wszystkie te wyspy zaskoczą niejednego.
Myśląc o wyspach mamy zazwyczaj przed oczami egzotyczny raj. Piasek, palmy, błękitne morze i relaks. Czas jednak zburzyć wasze marzenia i pokazać wam wyspy, które przerażają i zadziwiają. Na szczęście czasem też cieszą. Od wysp jak żywcem wyjętych z horroru, przez mroki historii i podróże w czasie dotrzemy tam, gdzie jest ciepło, miło i bardzo przytulnie.
PoprzednieObraz 9 z 10Następne
Gaz bojowy i króliki. Okunoshima, Japonia
W 1925 r. rząd japoński podejrzewający, że Stany Zjednoczone i Europa produkują broń chemiczną pomimo podpisania Protokołu Genewskiego, podjął decyzję o rozpoczęciu badań nad gazami bojowymi i ich produkcji.
Ponieważ Japonii nie brakuje małych wysp, odizolowanych odpowiednio od lądu, zdecydowano się na produkcję eksperymentalnych gazów bojowych właśnie na wysepce Okunoshima. Błyskawicznie wybudowano tu fabrykę i laboratoria, sprowadzono także najlepszych naukowców i nie bardzo świadomych swoich zadań pracowników. Eksperymenty pociągnęły za sobą tragiczne konsekwencje. Pracownicę nowo powstałej fabryki nie mieli pojęcia nad czym pracują, a tym samym nie zostali także odpowiednio zabezpieczeni. Wystawieni na działanie wysoce toksycznych substancji, już po kilku tygodniach zaczęli chorować i umierać, a ich ciała grzebano na miejscu, aby nie wzbudzać podejrzeń na stałym lądzie.
Podczas wojny rosyjsko-japońskiej w 1929 roku, błyskawicznie zakończono pracę nad gazami bojowymi, aby w przypadku nieszczęśliwego rozwoju sytuacji nie utracić broni na rzecz wroga. Fabryka została zrównana z ziemią, a wszelkie dokumenty zniszczone. Pozostałe po produkcji toksyczne materiały zostały to po prostu porzucone, najbardziej niebezpieczne zakopano płytko pod ziemią. Skażona w ten sposób gleba potrzebowała wielu lat na odzyskanie bezpiecznego stanu.
Aktualnie na wyspie znajduje się muzeum, w którym można dowiedzieć się wielu interesujących ale i makabrycznych rzeczy o procesie produkcji gazów bojowych. Jednak to nie muzeum przyciąga tutaj rzesze turystów, a nowi i dość osobliwi władcy tej wyspy.
Okunoshima jest w tej chwili przede wszystkim mieszkaniem dla tysięcy królików, które rozmnażają się tutaj jak szalone. Istnieją podejrzenia że sympatyczne futrzaki to potomkowie tych zwierząt, które używane były w latach dwudziestych XX wieku do eksperymentów w fabryce gazu bojowego. Mniej podejrzliwi twierdzą, że ogromna populacja królików jest wynikiem zakazu polowań wprowadzonego wiele lat temu w Parku Narodowym i tego, iż nie mają one na wyspie zbyt wielu naturalnych wrogów. Turyści dosłownie szaleją na punkcie sympatycznych zwierzątek. Biorąc pod uwagę historię wyspy i pewien dobrze znany skecz Monty Pythona, warto to jednak choć trochę na siebie uważać...
Fot. Vickerman625/Wikimedia Commons/ CC BY-SA 2.0
W 1925 r. rząd japoński podejrzewający, że Stany Zjednoczone i Europa produkują broń chemiczną pomimo podpisania Protokołu Genewskiego, podjął decyzję o rozpoczęciu badań nad gazami bojowymi i ich produkcji.
