Rok więzienia i 200 tys. PLN za zniszczenie toalety w samolocie. Pasażer wpadł w szał
Finnair wystawił jednemu ze swoich pasażerów rachunek opiewający na kwotę blisko 200 tys. PLN po tym, jak ten zdemolował toaletę w samolocie lecącym do Wietnamu. Mężczyzna zrobił to w absolutnej furii, bo… nie mógł zapłacić za zakupy na pokładzie.
Do absurdalnej sytuacji doszło podczas lotu z Helsinek do Wietnamu. Jeden z pasażerów, obywatel Finlandii chciał zrobić zakupy na pokładzie. Okazało się jednak, że jego karta podarunkowa, którą próbował zapłacić, nie zadziałała. Wtedy mężczyzna wpadł w szał.
Niedługo po niesprzyjającej informacji od stewardesy, pasażer udał się do toalety. I choć mogłoby się wydawać, że miał okazję ochłonąć – stało się zupełnie odwrotnie. Załoga usłyszała hałas i gdy tylko mężczyzna opuścił niewielkie pomieszczenie, sprawdziła stan pomieszczenia.
Okazało się, że pasażer dosłownie zdemolował całą toaletę. Wyrwał wieszak na ręczniki, próbował rozbić szafkę pod umywalką, wyłamał drzwi i uszkodził ścianę.
– Nigdy nie widziałem tylu połamanych i zniszczonych elementów toalety w całej mojej karierze. Wszędzie unosił się smród moczu i wymiocin – zeznała w sądzie jedna z obsługujących lot stewardess, cytowana przez Yle, fińską telewizję publiczną.
Pasażer przed sądem przyznał, że faktycznie to on dokonał zniszczeń, ale jednocześnie zeznał, że nie zrobił tego celowo, a z powodu… turbulencji.
– Zachwiałem się z powodu turbulencji i niefortunnie chwyciłem szafkę z lustrem – próbował tłumaczyć swoje zachowanie.
Załoga zeznała, że na pokładzie nie było żadnych turbulencji. Mężczyzna przyznał, że spożywał wcześniej alkohol i środki uspokajające.
Choć cała sytuacja miała miejsce w 2017 roku, to postępowanie zakończyło się dopiero teraz. Sąd w Helsinkach skazał pasażera na rok pozbawienia wolności – w zawieszeniu oraz grzywnę w wysokości 43 tys. EUR, czyli ok. 200 tys. PLN.