LOT przedłuża zawieszenie kolejnych 2 tras. Jedna z nich miała być hitem
Konflikt na Bliskim Wschodzie negatywnie wpływa na siatkę LOT
Tak jak inne linie, LOT mocno ograniczył rejsy na Bliski Wschód w związku z wybuchem wojny w Iranie i poważnym kryzysem geopolitycznym w regionie. Jednak mimo pewnego uspokojenia sytuacji, linia nie przywróci rejsów na wszystkich trasach. Dobrym przykładem jest połączenie do Rijadu, czyli stolicy Arabii Saudyjskiej. Rejsy na tej trasie były zawieszone od marca i wróciły na początku lipca, jednak szybko zostały ponownie zawieszone. Ostatnie loty na tej trasie były wykonywane 16 i 17 lipca, a powodem była niepewna sytuacja związana z poziomem bezpieczeństwa w regionie.
Rejsy na tej trasie miały być wznowione najpierw 15 sierpnia, potem 30 sierpnia, jednak – jak donosi „Rynek Lotniczy” – LOT usunął z systemu rezerwacyjnego wszystkie bezpośrednie rejsy do stolicy Arabii Saudyjskiej. I jak udało nam się ustalić, nie ma na razie żadnego planu, kiedy ewentualnie rejsy do Rijadu mogłyby zostać wznowione.
Arabia Saudyjska miała być hitem przyszłego roku
Decyzja może być uznana za zaskakującą w świetle tego, że Rijad zapowiadał się jako hitowy kierunek nie tylko wśród turystów z Polski, ale też podróżnych z Bliskiego Wschodu, którzy coraz chętniej odwiedzają nasz kraj. Jeszcze kilkanaście dni temu pisaliśmy na naszych łamach, że linia flynas planuje oprócz rejsów z Krakowa do Rijadu uruchomić też rejsy do Małopolski z Dżeddy, a także rozważa pojawienie się na lotnisku we Wrocławiu. Sam LOT miał być też mocno zainteresowany uruchomieniem lotów z Warszawy do Dżeddy, choć w świetle ostatnich informacji plany te zapewne zostały odłożone na półkę.
Ayia Napa od 2934 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Blanca od 2806 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Wyspa Gozo od 2434 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Rejsy do Bejrutu nawet nie zdążyły wrócić
Druga trasa do Bliskiego Wschodu, na której na razie nie ma co się spodziewać rejsów, to połączenie do stolicy Libanu. Loty z Warszawy do Bejrutu miały wrócić pod koniec marca jako trasa sezonowa, jednak od tego czasu trasa nawet nie wystartowała. Powodem są oczywiście napięcia w regionie, w tym niedawne ataki Izraela na Bejrut i inne cele w Libanie, mające być odpowiedzią na ataki ze strony Hezbollahu. Teraz sytuacja się już uspokoiła, a mimo to LOT nie zamierza wznowić lotów na tej trasie. Mimo tego, że już na przełomie maja i czerwca przewoźnik wznowił rejsy do sąsiedniego Izraela – LOT lata do Tel Awiwu zarówno z Warszawy jak i Krakowa. Skąd ta decyzja? LOT tłumaczy brak otwarcia lotów do Libanu względami bezpieczeństwa i szczegółową analizą sytuacji w regionie.
LOT tnie ofertę lotów na zimę
To kolejne zmiany w siatce połączeń LOT. Wczoraj pisaliśmy o tym, że narodowy przewoźnik zawiesi na zimę planowane wcześniej jako całoroczne rejsy z Warszawy do Sarajewa i Podgoricy, wcześniej niż planował przestanie też latać do Skopje, na Majorkę oraz na Kretę. Jednym z powodów może być trudna sytuacja przewoźnika, któremu doskwierają wysokie koszty paliwa – stanowią one obecnie ok. 40 procent wszystkich kosztów w LOT, podczas gdy normalnie nie jest to więcej niż 25 procent.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?