Ponieważ Japonii nie brakuje małych wysp, odizolowanych odpowiednio od lądu, zdecydowano się na produkcję eksperymentalnych gazów bojowych właśnie na wysepce Okunoshima. Błyskawicznie wybudowano tu fabrykę i laboratoria, sprowadzono także najlepszych naukowców i nie bardzo świadomych swoich zadań pracowników. Eksperymenty pociągnęły za sobą tragiczne konsekwencje. Pracownicę nowo powstałej fabryki nie mieli pojęcia nad czym pracują, a tym samym nie zostali także odpowiednio zabezpieczeni. Wystawieni na działanie wysoce toksycznych substancji, już po kilku tygodniach zaczęli chorować i umierać, a ich ciała grzebano na miejscu, aby nie wzbudzać podejrzeń na stałym lądzie.
Podczas wojny rosyjsko-japońskiej w 1929 roku, błyskawicznie zakończono pracę nad gazami bojowymi, aby w przypadku nieszczęśliwego rozwoju sytuacji nie utracić broni na rzecz wroga. Fabryka została zrównana z ziemią, a wszelkie dokumenty zniszczone. Pozostałe po produkcji toksyczne materiały zostały to po prostu porzucone, najbardziej niebezpieczne zakopano płytko pod ziemią. Skażona w ten sposób gleba potrzebowała wielu lat na odzyskanie bezpiecznego stanu.
Aktualnie na wyspie znajduje się muzeum, w którym można dowiedzieć się wielu interesujących ale i makabrycznych rzeczy o procesie produkcji gazów bojowych. Jednak to nie muzeum przyciąga tutaj rzesze turystów, a nowi i dość osobliwi władcy tej wyspy.
Okunoshima jest w tej chwili przede wszystkim mieszkaniem dla tysięcy królików, które rozmnażają się tutaj jak szalone. Istnieją podejrzenia że sympatyczne futrzaki to potomkowie tych zwierząt, które używane były w latach dwudziestych XX wieku do eksperymentów w fabryce gazu bojowego. Mniej podejrzliwi twierdzą, że ogromna populacja królików jest wynikiem zakazu polowań wprowadzonego wiele lat temu w Parku Narodowym i tego, iż nie mają one na wyspie zbyt wielu naturalnych wrogów. Turyści dosłownie szaleją na punkcie sympatycznych zwierzątek. Biorąc pod uwagę historię wyspy i pewien dobrze znany skecz Monty Pythona, warto to jednak choć trochę na siebie uważać...
Fot. Vickerman625/Wikimedia Commons/ CC BY-SA 2.0
PoprzednieObraz 9 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Agata Połajewska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ach ta pogoń za klikalnością na poziomie debila:) Byle sensacyjniej, byle kolorowo... Postępując tak, staczacie się do poziomu serwisów typu WP, Onet, zero wartościowej informacji, byle tylko zbiór obrazków napędzających oglądalność wyrobić. Wolicie robić to pod reklamodawców - ok, ale nie spodziewajcie się, że prawdziwi podróżnicy tu dłużej zostaną. Juz dziś siedzą głównie na forum (ale i stąd odchodzą, bo blokowaniu dostępu do TS). Fly4free zmienia się w pudelek dla miłośników podróżowania, nic dziwnego, że podróżnicy idą na konkurencyjne strony - gdy te się poważnie rozwiną, stracicie.
Jeszcze jedno - zdjęcie obrazujące artykuł jest co najmniej niesmaczne. Taki zbiór slajdów w portalu podróżników sugeruje głupie i bezmyślne rozkoszowanie się turystów widokami zniszczeń dookoła. Do pełni szczęścia brakuje tylko, by ta kolorowa dziewczynka strzelała sobie jeszcze słit focię na tle ruin.
mi się podobało, było dużo wartościowych informacji, o większości wysp słyszałam ale o części nie, a nawet o tych o których słyszałam fajnie przeczytać coś więcej. no i o części mam zamiar przeczytać jeszcze więcej. ogólnie bardzo na plus szczególnie po paru ostatnich zapychaczach.
Co do wyspy Okunoshima to autorowi coś chyba się poplątało (np. w 1929 r. nie miała miejsca wojna rosyjsko-japońska ;) https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%8Ckunoshima
