7.04.2015
Horror, zaraza i podróże w czasie. Zobaczcie 10 najdziwniejszych wysp świata
Niektóre mrożą krew w żyłach. Ale pewne jest jedno: wszystkie te wyspy zaskoczą niejednego.
Myśląc o wyspach mamy zazwyczaj przed oczami egzotyczny raj. Piasek, palmy, błękitne morze i relaks. Czas jednak zburzyć wasze marzenia i pokazać wam wyspy, które przerażają i zadziwiają. Na szczęście czasem też cieszą. Od wysp jak żywcem wyjętych z horroru, przez mroki historii i podróże w czasie dotrzemy tam, gdzie jest ciepło, miło i bardzo przytulnie.
PoprzednieObraz 4 z 10Następne
Oniryczny krajobraz. Sokotra, Jemen
Wyspa Sokotra, należąca do Jemenu, wyrasta z Oceanu Indyjskiego tuż przy granicy z Somalią. Krajobraz zdominowany jest tutaj przez góry Haghier, które osiągają wysokość ponad 1500 metrów. Ale prawdziwe piękno wyspy kryje się u stóp majestatycznego łańcucha, na skraju wapiennego płaskowyżu. To tu znajduje się miejsce, które wygląda jak z dziwacznego snu.
Sokotra zachwyca przede wszystkim swoją przedziwną florą, której nie spotkamy nigdzie indziej na świecie. Od razu rzuca się w oczy osobliwy twór - niby drzewo, a nie sposób opędzić się od myśli, że to gigantyczny grzyb. To dracaena cinnabari, tutejsza endemiczna roślina, często mylona ze swoją częściej (choć nadal rzadko) występującą krewniaczką - draceną smoczą. Tuż obok z ziemi wyrasta coś, co przypomina gigantyczną i zdeformowaną brukiew. To także endemit o uroczej nazwie “adenium opasłe”, używanej także dla podobnych roślin w innych częściach świata. Tutaj nazywane jest także różą pustyni. Z potężnej łodygi wyrastają delikatne i różowe kwiatki, kontrast jest niezwykle intrygujący. Spomiędzy niezwykłych okazów roślin wyłaniają si e także inne osobliwości wyspy, takie jak… radzieckie czołgi, które rdzewieją porzucone w najmniej spodziewanych miejscach. To pamiątka po latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, kiedy Ludowa Republika Południowego Jemenu otrzymywała militarne wsparcie od ZSRR.
Spacer pomiędzy przedziwnymi roślinami przypomina przechadzkę po innej planecie. Flora wyspy zapewniła Sokotrze status rezerwatu biosfery, a przy niewielkim zaludnieniu wyspy jedynym zagrożeniem dla osobliwych endemitów są tutejsze kozy. Przed natłokiem turystów wyspę chroni jej nieco niefortunna lokalizacja w jednym z najbardziej niestabilnych regionów świata, a także limitowane pozwolenia turystycznego wstępu na wyspę. Niech trwa!
Fot. Rod Waddington/Wikimedia Commons/ CC BY-SA 2.0
Wyspa Sokotra, należąca do Jemenu, wyrasta z Oceanu Indyjskiego tuż przy granicy z Somalią. Krajobraz zdominowany jest tutaj przez góry Haghier, które osiągają wysokość ponad 1500 metrów. Ale prawdziwe piękno wyspy kryje się u stóp majestatycznego łańcucha, na skraju wapiennego płaskowyżu. To tu znajduje się miejsce, które wygląda jak z dziwacznego snu.
Sokotra zachwyca przede wszystkim swoją przedziwną florą, której nie spotkamy nigdzie indziej na świecie. Od razu rzuca się w oczy osobliwy twór - niby drzewo, a nie sposób opędzić się od myśli, że to gigantyczny grzyb. To dracaena cinnabari, tutejsza endemiczna roślina, często mylona ze swoją częściej (choć nadal rzadko) występującą krewniaczką - draceną smoczą. Tuż obok z ziemi wyrasta coś, co przypomina gigantyczną i zdeformowaną brukiew. To także endemit o uroczej nazwie “adenium opasłe”, używanej także dla podobnych roślin w innych częściach świata. Tutaj nazywane jest także różą pustyni. Z potężnej łodygi wyrastają delikatne i różowe kwiatki, kontrast jest niezwykle intrygujący. Spomiędzy niezwykłych okazów roślin wyłaniają si e także inne osobliwości wyspy, takie jak… radzieckie czołgi, które rdzewieją porzucone w najmniej spodziewanych miejscach. To pamiątka po latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, kiedy Ludowa Republika Południowego Jemenu otrzymywała militarne wsparcie od ZSRR.
Spacer pomiędzy przedziwnymi roślinami przypomina przechadzkę po innej planecie. Flora wyspy zapewniła Sokotrze status rezerwatu biosfery, a przy niewielkim zaludnieniu wyspy jedynym zagrożeniem dla osobliwych endemitów są tutejsze kozy. Przed natłokiem turystów wyspę chroni jej nieco niefortunna lokalizacja w jednym z najbardziej niestabilnych regionów świata, a także limitowane pozwolenia turystycznego wstępu na wyspę. Niech trwa!
Fot. Rod Waddington/Wikimedia Commons/ CC BY-SA 2.0
PoprzednieObraz 4 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Agata Połajewska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Ach ta pogoń za klikalnością na poziomie debila:) Byle sensacyjniej, byle kolorowo... Postępując tak, staczacie się do poziomu serwisów typu WP, Onet, zero wartościowej informacji, byle tylko zbiór obrazków napędzających oglądalność wyrobić. Wolicie robić to pod reklamodawców - ok, ale nie spodziewajcie się, że prawdziwi podróżnicy tu dłużej zostaną. Juz dziś siedzą głównie na forum (ale i stąd odchodzą, bo blokowaniu dostępu do TS). Fly4free zmienia się w pudelek dla miłośników podróżowania, nic dziwnego, że podróżnicy idą na konkurencyjne strony - gdy te się poważnie rozwiną, stracicie.
Jeszcze jedno - zdjęcie obrazujące artykuł jest co najmniej niesmaczne. Taki zbiór slajdów w portalu podróżników sugeruje głupie i bezmyślne rozkoszowanie się turystów widokami zniszczeń dookoła. Do pełni szczęścia brakuje tylko, by ta kolorowa dziewczynka strzelała sobie jeszcze słit focię na tle ruin.
mi się podobało, było dużo wartościowych informacji, o większości wysp słyszałam ale o części nie, a nawet o tych o których słyszałam fajnie przeczytać coś więcej. no i o części mam zamiar przeczytać jeszcze więcej. ogólnie bardzo na plus szczególnie po paru ostatnich zapychaczach.
Co do wyspy Okunoshima to autorowi coś chyba się poplątało (np. w 1929 r. nie miała miejsca wojna rosyjsko-japońska ;) https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%8Ckunoshima
