Zjarany pracownik lotniskowy poważnie uszkodził Boeinga 747. Linia szacuje straty na 820 tys. zł!
Cała sprawa ciągnie się już od 6 lat, bo jak czytamy w serwisie Paddle Your Own Kanoo, do zdarzenia doszło we wrześniu 2019 roku. W tym czasie brytyjski przewoźnik bezskutecznie próbował zmusić firmę handlingową do zapłacenia odszkodowania, w końcu zaś machnął ręką i złożył pozew do sądu. Jak wyglądają szczegóły?
Jak doszło do uszkodzenia Boeinga 747 linii British Airways?
Chodzi o Boeinga 747-400, który po wylądowaniu na lotnisku w Chicago przechodził niewielkie prace konserwacyjne w oczekiwaniu na lot powrotny na lotnisko Londyn Heathrow. Wykonywała je firma handlingowa GSI. Jak czytamy w pozwie, jeden z jej pracowników podczas transportowania schodków do samolotu uszkodził prawe skrzydło samolotu, powodując – jak twierdzi British Airways – poważne uszkodzenia.
Jakby tego było mało – mężczyzna udał, że nic się nie stało i nie powiadomił o uszkodzeniu swoich przełożonych. W pozwie British Airways czytamy też, że pracownik, który odpowiadał za kolizję, miał pozytywny wynik testu na obecność marihuany w organizmie.
Alanya od 2060 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Dahab od 2132 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Sharm El Sheikh od 2039 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Jak poważne były uszkodzenia Boeinga 747 British Airways?
Brytyjski przewoźnik informuje, że w następstwie zdarzenia musiał odwołać planowane połączenie i uziemić samolot. Linia poniosła też dodatkowe koszty związane z odszkodowaniami dla pasażerów, opłaceniem ich noclegów oraz przeniesienia podróżnych z tego rejsu na alternatywne połączenie. W sumie przewoźnik wycenia swoje straty na 228 tysięcy dolarów.
Jak czytamy, od razu po wystąpieniu zdarzenia przewoźnik wystąpił do GSI z żądaniem zapłaty, jednak agent handlingowy tego nie uczynił. Podobnie jest w przypadku ubezpieczyciela firmy GSI, która także odmówiła linii British Airways wypłaty odszkodowania.
Jak takie sprawy linia rozwiązywała w przeszłości?
W Paddle Your Own Kanoo czytamy, że to nie pierwszy tego typu pozew ze strony Britsh Airways. W tym roku linia pozwała agenta handlingowe z lotniska w Bostonie, który miał doprowadzić do uszkodzenia systemu elektrycznego Airbusa A380 brytyjskiego przewoźnika. Linia domagała się w efekcie 293 tysięcy dolarów odszkodowania, jednak wkrótce po złożeniu pozwu obie strony podpisały ugodę, a British Airways wycofał pozew.
👉 Uszkodzenie skrzydła zmusiło linię do odwołania lotu, uziemienia maszyny oraz pokrycia kosztów odszkodowań, noclegów i alternatywnych rejsów dla pasażerów.
👉 Straty przewoźnika wyceniono na 228 tys. dolarów (ok. 820 tys. zł), jednak firma handlingowa i jej ubezpieczyciel odmówili wypłaty odszkodowania.
👉 British Airways po latach bezskutecznych prób odzyskania pieniędzy złożyło pozew przeciwko GSI, co wpisuje się w serię podobnych roszczeń przewoźnika wobec agentów handlingowych.
Hurghada od 1753 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa - Chopin)
Hurghada od 2178 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa - Chopin)
Hurghada od 2179 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)