Znak pokolenia? Nowa atrakcja turystyczna, idealna na internetowe czasy
Holenderskie miasto Amersfoort do tej pory było znane głównie ze swojej słynnej średniowiecznej bramy, łączącej dwa rodzaje dróg: lądową i wodną. Koppelpoort jest symbolem miasta. Ale od pewnego czasu turyści przyjeżdżają w okolice Utrechtu, aby zobaczyć inny budynek.
Architekt Changiz Tehrani postanowił odpowiedzieć sobie na pytanie: co jest symbolem naszych czasów? Dawniej, w klasycznej architekturze, na fasadach budynków można było dostrzec podobizny królów, znanych osób, notabli. A teraz? Co jest powszechnie używane… i wdarło się do masowej kultury? Emotikony, uśmieszki, emoji.

Fot. Attika Architekten / Bart van Hoek
Jedną ze ścian budynku ozdobiono zatem 22 betonowymi „uśmieszkami”, inspirowanymi emotikonami dostępnymi m.in. w aplikacji WhatsApp. Mamy tu „buźki” oznaczające zadowolenie, radość, miłość, sen, zdenerwowanie. Całość kontrastuje z placem, na którym umiejscowiony jest budynek – w otoczeniu 150-letniego dębu. Na parterze mieszczą się sklepy, wyżej apartamenty – a tuż obok znajduje się m.in.: biblioteka, teatr i szkoła.
Nietypowy budynek ściąga do miasta wielbicieli nowoczesnej architektury oraz turystów, którzy robią sobie na jego tle zdjęcia. I prowokuje do pytania: czy to faktycznie jest znak naszych czasów? Czy używanie emotikonów to nie jest moda, która za kilka lub kilkanaście lat przeminie? Architekt ma na to odpowiedź:
– Jeżeli spojrzycie na historię architektury, często używamy określeń: „tak, to jest ponadczasowe” lub „to pozostanie na zawsze”. Chciałem stworzyć coś, co będzie w kontrze do takiego podejścia i będzie pokazywać: tak, to dzieło naszych czasów, pokolenia interesującego się bardziej Facebookiem niż architekturą.
Patrząc na to chłodnym okiem, trudno się nie zgodzić z Changizem Tehranim. Symbole i najróżniejsze emotikony są powszechnie rozpoznawalne na całym świecie: od Stanów Zjednoczonych po Tadżykistan, od Francji po Burkina Faso. Są „międzynarodowe”, nie są związane z jakimkolwiek konkretnym językiem, wyrażają emocje. Popularność? Codziennie używają je setki milionów ludzi…
Zobaczcie zdjęcia budynku:
Fot. Attika Architekten / Bart van Hoek
